ReklamaBilbord  - CSP 2020 31.08-05.10 Sebastian Bartek

NASZ TEST

11 dni temu  16.09.2020, ~ Administrator   

Kubistyczny crossover Peugeota

Peugeota Riftera po raz pierwszy na żywo zobaczyłem jakiś czas temu na poznańskich targach. Obejrzałem go wtedy pobieżnie i pomyślałem – partner kombivan po lifcie, i poszedłem dalej. Wtedy nie wiedziałem, jak bardzo się myliłem.

Kiedy zadzwonili do mnie z Peugeota z propozycją testu riftera, bardzo się ucieszyłem. Lubię peugeoty, moim pierwszym samochodem był 309 GTI, za młodu startowałem nim w KJS. Dorosłem, pojawiła się rodzina, a moje preferencje motoryzacyjne ewaluowały. Uwielbiam samochody terenowe i SU-y. Patrząc na rozwój SUV-ów i crossoverów, pomyślałem kiedyś, że powstaną „SUVANY”, tylko patrzeć, jak ktoś zaprezentuje terenówkę z przesuwanymi drzwiami.
Pierwszego szoku doznałem w Dusseldorfie, gdzie Peugeot pokazał terenowego riftera z namiotem dachowym i napędem 4×4 opracowanym przez Dangela. Rifter zaskoczył mnie drugi raz w Warszawie, kiedy zobaczyłem, jaką wersję odbieram. Podwyższony GT Line, z błotnikami zabezpieczonymi listwami z czarnego matowego plastiku wyglądał bardzo bojowo. Na centralnej konsoli od razu zobaczyłem pokrętło systemu Grip Control znane z innych uterenowionych modeli koncernu PSA. Pomyślałem, że to nie jest zwykły kombivan, tylko kubistyczny rasowy crossover.
Nie ma co ukrywać, że rifter ma dostawczego brata partnera, na którego bazie powstał. Koncern zdecydował się na inną nazwę, bo są to tak naprawdę dwa różne samochody. Rifter został wyposażony w otwieraną do góry tylną klapę, z niezależnie otwieranym oknem. Po obu stronach zamontowano przesuwane drzwi – jeszcze nigdy nie spotkałem się z tak lekką ich pracą. Mało tego, okna w tych drzwiach są otwierane eklektycznie, a szyba opuszcza się jak w „normalnym” samochodzie.
Peugeot i-Cockpit z zegarami umieszczonymi powyżej małej kierownicy ma swoich zwolenników i przeciwników. Po doświadczeniach z 208 byłem umiarkowanym optymistą – ale, jak mówią, „nie oceniaj książki po okładce”. Widać, że firma wzięła sobie do serca uwagi klientów, a może to sam kształt nadwozia spowodował, że układ okazał się rewelacyjny w użytkowaniu. Mała kierownica świetnie leży w dłoniach, a dzięki dwupłaszczyznowej regulacji bez problemu znajdziemy wygodną pozycję. Zegary są duże i czytelne, nie zasłaniają widoku na drogę. Tunel środkowy jest rozbudowany, ulokowano w nim duży, głęboki schowek. Dwukolorowa deska wykonana jest z niezłych materiałów, nic nie trzeszczy ani nie skrzypi. Całość wygląda trochę futurystycznie, ale funkcjonalności nie można nic zarzucić. Nawiew i klimatyzację można regulować guzikami i pokrętłami. Dlaczego o tym wspominam? Otóż w niektórych samochodach z PSA można to robić tylko z poziomu ciekłokrystalicznego wyświetlacza, w rifterze możemy sobie poklikać.
Ale zaraz, gdzie jest skrzynia biegów? Na konsoli środkowej znajdziemy pokrętło wielkością przypominające to z wieży Hi-Fi od głośności. To sterowanie automatyczną, 8-biegową skrzynią. Była ona połączona z nowym silnikiem 1.5 HDI o mocy 130 KM i momencie 300 Nm. Już dawno nie jeździłem tak dobrze zestrojonym napędem. Rifter przyśpiesza bardzo sprawnie, a skrzynia EAT8 zmienia biegi tak płynie, że trzeba patrzeć na wyświetlacz, aby wiedzieć, na którym biegu jedziemy. Skrzynia także sprawnie redukuje, a w górach hamowanie biegami możliwe było dzięki trybowi M (manual) i łopatkom rodem z WRC, sterującymi skrzynią, umieszczonymi przy kierownicy. Łopatki i 8 biegów w „dostawczaku”?

Nowy Peugeot Rifter to wzór modułowości: składany fotel pasażera, kanapa dzielona w proporcji 1/3-2/3 lub trzy niezależne, chowane w podłodze siedzenia w drugim rzędzie. Ustawny bagażnik ma imponującą pojemność od 775 do 3500 l. Otwierana tylna szyba i płaska podłoga sprawiają, że pakowanie i opróżnianie bagażnika jest łatwe i bardzo wygodne.

Wnętrze jest przepastne. Z przodu lekko kubełkowe fotele wersji GT Line dobrze trzymają ciało na zakrętach. Oba fotele wyposażone były w podgrzewanie, a kierowcy dodatkowo w regulację wysokości. Na tylnej kanapie składającej się z trzech niezależnych foteli zamontujemy bez problemu nawet trzy foteliki – każdy ma isofix. Przed skrajnymi miejscami po obu stronach możemy otworzyć stoliczek, zamontowany do oparć przednich foteli, a drobiazgi schować do małych luków pod nogami. 

podstawowe dane techniczne

  • długość    4403 mm
  • szerokość (bez lusterek) 1848 mm
  • wysokość (bez relingów)  1837 mm
  • rozstaw osi    2785 mm
  • prześwitb N/D
  • pojemność silnika 1499 cm3
  • typ silnika    wysokoprężny 1.5 l BlueHDi 
  • moc 130 KM
  • zawieszenie    kolumny MacPhersona, 
  • tylne – belka skrętna
  • maksymalny moment obrotowy 300 Nm przy 1750 obr./min
  • rodzaj napędu na przednie koła
  • skrzynia biegów    8-biegowa, automatyczna EAT8
  • opony 215/60R 17
  • hamulce przód/tył przednie tarczowe wentylowane, tylne tarczowe
  • masa własna    1430 kg
  • dopuszczalna masa całkowita    2120 kg
  • przyspieszenie 0-100 km/h 12,1 s
  • prędkość maks. 180 km/h
  • pojemność zbiornika paliwa    50 l
  • zużycie paliwa około 6,9 l w cyklu mieszanym
  • pojemność bagażnika    597-2126 l
  • dopuszczalna masa całkowita przyczepy z hamulcem 1300 kg
  • cena wersja bazowa (1,2 Active) od 74 800 zł, testowana wersja (1,5 HDi EAT8 GT-Line) od 115 330 zł

Trzeba przyznać, że ten model niewiele pali. Poza miastem, przy 90 km/h bez problemu można osiągnąć wynik 4,8 l/100 km. Na autostradzie, przy większych prędkościach spalanie potrafi wzrosnąć do 8 l, ale nie ma co się dziwić przy tak dużym nadwoziu. Średnio w całym teście miasto, autostrada, góry samochód spalił 6,9 l/100 km. My uznajemy to za bardzo dobry wynik, szczególnie że na autostradzie peugeot nie był zawalidrogą.
Testowaliśmy riftera w zaśnieżonym Zakopanem, śliska nawierzchnia tylko raz spowodowała, że mieliśmy problem z ruszeniem pod górkę. Mimo opon zimowych, auto bezradnie kręciło kołami w miejscu. Chciałbym napisać coś dobrego o Grip Contol, ale jak już kiedyś wspominałem, nawet najlepsza elektroniczna „szpera” nie zastąpi napędu na cztery koła.
W najwyższej wersji wyposażenia GT Line dach panoramiczny Zenith wykonany jest ze szkła, a pod nim, we wnętrzu umieszczono system schowków. Wnętrze podświetla duży długi LED-owy neon, którego jasność możemy regulować w menu ustawień samochodu. Rifter i jego bracia produkowani są też w długiej, 7-osobowej wersji, która oferuje jeszcze więcej miejsca. Jest cień szansy, że Peugeot zdecyduje się na seryjną produkcję riftera 4×4. Na stronie Dangel.com znajdziemy co prawda konfigurację napędu 4×4 tylko do dostawczego partnera, ale może jest to zabieg celowy. Peugeot Rifter w testowanej wersji 5-osobowej mógł holować przyczepę hamowaną o dmc 1300 kg, to samo auto z manualem – 1500 kg. My na razie cieszmy się z rozwoju tego segmentu, ewolucji kombivanów i ich niesamowitych możliwości.

foto J. Kawecka, M. Wnuk

Artykuł pochodzi z numeru 2(87) 2019 Polskiego Caravaningu

GALERIA ZDJĘĆ

Kubistyczny crossover Peugeota
Kubistyczny crossover Peugeota
Kubistyczny crossover Peugeota
Kubistyczny crossover Peugeota
Kubistyczny crossover Peugeota
Kubistyczny crossover Peugeota
Kubistyczny crossover Peugeota
Kubistyczny crossover Peugeota
Kubistyczny crossover Peugeota
Kubistyczny crossover Peugeota
Kubistyczny crossover Peugeota

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 2

  • 1
    ZADOWOLONY
  • 1
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony