artykuły

abc-caravaninguABC CARAVANINGU
ReklamaBilbord - ubezpieczenia wyceń ubezpieczenie
Kamper pierwszy raz – 10 rzeczy, które warto wiedzieć

Kamper pierwszy raz – 10 rzeczy, które warto wiedzieć

Czas czytania 8 minut

Odebranie kluczyków do pierwszego kampera z wypożyczalni to często moment czystej ekscytacji. Wolność, brak sztywnych planów i wizja porannej kawy z pięknym widokiem. Pakujesz manatki, ruszasz w trasę i po kilku godzinach docierasz na swój pierwszy kemping. Przekraczasz szlaban, parkujesz i nagle okazuje się, że dom na kółkach rządzi się zupełnie innymi prawami niż pokój w hotelu czy tradycyjne auto osobowe. Aby Twoja pierwsza noc nie zamieniła się w festiwal frustracji, przygotowaliśmy listę 10 rzeczy, które najczęściej zaskakują nowicjuszy w tej pięknej formie spędzania wolnego czasu. To nic złego, każdy się uczy i codziennie społeczność caravaningowców się powiększa. To zawsze rodzi wiele pytań. Sprawdź, jak uniknąć klasycznych błędów i od razu poczuć się na kempingu jak w domu.

Spis treści

1. Poziomowanie, czyli dlaczego olej nie rozpływa się równo po patelni?

Wjeżdżasz na parcelę, gasisz silnik i myślisz, że to koniec? Nie zawsze. Grunt pod kołami rzadko bywa idealnie poziomy, a jeśli zignorujesz konieczność poziomowania pojazdu, nie zawsze będzie komfortowo. Gdy kamper stoi krzywo, woda pod prysznicem może gorzej spływać i gromadzić się niekoniecznie nad kratką, olej na patelni ucieka w jeden kąt, a w nocy masz wrażenie, że głowa jest niżej niż stopy. Co gorsza, starsze lodówki absorpcyjne przy dużym przechyle często odmawiają współpracy.

Aby rozwiązać ten problem, użyj klinów najazdowych, czyli charakterystycznych, plastikowych schodków. Połóż je pod koła i najedź na nie autem, aż złapiesz poziom. Mała poziomica będzie tu wskazana. Pomocna może być przy tym prosta aplikacja-poziomica w telefonie położona na kuchennym blacie. To nie będzie bardzo wiarygodny pomiar, ale lepsze niż ustawianie „na oko”.

kamper pierwszy raz

2. Magia 230V, czyli dlaczego suszarka nie działa?

To jedno z największych zaskoczeń dla osób, które pierwszy raz wynajmują kamper. Widzisz w środku normalne gniazdka elektryczne, takie jak w domu, podłączasz suszarkę do włosów, czajnik albo laptopa i napotykasz głuchą ciszę. Urządzenia AGD wymagają napięcia 230V, tymczasem gdy stoisz na dziko lub po prostu zaparkujesz bez podpięcia kabla, w gniazdkach nie ma prądu. Wewnętrzny akumulator części mieszkalnej zasila jedynie oświetlenie, pompkę wody i gniazdka USB. Aby mieć napięcie w klasycznych gniazdkach, musisz rozwinąć kabel i podłączyć kampera do zewnętrznego słupka na kempingu.

Kamper pierwszy raz

Częstym rozwiązaniem jest też użycie przetwornicy, w którą wyposażony może być kamper. Pamiętaj, by zawsze mieć pod ręką niebieską przejściówkę CEE, ponieważ bez niej w wielu miejscach w Europie nie podepniesz swojej standardowej wtyczki do prądu.

Kamper pierwszy raz

3. Woda to towar luksusowy (nawet jeśli masz jej 100 litrów)

W domu odkręcasz kran i z reguły nie myślisz o litrach, jednak w kamperze ta beztroska kończy się dość szybko. Zbiornik na czystą wodę ma zazwyczaj 100 - 120 litrów, co brzmi dumnie, ale rzeczywistość szybko weryfikuje te parametry. Dla czteroosobowej rodziny, która myje naczynia pod bieżącą wodą i bierze prysznice, taki zapas skończy się nawet w jeden dzień. Równie szybko napełni się zbiornik na szarą, czyli zużytą wodę.

