NIEZWYKŁOSTKI

28 dni temu  22.05.2018, ~ Administrator   

„EleMMent palazzo” w całej okazałości.

„EleMMent palazzo” w całej okazałości.

Strona 1 z 6

Łóżko, toaleta, kuchenka, stół – z takim wyposażeniem kojarzy się standardowe wyposażenie pojazdu kempingowego. Takiego, który jest najczęściej spotykany na drogach i kempingach całego świata. Są jednak takie pojazdy, które od tego standardu odbiegają bardzo daleko. Ich twórcy chcą, by były „naj”: najlepsze, najdroższe, największe lub najmniejsze, a już na pewno najbardziej oryginalne.

Zmotoryzowana turystyka ma wiele twarzy, a między skrajnościami tak naprawdę trudno znaleźć wspólny mianownik. Bo niektóre pojazdy, domy czy tylko łóżka na kołach, niekoniecznie służą do uprawiana caravaningu.

Najdroższy

Nowy kamper średniej wielkości można kupić za około dwieście tysięcy złotych. Dużo to czy mało? Oczywiście, zależy od zasobności portfela, jednak biorąc pod uwagę polskie warunki, to duża suma. Dlatego też większość caravaningowców (nie tylko w naszym kraju) jeździ kamperami zakupionymi jako używane. Tylko nielicznych byłoby stać na kampera, który jest zapewne najdroższy na świecie. Choć oczywiście z całą pewnością powiedzieć się nie da, że nie ma gdzieś droższego… Jest to pojazd na pewno o najbardziej kosmicznym wyglądzie!

Nazywa się „eleMMent palazzo”, a stworzyło go dwóch włoskich designerów: Jens Scheiwe i Mario Marchi, którzy wspólnie zaprojektowali wnętrze i wygląd kampera. Można go nabyć wyłącznie u producenta, a jego cena zaczyna się (w najuboższej wersji) od 2170000 euro!

Wszyscy dysponujący wolnymi dziesięcioma milionami złotych muszą uzbroić się w trochę cierpliwości, bo jak łatwo się domyślić, kamper widoczny na zdjęciach nie powstaje w masowej produkcji seryjnej: produkowany jest i sprzedawany od 2012 roku w liczbie pięciu sztuk rocznie. Wszystkie mają dwanaście metrów długości i ważą blisko dwadzieścia ton! Ich prędkość maksymalna to aż sto pięćdziesiąt kilometrów na godzinę. Wyposażone są w silnik o mocy aż pięciuset dziesięciu koni mechanicznych z automatyczną skrzynią biegów.

Kamper ma też podwójny układ wydechowy, a koła średnicę dwudziestu ośmiu cali. Co ciekawe, z przodu mamy tylko jedną wycieraczkę omiatającą wielką szybę. Jedną, ale za to składającą się z trzech piór, zamocowanych jak wirnik! Jeśli wierzyć producentowi, ta wielka szyba jest elementem znakomicie wygłuszonej kabiny kierowcy, izolującej go od hałasów zarówno pracującego silnika, jak i spowodowanego szybką jazdą. Podobno też, dzięki aerodynamicznemu kształtowi nadwozia, zużycie paliwa zmniejsza się podczas jazdy autostradą aż o dwadzieścia pięć procent.

GALERIA ZDJĘĆ

„EleMMent palazzo” Kabina w najdroższym kamperze świata. Widoczna jest wycieraczka składająca się z trzech piór, zamocowanych jak wirnik.
Czy to jest najdłuższy zestaw caravaningowy na świecie? Pojazd z przyczepą amerykańskiej firmy PowerHouse mierzy blisko 30 metrów.
Prawdopodobnie najmniejszy kamperek świata – Bufalino.
Wnętrze Bufalino. Rozkładamy fotel i mamy łóżko!
Niezwykły kamper Niesmann Bischoff Flair niemieckiego biura podróży Perestroika Tours. Prawdziwe dzieło sztuki!
Pływający, luksusowy mobilhome „The Terra Wind”, produkowany przez amerykańską firmę Cami.
4.Pływająca przyczepa z Polski.
Luksusowe kampery - największe i najdroższe
Podniebny caravaning – polska przyczepa Niewiadów w angielskim projekcie dla programu „Top Gear”.
Tak niepozornie „Opera” wygląda, gdy jest w zestawie z samochodem. Jej aerodynamiczne kształty nie powodują tak dużego zużycia paliwa, jak w przypadku jazdy z tradycyjną przyczepą.
A tak „Opera” prezentuje się w całej okazałości.
„Bowlus Road Chief” w całej okazałości.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

  • 1
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony