artykuły

Wszystko o branży caravaningowej w jednym miejscu
Dacia też ma elektryka. Oto nowa Dacia Spring, z napędem o mocy 33 kW (44 KM)
  fot. Piotr Łukaszewicz Dacia też ma elektryka. Oto nowa Dacia Spring, z napędem o mocy 33 kW (44 KM)

Kolejne dopłaty do aut zeroemisyjnych

E-caravaning to oczywiście wciąż pieśń przyszłości. Trudno by było inaczej, skoro nawet w lekkich samochodach osobowych zasięgi elektryków nie są imponujące - nieraz to w praktyce nawet 300 km. Zasięg zależy oczywiście poza pojemnością baterii zarówno od stylu jazdy (najlepsze zasięgi uzyskujemy w miastach, gdzie poprzez częste hamowanie odzyskujemy energię), jak i wagi pojazdu. Kampery ani po miastach nie jeżdżą, ani lekkie nie są. Łatwo więc nie jest.

Samochody dostawcze na prąd też już mamy. Chociażby w Polsce Volkswagen w Wrześni rozpoczął w ubiegłym roku seryjną produkcję elektrycznego Craftera. Ta technologia się rozwija, i choć potrzebuje jeszcze czasu, to producenci caravaningowi nie czekają. TUTAJ znajdziecie informacje o przyczepie kempingowej z własnym układem napędowym i kamperem z napędem elektrycznym – oba rozwiązania od Dethleffsa. Dwa miesiące temu e-kampera zaprezentował też KNAUS. Więcej o modelu E.POWER DRIVE i piszemy TUTAJ.

Zanim elektromobilność rozgości się na polach kempingowych, warto spojrzeć być może na elektryczne auta osobowe do użytkowania na co dzień lub w firmie. Chęć bycia "eko" to tylko jeden z argumentów. Drugi to realne korzyści finansowe. 

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchamia ostatni komponent programu „Mój elektryk”. 22 listopada rozpocznie się nabór wniosków o dotacje dla podmiotów innych niż osoby fizyczne, które będą mogły otrzymać dofinansowanie na zakup pojazdów elektrycznych i napędzanych wodorem. Wsparcie obejmie samochody osobowe oraz dostawcze, a także pojazdy kategorii L. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, zwiększono budżet programu o 200 mln zł (w sumie do 700 mln zł).

To kolejna faza programu „Mój elektryk”. Już funkcjonują dotacje dla osób fizycznych na zakup aut osobowych oraz dotacje do leasingu oraz najmu długookresowego.

– W Polsce sektor komunikacyjny odpowiada za około 15 procent emisji gazów cieplarnianych, a także hałas i wyrzucanie do atmosfery szkodliwych związków chemicznych, przy czym największy w tym udział ma transport drogowy, dlatego konsekwentnie dążymy do obniżenia zużycia paliw emisyjnych w tym obszarze – zaznacza minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. – Dotacje do zakupu pojazdów zeroemisyjnych udzielane przedsiębiorcom i instytucjom wydatnie wpłyną na upowszechnienie w naszym kraju „zielonego” transportu, gdyż wedle statystyk właśnie biznes i podmioty instytucjonalne są głównymi nabywcami nowych pojazdów dla swoich flot – dodaje szefowa resortu.

Dla osobowych „elektryków” przewidziano dotację w wysokości 18 750 zł lub 27 000 zł, o ile deklarowany roczny przebieg pojazdu wyniesie co najmniej 15 tys. km. W przypadku samochodów dostawczych dotacja będzie wyższa, w zależności od przebiegu rocznego – do 50 tys. zł lub do 70 tys. zł, maksymalnie do 20 proc. lub do 30 proc. kosztów kwalifikowanych kupna samochodu, przy czym nie będzie obowiązywał limit cenowy.


Piotr Łukaszewicz12.11.20210

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

  • 0
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 1
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW