artykuły

4x44x4
Reklama

Off-roadowy debiut

Off-roadowy debiut

Amarok to pierwszy pick- -up koncernu Volkswagen, który dopiero co debiutuje na naszym rynku. Inżynierowie z Wolfsburga nadali mu charakter wytrzymałego woła roboczego, a specjaliści z firmy Tischer zagwarantowali, by ten stał się w pełni dojrzałym domem na kołach. Przeprawową naturę 5-osobowego Volkswagena i outdoorową konstrukcję zabudowy testowaliśmy w górzystym terenie Austrii. Kapsuła TRAIL 220 sprawdziła się przy zakwaterowaniu dwóch osób.

Nadwozie Amaroka ma 5,25 m długości i prawie 2 m szerokości, pakę o powierzchni 2,5 m2 i ładowność 1,15 t, a uciąg na haku to 2,8-tonowa przyczepa – to najlepsze parametry w klasie europejskich pick-upów. Nic więc dziwnego, że apetyt wykorzystania pojazdu na cele podróży turystycznej jest duży. Najnowsza zabudowa mieszkalna Trail-220-AC marki Tischer powstała z myślą o VW i została pokazana już na zeszłorocznych targach w Lipsku, a krótko potem podczas CMT w Stuttgarcie, budząc powszechne zainteresowanie. Ta zabudowa bazuje na sprawdzonym modelu kapsuły – wersja 215 TRAIL. Niemiecki producent z 30-letnim doświadczeniem w budowie przenośnych zabudów wykonał konstrukcję z 40 mm grubości płyt warstwowych (sandwicz), emaliowanych na zewnątrz. Ściany, dach i podłoga izolowane są 30 mm grubości styropianem. Narożniki dachu i krzywizny są na etapie produkcji wzmacniane włóknem szklanym, więc kapsuła jest wyjątkowo sztywna. Tego typu konstrukcje montowane są do skrzyni ładunkowej czterema odciągami, które łączą zabudowę z pojazdem. Adaptacja pojazdu sprowadza się do zamontowania w podłodze mocnych uchwytów (w kształcie litery U) i wzmocnienia zawieszenia. Czasem potrzebne jest jeszcze dodatkowe przyłącze 12-woltowej instalacji albo wykorzystuje się takie wyprowadzone przy haku holowniczym. Nic dziwnego, kapsuła mieszkalna jest wyraźnie dłuższa od zabudowy i zasłania światła tylne pojazdu. Łatwość przekształcenia pick-upów na cele turystyczne (każdy właściciel może samodzielnie ściągnąć i z powrotem założyć kapsułę w kilkanaście minut) ma ogromne zalety. Samochód nadal może pełnić rozliczne funkcje, a na czas podróży staje się pełnowartościowym kamperem.


Amarok + Tischer
Rzut oka na VW Amarok wskazuje, że faktycznie mamy do czynienia ze średniej klasy pick-upem, który wyraźnie przerósł rywali z Japonii (Nissana Navarę, Mitsubishi L200, Toyotę Hilux). Samochód produkowany niedaleko Buenos Aires bardziej przypomina amerykańskie pick-upy. Uwagę zwraca potężna maska silnika, która wbrew „aerodynamicznym” trendom nie opada tak mocno ku przodowi auta, więc wrażenie wielkości pojazdu potężnieje. Pod maską 2-litrowa jednostka. 6-stopniowa skrzynia biegów i spory moment obrotowy równy 400 Nm już przy 1500 obr./min gwarantuje imponujący uciąg na haku. Dzięki napędowi na cztery koła 4Motion z mechanizmem różnicowym typu Torsen łatwość wydostania się z błotnej opresji jest ogromna, co sprawdzaliśmy u podnóża Alp, kiedy w strugach deszczu podobnej klasy pojazdy woziły na szczyt zawodników OOB (relacja na str. 66). Kabina pasażerska (double cabine) jest przestronna, ale fotele przednie zawiodły nasze oczekiwania. O ile poduszki siedzisk można regulować w dwóch płaszczyznach, to już oparcia wyraźnie odstają od oczekiwań komfortu. Przywodzą na myśl skojarzenia z ergonomią z lat 70. Już po kilkuset kilometrach odczuwamy ból pleców! Jakby tego było mało, zagłówki mają tylko regulację „góra-dół”. Generalnie totalne nieporozumienie jak na samochód ze średnim poziomem wyposażenia (Trendline) wart blisko 150 tys. zł.


