artykuły

niezwyklostkiNIEZWYKŁOSTKI
ReklamaBilbord Ubezpieczenia
Rozpalanie ogniska na kempingu stało się nagle o wiele prostsze!
  fot. Bringatrailer.com Rozpalanie ogniska na kempingu stało się nagle o wiele prostsze!

Kamper rodem z "Mad Maksa"

Czas czytania 1 minuta

To nie prima aprilis – ten kamper naprawdę zieje ogniem! Zabytkowy, poddany niecodziennej modyfikacji Chevrolet C20 Longhorn z 1968 roku wystawiony został na portalu aukcyjnym Bringatrailer.com, gdzie bez problemu znalazł nowego właściciela.

Poza tym, że pluje ogniem z zamontowanej na masce czaszki, to całkiem "zwyczajny", zabytkowy pickup z kempingową nadbudową – w dodatku w świetnym stanie, dzięki czemu będzie przyciągał uwagę zarówno podczas podróży, jak i na zlotach klasyków. A jeśli wzbudzi zainteresowanie nieproszonych gości, cóż – lepiej żeby nie podchodzili za blisko.

Że nie jest to "po prostu kamper", sugeruje już specyficzna ozdoba z przodu pojazdu. Czaszka longhorna to tak naprawdę ujście dla płomieni z wbudowanego miotacza ognia. Zasilana gazem instalacja jest w stanie wypluwać długie, kilkumetrowe jęzory ognia. Pomijając kwestię legalności takiej modyfikacji, trzeba przyznać, że robi wrażenie.

Na pewno wrażenie robią też wspaniale zachowana przestrzeń mieszkalna i kabina wykończona turkusem i bielą, jednak nie oszukujmy się – gdyby nie ział ogniem, nikt by o tym C20 nie usłyszał.

Pojazd został sprzedany za 43,5 tys. dolarów.

Oczywiście, w naszym serwisie opisaliśmy również inne, bardzo nietypowe kampery, na które naprawdę warto spojrzeć. 


Krzysztof Dulny 01.04.2022 zdjęć 7
Obserwuj nas na Google News Obserwuj nas na Google News