Kamper pierwszy raz

Dobrze zatem w kamperze myć naczynia metodą, która zmniejszy zużycie wody. Podobnie wygląda sprawa z prysznicem, gdzie wodę odkręca się tylko do zmoczenia i spłukania ciała. Oszczędność wody to pierwsza zasada każdego caravaningowca. Wyjątkiem może być postój na komfortowej parceli, która pozwala na podłączenie kampera do wodociągu, a spust szarej wody z kanalizacją.

4. Kaseta toalety chemicznej – potwór, który wcale nie jest taki straszny

Temat tabu, który może spędzać przysłowiowy sen z powiek początkującemu. Toaleta w kamperze nie jest podłączona do miejskiej kanalizacji, a wszystko trafia do specjalnej kasety ukrytej w schowku z boku pojazdu, o czym zapewne poinformował Cię pracownik wypożyczalni.

Kamper pierwszy raz

Prędzej czy później, zazwyczaj po dwóch lub trzech dniach, zaświeci się dioda informująca o pełnym zbiorniku i ktoś będzie musiał tę kasetę wyjąć oraz opróżnić. Jeżeli usłyszysz, że ktoś na kempingu idzie z „kotem”, nie szukaj puszystego czworonoga. Kot w społeczności caravaningowej to właśnie ten plastikowy pojemnik na kołach, zawierający historię Twoich posiłków z ostatnich dni wink

Trzeba to tylko wylać, a kasetę przepłukać. Spokojnie, nowoczesna chemia kempingowa w postaci płynów lub kapsułek skutecznie zamienia całą zawartość w ciecz, a „zapachy” stara się minimalizować. Kasetę opróżnia się wyłącznie w wyznaczonych miejscach na kempingu.

Kamper pierwszy raz

Pamiętaj też o używaniu specjalnego, szybko rozpuszczalnego papieru toaletowego, ponieważ zwykły, domowy papier potrafi zostawać w kawałkach wewnątrz kasety, unieruchamiać pływak i wtedy wrażenia z czyszczenia kasety są nieco gorsze...

5. Markiza – Twój przyjaciel, który boi się wiatru

Rozwijasz wielką markizę, rozstawiasz pod nią stolik i krzesła – oto definicja kempingowego relaksu. Warto jednak pamiętać, że rozłożona markiza to także gigantyczny żagiel. Letnie burze i niespodziewane, nagłe porywy wiatru potrafią zerwać ją w kilka sekund, w skrajnych przypadkach przerzucając z impetem nad dachem kampera. Skutkiem jest zazwyczaj uszkodzenie delikatnych elementów aluminiowych markizy, a nawet uszkodzona ściana czy dach i okna pojazdu. Wówczas usterka warta jest tysiące złotych.

Z tego powodu zawsze używaj pasów sztormowych i nigdy nie zostawiaj rozłożonej markizy, gdy odchodzisz od kampera na dłużej, na przykład jadąc na wycieczkę. Zwinięcie markizy to operacja na kilka minut, zatem warto poświęcić ten czas, aby nie opłakiwać ewentualnych szkód i martwić się o kaucję.

Kamper pierwszy raz

6. Cienkie ściany, czyli kempingowy savoir-vivre

Kamper, choć wygląda potężnie, zbudowany jest z lekkich materiałów, a izolacja akustyczna w takich pojazdach praktycznie nie istnieje. Na kempingach, gdzie często dystans między pojazdami jest minimalny lub podczas organizacji zlotów słyszysz absolutnie wszystko, co dzieje się na zewnątrz, od rozmów sąsiadów, przez płacz dzieci, aż po kroki sąsiada na żwirze, gdy wraca spod prysznica. Działa to też w drugą stronę, więc sąsiedzi doskonale słyszą Twoje głośniejsze rozmowy czy wieczorny seans filmowy.

Kamper pierwszy razfoto. www.magnific.com

Na kempingach panuje kultura wzajemnego szacunku, dlatego po godzinie 22:00 przyciszamy głosy, muzykę i staramy się np. nie trzaskać drzwiami. Dobrze jest też zasunąć wieczorem rolety w oknach, aby nikt nie musiał oglądać Twojego życia prywatnego jak w akwarium.

7. Lodówka, która potrzebuje czasu i odpowiedniego źródła

Lodówka w kamperze to urządzenie, które potrafi działać na trzy sposoby: na gaz, na prąd 230V oraz 12V z alternatora kampera w trakcie jazdy. Warto podkreślić, że absorpcyjne lodówki kempingowe chłodzą znacznie wolniej niż te, które znamy z domowych kuchni.

