artykuły

przepisy-prawnePRZEPISY PRAWNE
ReklamaBilbord fajny kmaper 01.08-31.08 Sebastian
Wypadek drogowy. Jak się zachować?
  fot. Dariusz Staszak, KPP Mogilno Wypadek drogowy. Jak się zachować?

Wypadek drogowy. Jak się zachować?

W razie wypadku drogowego polscy kierowcy z reguły wiedzą, jak się zachować, wzywają także służby porządkowe, ale mogą mieć obawy przed udzieleniem pierwszej pomocy. Tak wynika z badania przeprowadzonego w ramach akcji ProfiAuto PitStop na 1000 kierowcach.

Akcję przeprowadzono z okazji Europejskiego Dnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. W trakcie bezpłatnej kontroli samochodów kierowcy zostali poproszeni o anonimowe wypełnienie ankiet na temat bezpieczeństwa na drogach.
– W ankietach wzięło udział blisko 1000 kierowców i aż 64% z nich przyznało, że było kiedyś świadkami wypadku drogowego. To naprawdę dużo. Jak się okazuje, wiedza o tym, jak należy się wówczas zachować, jest naprawdę dobra, niestety gorzej jest w przypadku konieczności udzielenia pierwszej pomocy. Ponad połowa ankietowanych miałaby obawy przed wykonaniem sztucznego oddychania, a co czwarty kierowca nie ma pojęcia, w jakim tempie je robić – mówi Łukasz Kopiec, dyrektor marketingu ProfiAuto, która organizuje badania PitStop. Warto podkreślić, że od 2015 roku w kilkudziesięciu miastach w Polsce, Czechach i na Słowacji mobilna ekipa serwisowa ProfiAuto pojawia się w ogólnodostępnych miejscach – na parkingach centrów handlowych czy rynkach i przeprowadza weryfikację stanu technicznego samochodów. Podczas edycji 2018 w trakcie 90 akcji skontrolowano blisko 6500 pojazdów.

Polski kierowca WIE, co zrobić w razie wypadku, ale paraliżuje go strach.

  • 64% kierowców było świadkiem wypadku drogowego.
  • ReklamaŚródtekstowy ACK sklep 07.07-31.08 Sebastian
  • 50% ocenia swoją wiedzę na temat prawidłowego zachowania w razie wypadku jako dobrą.
  • Co trzeci kierowca po raz ostatni zetknął się z wiedzą na temat udzielania pierwszej pomocy podczas kursu na prawo jazdy.
  • 76% ankietowanych wie, w jakim tempie powinno się prowadzić resuscytację krążeniowo-oddechową.

Na czwórkę lub piątkę
Jak oceniamy swoją wiedzę na temat tego, co powinniśmy zrobić w razie wypadku? Okazuje się, że jest dobrze albo bardzo dobrze. Dokładnie połowa kierowców oceniła swoją wiedzę na temat zachowania podczas wypadku na czwórkę w szkolnej skali. 21% uważa, że ich wiedza jest bardzo dobra, a 19% - dostateczna. Co ciekawe, blisko 1/3 ankietowanych ostatni raz miała kontakt z informacjami w tym zakresie podczas kursu na prawo jazdy! Co czwarty kierowca dowiedział się z mediów, jak prawidłowo zachować się podczas wypadku, a zaledwie 10% uczestniczyło w szkoleniach dotyczących bezpieczeństwa w pracy lub kursach dodatkowych organizowanych we własnym zakresie.
– Prawie każdy z ankietowanych kierowców posiadał jakiś sprzęt, który nie wchodzi w zakres obowiązkowego wyposażenia samochodu, a może przydać się w razie wypadku, i to bardzo dobra wiadomość. Co trzeci kierowca miał w schowku latarkę, a co czwarty – nóż lub scyzoryk do cięcia pasów bezpieczeństwa albo dodatkowe wyposażenie apteczki, takie jak koc termiczny czy ustnik do wykonywania sztucznego oddychania – dodaje Łukasz Kopiec.