Zanim wejdziemy do wnętrza mieszkalnego, trzeba unieść stelaż bagażnika rowerowego.

Dane techniczne VW Amarok z podwójną kabiną w wersji Trendline:
Nadwozie typu pick-up (tzw. double cabine) 4-drzwiowe, 5-miejscowe
Silnik 2.0 TDI: moc maksymalna: 163/120 (KM/kW)
Napęd: na 4 koła (4Motion)
Prędkość maksymalna: 182 km/h
Zużycie paliwa (średnie): 7,8 litra/100 km
Wymiary pojazdu: (dł./szer./wys.): 518,1/194,4/183,4 cm
Rozstaw osi: 309,5 cm
Masa własna: 1882 kg
Ładowność: 1147 kg
DMC holowanej przyczepy: 2800/750 kg (hamowana/bez hamulca)

VW Amarok z zabudową 220 TRAIL firmy Tischer:
Wymiary zestawu (dł./szer./wys.): 585/211/299 cm
Masa pojazdu gotowego do drogi: 2695-2795 kg
Ładowność kapsuły: 245-340 kg

Wyposażenie kapsuły mieszkalnej TRIAL 220 marki Tischer:
Podwójny materac w alkowie: 200x155 cm
Nocleg dodatkowy w living-roomie: 200x100 cm
Kuchenka: 3-palnikowa
Lodówka: DOMETIC RM 4211, 60 l
Ogrzewanie: postojowe TRUMA 2400 (2x5 kg butle gazowe)
WC z prysznicem
Zbiorniki wody (czystej/brudnej): 80/48 litrów
Bagażnik na 2 rowery


Wnętrze najuboższe jest w przestrzeń... na nogi – cóż powierzchnia podłogi to ok. 2 m2.

On tak ma... 
W Amaroku podłoga skrzyni ładunkowej (155 cm długości i 160/122 cm szerokości) wyniesiona jest tylko na 78 cm nad ziemią, co jest ponoć dobrym wynikiem w tej klasie pojazdów. Podłoga kapsuły mieści się dokładnie 95 cm od ziemi – dlaczego tak wysoko? Ano trzeba wiedzieć, że tego typu kapsuły powstają z zamiarem uniwersalności, a więc stosowania w różnego rodzaju pick-upach. Zanim umieścimy kapsułę na pace, musimy znać jeden wymiar: wysokość od paki do dachu pojazdu – tylko wtedy jesteśmy w stanie idealnie dobrać odpowiednią grubość kłód desek, które przytwierdzamy na wkręty do podłogi kapsuły. Wszystko po to, by prześwit między alkową a kabiną VW Amaroka był jak najmniejszy – rzędu 1-1,5 cm i korzystnie wpływał na ograniczenie zawirowań powietrza!


Łazienka to zupełne minimum, korzystanie z prysznica wymaga uniesienia umywalki do pionu.


Aneks kuchenny nie ma stałego blatu, ale jest w pełni ergonomiczny.

- Amarok na tle konkurentów wyróżnia się przede wszystkim szerokim nadwoziem – po obu stronach nasza kapsuła wystaje nie więcej niż na 8 cm - wyjaśnia Thomas Klein, manager Tischer GmbH. Dlatego odwrotnie do konkurencyjnych pojazdów przednie podpory na czas podróży kampera nie mieszczą się pod obrysem kapsuły. Te po umieszczeniu kapsuły na pace musimy wyciągać – fakt, że obie nogi znajdujemy za oparciami przednich foteli VW, czyli w kabinie.
 
W drogę!
Amarok jest, pomimo swych gabarytów, pojazdem łatwym w prowadzeniu i dynamicznym. Prędkość maksymalna wynosi 182 km/h. Jak zachowuje się z „domkiem na pace“ o wadze 648 kg? Kapsuła ma długość wnętrza równą 220 cm i wystaje ponad tył pojazdu o 60 cm. Nasza kapsuła ma jeszcze unoszony do góry stelaż bagażnika na dwa rowery, więc kamper mierzy prawie 6,5 metra długości! Siłą rzeczy oś tylna jest bardzo obciążona i mocno wysunięty ku tyłowi środek ciężkości wpływa na zachowanie pojazdu w ruchu. Mocne przyspieszenia dają się odczuć tzw. galopowaniem, a szybkie czy też nerwowe ruchy kierownicy mocniejszym wychyleniem pojazdu. Tu trzeba oddać zasługi zawieszeniu pneumatycznemu firmy Goldschmitt. Po założeniu kapsuły w kilka sekund zwiększamy po prostu ciśnienie w poduszkach każdej z osi i pewność prowadzenia wyraźnie rośnie. Efekt? Amarok z zabudową Tischer spokojnie i bezpiecznie mknie z prędkością nawet 160 km/h! Oczywiście, opory powietrza są wtedy niebywałe i stąd spalanie – 16 litrów na każdą setkę. Na szczęście, przy spokojnej jeździe z prędkością do 100 km/h spalanie spada do ok. 9-10 litrów.


