artykuły

nasze-testyNASZE TESTY
ReklamaBilbord - bookingcamper
Commuter i Precede – niby różne modele, a jednak spore podobieństwo
Commuter i Precede – niby różne modele, a jednak spore podobieństwo

Precede i Commuter. Elektryczne Canyony

Rowery ze wspomaganiem elektrycznym stają się coraz popularniejsze. Widać to w segmencie rowerów górskich, miejskich, trekkingowych, a nawet graveli i rowerów szosowych. Opinie użytkowników, którym taki rodzaj dwukołowca odpowiada, są zgodne – rower ze wspomaganiem elektrycznym pozwala przejechać dłuższy dystans w tym samym czasie co na zwykłym rowerze oraz pokonywać wzniesienia szybciej i z mniejszym wysiłkiem. A jakie argumenty „za” padają z usta caravaningowców? Opowiem o nich, prezentując rowery ze wspomaganiem elektrycznym marki Canyon.

Podróżując kamperem lub przyczepą, najczęściej albo jedziemy do konkretnego miejsca i tam obozujemy kilka dni, albo robimy „objazdówkę” i zatrzymujemy się tylko na 1-2 noclegi. W obu przypadkach przemieszczania się po okolicy, żeby zrobić zakupy, sprawdzić coś czy zwiedzić, rower jest fajnym środkiem lokomocji. Mając rower elektryczny, nasze możliwości znacznie się poszerzają. Mam na myśli oczywiście nie regularnie trenujących kolarzy, tylko statystycznego Kowalskiego, który ma średnią kondycję, więc przyjechanie kilkudziesięciu kilometrów, np. w terenie górzystym, jest dla niego sporym wyczynem i na pewno dużym wysiłkiem. Jeśli obozujemy w jednym miejscu, rower elektryczny może stać się naszym głównym środkiem transportu, a kamper czy przyczepa z autem będą stać zaparkowane. Dla większości rowerów ze wspomaganiem elektrycznym przejechanie 50-70 km nie stanowi wyzwania. Są modele, w których baterie są na tyle pojemne, że pokonanie ponad 100 km też nie jest problemem. Ładowanie odbywa się przez ładowarkę na 230 V.

ReklamaSródtekstowy YT PC
Zastanawiając się nad słusznością używania rowerów elektrycznych, warto wspomnieć o sytuacji, w której jedna z osób regularnie jeździ na rowerze, a druga sporadycznie bądź ma jakieś kłopoty zdrowotne (np. z kolanami). Wtedy „słabsza” osoba, korzystając z e-bike’a, jest w stanie trzymać tempo i komfortowo pokonywać kolejne kilometry.
Zatem jaki rower wybrać na eskapady? Kolokwialnie napiszę „uniwersalny”, tak aby nasz elektryk bez zbędnych oporów pokonał alejki i drogi asfaltowe, ale równocześnie aby poradził sobie na szutrach, polnych drogach czy nawet na prostych singletrackach. I takimi właśnie rowerami, w mojej opinii, są modele niemieckiej marki Canyon z serii Precede i Commuter.