Wypadek drogowy. Jak się zachować?
Zdarzenia na drodze mogą mieć czasem zaskakujący przebieg. Tu widzimy samochód BMW, który po uderzeniu w tył wylądował w przyczepie kempingowej, niszcząc ją i powodując obrażenia u kierowcy ciągnącego przyczepę dodge'a. Fot. www.cmg24.pl

Reklamaśródtekstowy 2 aravanssalon mtp TARGI 06.07-23.10 Sebastian
Co z pierwszą pomocą?
Gorzej prezentują się wyniki dotyczące udzielenia pierwszej pomocy na miejscu. Aż 45% kierowców twierdzi, że wie, jak to zrobić, ale tylko 16% podjęłoby się tego bez wahania. Co czwarty uważa, że nie ma wystarczających umiejętności lub wiedzy, ale wezwałby służby ratunkowe. Z kolei co piąty byłby w stanie zabezpieczyć miejsce wypadku. 19% ankietowanych obawia się, że w momencie krytycznym mogliby odczuwać duży stres lub strach, a blisko 10% uważa, że nie posiada odpowiedniego sprzętu do udzielenia pomocy.
Bardzo często zdarza się tak, że na miejscu wypadku drogowego najpierw pojawiają się inni kierowcy lub przechodnie, a dopiero po pewnym czasie odpowiednie służby ratunkowe. Ten czas może być dla poszkodowanych decydujący – od tego może zależeć ich życie. Jak pokazały badania, co czwarty kierowca dowiedział się z mediów, jak prawidłowo zachować się podczas wypadku, dlatego przypomnijmy najważniejsze informacje.

Szybka ocena miejsca wypadku
Jeżeli pojawiamy się na miejscu przed służbami ratunkowymi, to koniecznie zaparkujmy nasz pojazd na poboczu, by umożliwić im dojazd na miejsce wypadku oraz by nie powodować zatorów.
Zanim zaczniemy ratować poszkodowanych, musimy zadbać także o swoje bezpieczeństwo , aby nie dołączyć za chwilę do tych, którzy także potrzebują pomocy. Sprawdźmy więc szybko, czy któryś z pojazdów nie przewoził niebezpiecznego ładunku, czy na jezdni nie widać dużych plam benzyny, bowiem mogą okazać się groźne, jeśli w trakcie kolejnych czynności wywołamy iskrę. Koniecznie też trzeba, jeżeli tylko istnieje taka możliwość, wyłączyć zapłon, czyli przekręcić kluczyk w stacyjkach samochodów biorących udział w wypadku.
Gdy już to zrobimy, sprawdzamy, czy są poszkodowani. Oceniamy liczbę osób biorących udział w wypadku, w jakich miejscach się znajdują, czy jest do nich dostęp, sprawdzamy również ich stan oraz jak ciężkie mają obrażenia. Oceny miejsca wypadku trzeba dokonać bardzo szybko, w zasadzie kilkoma rzutami oka wokół i obejrzeniem całości sytuacji.

Wypadek drogowy. Jak się zachować?

Dzwonimy po pomoc i ratujemy
Po szybkiej ocenie dzwonimy do służb ratunkowych i policji, podając im szczegółowe dane miejsca wypadku. Jeśli świadków wypadku jest więcej, ktoś musi koniecznie przejąć dowodzenie, bo inaczej może dojść do chaosu, który bardziej zaszkodzi, niż pomoże poszkodowanym. Podobnie zadziała panika, gdy osoby uczestniczące w wypadku drogowym krwawią, krzyczą z bólu czy mają ogromne obrażenia. Nie panikujmy, a jeśli już wpadamy w panikę, to… pod żadnym pozorem jej nie okazujmy. Jeżeli to my przejęliśmy dowodzenie, to zawsze wskazujemy palcem osobę, która powinna wykonać określoną czynność, np. zadzwonić po pogotowie.
Jeśli rzucimy w stronę tłumu, by ktoś wykonał niezbędny telefon, to każdy będzie liczył, że może zrobi to ktoś inny. Wskazanie konkretnej osoby nakłada na nią odpowiedzialność za wykonanie zadania, a jednocześnie za ludzkie życie. Wówczas można być pewnym, że polecenie zostanie wykonane szybko i sprawnie.
Przystępując do pomocy, pamiętajmy, że priorytetem jest zatamowanie krwotoków oraz przywrócenie oddychania i krążenia u osób poszkodowanych. Róbmy wszystko, by zachować spokój i jak najlepiej wykorzystać swoją wiedzę z zakresu pierwszej pomocy. A jeżeli rzeczywiście wiemy, jak pomagać, to wiemy także, czego bez potrzeby robić nie powinniśmy: pod żadnym pozorem nie próbujmy wyciągać poszkodowanych z samochodów, jeżeli naprawdę nie ma takiej potrzeby, na przykład groźby wybuchu. Jeżeli nie jest to konieczne, nie przenośmy także poszkodowanych, tylko ułóżmy ich w pozycji bezpiecznej i monitorujmy ich stan do czasu przybycia służb ratunkowych.
I jeszcze jedna bardzo istotna uwaga: jeśli widzimy wypadek, a na miejscu są już służby ratownicze, to jedziemy dalej. Nie zatrzymujmy się, nie parkujmy w pobliżu i nie przeszkadzajmy wykwalifikowanym służbom w wykonywaniu koniecznych czynności.

Uważajmy cały rok, a najbardziej w wakacje
Statystyki wypadków podają, że najwięcej wypadków zdarza się podczas wakacji, szczególnie w sierpniu, przy dobrej pogodzie i widoczności. Korzystna aura niestety osłabia naszą czujność. Do tego jesteśmy rozluźnieni, bo przecież jedziemy na wakacje albo z nich wracamy. Uważajmy więc i pamiętajmy, że jazda samochodem – tym bardziej z przyczepą lub kamperem – zawsze wymaga dużej koncentracji.
Na polskich drogach uważajmy dodatkowo na zagranicznych użytkowników. Ze statystyk wynika, że najwięcej ginie na naszych drogach kierowców niemieckich, a najczęstszą przyczyną wypadków jest niedostosowanie przez nich prędkości do warunków jazdy. Natomiast w pobliżu granicy wschodniej ofiarami śmiertelnymi są najczęściej Litwini, Białorusini i Ukraińcy. Ma tam miejsce 80% wypadków z udziałem obcokrajowców! Pamiętajmy, że przyjezdni nie są przyzwyczajeni do naszych dróg, sposobów jazdy i że mogą wykonać manewr, który nas zaskoczy, na przykład w ostatniej chwili zdecydują się skręcić w boczną drogę czy zatrzymać, by podziwiać jakiś zabytek. Bądźmy więc czujni i jedźmy bezpiecznie.

Ustawa Prawo o ruchu drogowym w ART. 44 UST. 1 jasno precyzuje obowiązki kierującego i innych osób w razie uczestniczenia w zdarzeniu drogowym. Jest on zobowiązany do:

  • zatrzymania pojazdu, nie powodując przy tym zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym,
  • przedsięwzięcia odpowiednich środków w celu zapewnienia bezpieczeństwa ruchu w miejscu wypadku.

W PRZYPADKU GDY ktokolwiek ucierpiał, kierujący pojazdem jest zobowiązany ponadto:

  • udzielić niezbędnej pomocy ofiarom wypadku oraz wezwać pogotowie ratunkowe i policję,
  • nie podejmować czynności, które mogłyby utrudnić ustalenie przebiegu wypadku (np. poprzez zatarcie/zniszczenie śladów na miejscu),
  • pozostać na miejscu wypadku, a jeżeli wezwanie pogotowia lub policji wymaga oddalenia się – niezwłocznie wrócić na to miejsce.

Dariusz Wołodźko

Artykuł pochodzi z numeru 1 (92) 2020 r. magazynu „Polski Caravaning”.

Chcesz być na bieżąco? Zamów prenumeratę – teraz jeszcze taniej i szybciej.


Administrator31.12.20210