Produkowany w 28 krajach pierwowzór współczesnego Kangoo już ponad pół wieku temu mógł wyglądać jak apartament dla nomadów. „Szklany dom na kołach” zaprezentowano dopiero z okazji 60. rocznicy debiutu rynkowego Renault R4.
Pierre Dreyfus, prezes Renault w latach 1955-1975, zażądał od swoich pracowników stworzenia przestronnego samochodu, który jak dżinsy, będzie pasował każdemu. Spełnieniem jego oczekiwań stało się Renault 4L, pierwszy samochód z tylną klapą pełniącą rolę piątych drzwi. Dziś rolę tego wszechstronnego modelu użytkowego dzierży Kangoo.
Był produkowany w 28 krajach i w ciągu trzech dekad (1961–1992) znalazł ponad 8 milionów nabywców w 100 krajach. Renault 4L (znany także jako Renault R4) był małym autem małolitrażowym – najmniejszy silnik miał raptem 0,7 litra pojemności i moc tylko 24 KM. Powstawał też wariant R-3 z silnikiem 0,6 l.
Rozpoczął nowy etap w historii Renault, nie tylko dlatego, że był pierwszym przednionapędowym modelem. Ma aż 5 drzwi, więc z auta osobowego zamienia się w furgon dostawczy. I podobnie jak kampery, jest wysoki i dość wrażliwy na podmuchy wiatru bocznego. Skądinąd to właśnie dla fanów aktywnego wypoczynku powstawała wersja Jogging ze zwijanym (rolowanym) dachem i uproszczoną konstrukcją „leżakowych” foteli.
Dlaczego ta legenda motoryzacji skrywa wiele więcej walorów dla fanów caravaningu? Jakkolwiek z długością nadwozia ledwie 3,7 metra nie mógł stanowić bazy dla budowy kamperów, to już przeszkloną strefą wypoczynkową mógłby wprowadzić w kompleksy niejedną – nawet współczesną propozycję przemysłu caravaningowego.
Marzenie o szklanych domach rozbudzają wizjonerów nie od dziś. Model koncepcyjny SUITE N°4 jest owocem współpracy między Mathieu Lehanneurem a działem ds. kolorów i materiałów Grupy Renault . To nowy sposób doświadczania mobilności, w pełni zgodny z hasłem Renault „Żyj pełnią życia”. „Szklany dom na kołach” zaprezentowano w 2021 roku z okazji 60. rocznicy debiutu rynkowego Renault 4L, kultowego modelu marki.- Chciałem połączyć świat motoryzacji i architektury, aby stworzyć pokój hotelowy na świeżym powietrzu. Chciałem więcej niż apartamentu w najpiękniejszym luksusowym hotelu, który jest zawsze dokładnie tam, gdzie chcesz: z widokiem na morze, pośrodku pól lub wiezie cię po mieście twoich marzeń - powiedział Mathieu Lehanneur.
Twórczy dialog pomiędzy działem ds. kolorów i materiałów, działem modeli koncepcyjnych a Mathieu Lehanneurem był bardzo owocny.
- Oddaliśmy się do dyspozycji projektanta, aby zapewnić mu jak najlepsze warunki do realizacji nowej wizji, wnosząc do niej nasze sugestie, ale bez nakładania ograniczeń, z wyjątkiem tych, które dotyczyły wykonalności - przyznaje François Farion, dyrektor designu w dziale kolorów i materiałów Renault.
Przód auta zachowuje kształt oryginału i kultowe dla tego modelu światła. Aluminiowa osłona chłodnicy jest swoistym manifestem projektanta. Najwięcej emocji wywołuje to, co się dzieje za słupkami B. Tylna część nadwozia i tylna klapa zostały zastąpione poliwęglanową kapsułą, która daje widoczność na zewnątrz i doświetlenie wnętrza na miarę „szklanych domów”. Umieszczone na dachu przezroczyste panele słoneczne pozwalają swobodnie przenikać promieniom słońca, pomagając zarazem w doładowywaniu akumulatora trakcyjnego auta, które jest teraz w 100% elektryczne.
Całość uzupełniają poduszki i wałek, które zamieniają strefę bagażnika w hotelowy pokój na kołach. Efekt potęguje ruchoma drewniana ławka, wysuwana na podobieństwo szuflady i osłonięta po otwarciu tylnej klapy.Fot. Renault i mathieulehanneur.fr