Nowicjusze często wkładają ciepłe napoje i zakupy do lodówki tuż po przyjeździe i dziwią się, że po godzinie w środku nadal panuje wysoka temperatura. Można temu zaradzić.

Jeśli to możliwe, uruchom lodówkę na kilkanaście godzin przed zapakowaniem do niej jedzenia, korzystając z zasilania gazowego lub sieciowego. W trasę można nawet wkładać produkty już schłodzone w domu, a po zaparkowaniu na kempingu zawsze upewnij się, że urządzenie przełączyło się na właściwe źródło zasilania. Coraz częściej spotyka się kampery z lodówką kompresorową, która działa jak domowa, zatem dużo szybciej i sprawniej poradzi sobie z nieschłodzoną zawartością.

8. Symfonia trzeszczących szafek podczas jazdy

Ten punkt zaskoczy Cię jeszcze zanim dojedziesz na kemping, ale odbije się echem podczas wieczornego szukania rzeczy na postoju. Złe zabezpieczenie wyposażenia zamienia kampera w jadący zestaw perkusyjny. Talerze, szklanki, garnki i inne wyposażenie musi zostać zabezpieczone, aby nie dzwonić na każdej nierówności drogi. Ilu użytkowników, tyle sposobów, ale często w grę wschodzą ręczniki, ściereczki aż po dedykowane maty i organizery do szafek i szuflad. Przed ruszeniem w trasę zrób dokładny obchód całego wnętrza. Sprawdź wszystkie blokady szafek, a wszystko, co luźne, na czas jazdy powinno wylądować w dobrze zamkniętych schowkach.

Kamper pierwszy raz

9. Blokady okien, moskitiery, zasłony – delikatność ponad wszystko

Okna dachowe i boczne w kamperze są wykonane z tworzywa, a systemy ich otwierania oraz rolety i moskitiery działają na bardzo delikatnych mechanizmach i zatrzaskach. Używając siły rodem z domowych, ciężkich okien, bardzo łatwo narobić szkód. Właściciele wypożyczalni doskonale znają te usterki i potrafią za nie słono policzyć przy zwrocie kaucji.

kamper pierwszy raz

Zanim szarpniesz za jakąkolwiek roletę czy uchwyt okna, przyjrzyj się uważnie, jak działa dany mechanizm. Wszystko powinno chodzić płynnie i bez oporu. Jeśli poczujesz blokadę, nie używaj siły, ponieważ prawdopodobnie trzeba najpierw coś delikatnie wcisnąć lub przesunąć.

To najczęściej uszkadzane wyposażenie pojazdów kempingowych, które wynika też z faktu, że wykonane jest bardzo licho.

10. Przestrzeń, która zbliża (dosłownie)

Nawet największy kamper zarejestrowany na sześć osób to wciąż zaledwie kilkanaście metrów kwadratowych powierzchni życiowej. Logistyka mijania się w wąskim korytarzu, jednoczesne szykowanie śniadania i ubieranie dzieci w tym samym czasie może na początku generować sporą nerwowość, a brak absolutnej prywatności to coś, do czego trzeba się po prostu przyzwyczaić.

Podejdź do tego z humorem i wprowadź sprawdzony system rotacyjny. Gdy jedna osoba gotuje, reszta załogi odpoczywa na zewnątrz pod markizą. Caravaning uczy współpracy i cierpliwości, a nagrodą za te drobne niedogodności jest najpiękniejszy ogród świata, który zmienia się za każdym razem, gdy tylko postanowisz ruszyć w dalszą drogę.

Pierwsza noc w kamperze zawsze jest wyzwaniem, ale też niesamowitą przygodą, którą pamięta się latami. Jeśli dasz sobie czas, nie będziesz się spieszyć i podejdziesz do technicznych aspektów pojazdu z głową, szybko opanujesz tę nietypową instrukcję obsługi. Udanych wakacji i do zobaczenia na szlaku!


Marcin Turko
Marcin Turko
Caravaning to jego sposób na wypoczynek już od schyłku XX wieku, a piórem z Redakcją związany od 2007 roku. Podczas odkrywania nowych miejsc z żoną i psem nie rozstaje się również z aparatem fotograficznym. Bez caravaningu nie wypoczywa. Trudny charakter, mówi o tym, co myśli i nie chce pisać na tematy, o których nie ma pojęcia.
Obserwuj nas na Google News Obserwuj nas na Google News