Canyon Precede:ON 7
Na pierwszy rzut oka to zwyczajny rower z silnikiem. Ale uwierzcie, wcale tak nie jest. Pozycja na rowerze jest pewna i daje zarówno poczucie komfortu, jak i dobrej kontroli nad rowerem także przy dużych prędkościach i w wyboistym terenie. Rama i widelec są sztywne, niemniej użyte w rowerze są szerokie opony (Schwalbe G-One Allround 2.25”), które przy odpowiednim ciśnieniu dobrze amortyzują, wybierając drobne nierówności. Koła o średnicy 27,5” są zamontowane na sztywnych osiach. Wskazane czynniki sprawiają, że z roweru mogą śmiało i bezpiecznie korzystać również osoby ważące powyżej 100 kg.
Za napęd w tym modelu odpowiada silnik Boscha (Gen3) z momentem obrotowym 65 Nm. Zamiast łańcucha użyto tu paska klinowego (Gates CDX Belt). Dzięki temu układ napędowy jest niezwykle cichy i płynny. Nie odczuwamy żadnych szarpnięć czy nagłych zwolnień. Kolejnym bardzo ważnym i ciekawym rozwiązaniem jest piasta Enviolo z wewnętrzną zmianą biegów. Wspomaganie rozpoczyna pracę bardzo łagodnie i miękko, a moment, gdy się wyłącza, czasami wręcz trudno uchwycić. Taki napęd jest również łatwiejszy w czyszczeniu. Nie wspominając o tym, że przerzutki i haki, do których są zamontowane, „lubią się” zgiąć albo złamać. W przypadku piasty z biegami nie ma takiej możliwości. Na rowerze jeździłem także bez włączonego silnika. Oczywiście na płaskich odcinkach. Było całkiem komfortowo, wg mnie to zaleta dobrej jakości komponentów, piast i opon, które nie dają dużych oporów toczenia. Prezentowany model występuje w rozmiarach M, L i XL. Jest też dostępny w wersji Step-Thru, w której górnej rury… nie ma. Jest to więc rozwiązanie dla osób, które mają mały przekrok lub po prostu nie chcą bądź nie mogą z racji wieku „zadzierać” do góry nogi. Wersja Precede ST występuje w rozmiarach XS, S, M i L. Mamy więc 7 różnych rozmiarów, co z pewnością pozwoli na dobranie do potrzeb. Rower ma bardzo dużą bazę kół oraz długi tylny widelec, a równocześnie umiarkowane kąty. Dzięki temu jest stabilny, a mimo tego dość żwawy, łatwy w prowadzeniu nawet po ciasnych zakrętach. Podczas testów używałem na nim (co widać na zdjęciach) specjalnego siodełka i małej kierownicy do przewozu dziecka. Mimo dodatkowego obciążenia przedniej części roweru zarówno prowadzenie, jak i hamowanie odbywało się bez kłopotów.

ReklamaŚródtekstowy 2 BookingCamper
Canyon Commuter:ON 7
Drugą testowaną maszyną był Canyon Commuter:ON 7. Dość podobny – przynajmniej dla laika, ale kryjący w sobie inne „ciekawostki”. Po pierwsze, rower ma inny system wspomagania. Rolę tę pełni Fazua RIDE 50 o momencie obrotowym 58 Nm i mocy maksymalnej 350 W. System ten działał na zasadzie przekładni – w dolną rurę wmontowany jest drivepack, czyli bateria i silnik. W miejscu suportu korby jest przekładnia. Takie rozwiązanie daje możliwość jazdy bez wspomagania i w ogóle nie wyczujemy oporów silnika. Dodatkowo możemy wyciągnąć baterie z silnikiem i jechać bez wspomagania lżejszym rowerem. Przełożenia to już „tradycyjne” rozwiązanie, czyli przerzutka Shimano Deore z 12-rzędową kasetą o zakresie 10-51. Taki układ – mimo że inny niż w modelu Precede – daje także niezwykle płynne wspomaganie i duże zasięgi. I moc także, bo na podjazdach żona bez problemu holowała na lince naszą Zosię. Co również ważne z uwagi na uniwersalność roweru i swoistą wielozadaniowość, oba modele są wyposażone w błotniki, bagażniki, stopki oraz oświetlenie. Każdy z tych elementów jest dobrze spasowany, wykonany z porządnych materiałów. Nic się nie telepie i jest wytrzymałe. Po prostu uniwersalne, gotowe do jazdy rowery klasy premium.

Marka Canyon prowadzi wyłącznie sprzedaż wysyłkową. Na www.canyon.com można wszystko sprawdzić, skonfigurować. Po zakupie dociera do nas praktycznie skręcony rower – do montażu pozostaje przednie koło. W zestawie otrzymujemy ładowarkę do baterii, klucze, pełną instrukcję i kilka drobnych gadżetów.

Commuter:ON 7 (16 199 zł)
Precede:ON 7 (16 999 zł rozmiar M, 17 999 zł rozmiary L i XL)

Grzegorz Miedziński
Fot. Grzegorz i Ewa Miedzińscy

Artykuł pochodzi z numeru 4 (106) 2022 r. magazynu „Polski Caravaning”.

Chcesz być na bieżąco? Zamów prenumeratę – teraz jeszcze taniej i szybciej.


Administrator05.08.20220 zdjęć 9