Mikroapartamenty i drzewka bonsai, miniaturyzacja sprzętu hi-fi i aparatury medycznej, wreszcie minisamochody i kategoria kei cars. Japonia jako lider miniaturyzacji już od lat 80. wprowadza nie tylko ideę, ale też mnóstwo realnych produktów i rozwiązań. W tamtym okresie Japonia była u szczytu potęgi gospodarczej, wyrastając na drugą największą gospodarkę świata, będąc jednocześnie niekwestionowanym liderem technologicznym w robotyce, elektronice użytkowej, ale też w rozwoju motoryzacji. To tutaj, jako rozwiązanie do poruszania się w wąskich ulicach gęsto zaludnionych miast, powstały kei cary, czyli niewielkie samochody oferujące maksymalną przestrzeń użytkową na minimalnej powierzchni. Te pojazdy musiały i muszą spełniać surowe ograniczenia narzucone przez japoński rząd w zakresie gabarytów, pojemności silnika i jego mocy. Ale, jak się okazuje, także nimi można uprawiać caravaning, przeistaczając je w miniaturowe kampervany. Być może zamknięcie typowych dla pojazdów kempingowych elementów na niewielkiej przestrzeni auta jest dla Japończyków prostsze? W końcu budując hotele kapsułowe oraz aranżując domy w stylu shoin-zukuri, kierują się zasadą maksymalnego wykorzystania każdego centymetra przestrzeni. Średni wzrost w Japonii to około 171 cm dla mężczyzn oraz 158–160 cm dla kobiet, czyli zdecydowanie mniej niż w Europie, gdzie średnia wynosi 178 cm dla mężczyzn i 165 cm dla kobiet. Czy ze względu na to można więc powiedzieć, ze Japończykom łatwiej, między innymi aktywnościami, uprawiać także caravaning? O tym właśnie opowiedzą Wam Ofelia i Julia, które poznawały Kraj Kwitnącej Wiśni, właśnie podróżując oryginalnym minikamperem.
Tym artykułem otwieram trzecie tegoroczne wydanie „Polskiego Caravaningu” i zapraszam do pozostałych treści! Spodobają Wam się, gwarantuję!