Pulpitem pneumatyki marki Goldschmitt obniżamy nadwozie, wjeżdżamy paką pod zabudowę i unosimy kapsułę po zluzowaniu podpór.

Zabudowa na plecy
Operacja założenia zabudowy na plecy Amaroka nie jest trudna, co udowodniliśmy wielokrotnie, nawet w warunkach nocnych. Do spoczywającej na nogach kapsuły TRAIL 220 podjeżdżamy tyłem. Na początku przydaje się pomoc osoby, która z zewnątrz naprowadza nas, by idealnie wpasować kapsułę między nadkola pojazdu – w końcu z każdej strony mamy po ok. 5 cm luzu! Na pozór wydaje się to bardzo ryzykowne, ale wcale tak nie jest. Wcale też nie musimy idealnie ustawić pojazd pod kapsułą. Specjaliści z firmy Tischer przed naszym testem pokazywali, że idealnego pasowania zabudowy możemy wykonać – co jest też dużo bezpieczniejsze –  energicznymi... pchnięciami barkiem. Tak! Gdy już odkręcimy podpory i kapsuła spocznie na pace, możemy skorygować jej ustawienie i np. dosunąć do elastycznej ramki szyby tylnej kabiny, używając nieco siły fizycznej. Potem wystarczy wejść do środka zabudowy, usunąć na chwilę poduchy siedzisk, unieść klapy i zamontować odciągi śrub rzymskich. Ta operacja wymaga trochę gimnastyki – przestrzeń między burtami paki a ścianami kapsuły wystarcza na wsunięcie ramion, ale trudno obserwować sam proces montażu. Generalnie jednak najwięcej czasu zabiera montaż i demontaż wysuwanych podpór, dlatego pewnie specjaliści firmy Tischer zalecają wożenie ze sobą... akumulatorowej wkrętarki, zamiast mozolnego kręcenia korbą.


Mozolne kręcenie korbką wysuwanych podpór jest najbardziej pracochłonną czynnością przy łączeniu i oddzielaniu zestawu Amarok + Tischer.

Na postoju doceniamy LED-y
Jak wspomnieliśmy powierzchnia paki Amaroka to 2,5 metra2. Przestrzeń ograniczają wnęki kół i tak naprawdę podłoga zabudowy Tischer ma wymiary: 220x92 cm. Już przy wejściu zauważamy pewnego rodzaju utrudnienie. Składane schody ułatwiają wejście, ale dwa stopnie to i tak za mało przy tak wysokim progu. Poza tym, trzeba sobie wyrobić nawyk schylania głowy, bo otwór drzwi jest wysoki raptem na 167 cm, choć wysokość wnętrza to 195 cm. Tak niewielka wysokość drzwi wynika zapewne z troski, by nie osłabiać sztywności tylnej ściany. W końcu niemal nad framugą drzwi znajdziemy punkty mocowania rozbudowanego stelaża na rowery. Konstrukcję unosimy do poziomu – obciążony rowerami stelaż unosi się lekko dzięki zastosowaniu dwóch podpór gazowych.

Po wejściu do wnętrza zauważamy funkcjonalne podejście do wygospodarowania przestrzeni dla dwóch osób. Łazienka znajduje się po lewej stronie i pomimo ograniczonych rozmiarów (94x67 cm) świetnie spełnia podstawowe funkcje. Na czas kąpieli wystarczy złożyć ogromną umywalkę (63x36 cm), która skądinąd jest najmocniejszym punktem wyposażenia sanitarnego. 80-litrowy zbiornik na wodę czystą umieszczony jest pod kanapą przednią. Zbiornik ścieków ma pojemność 48 litrów i jest również izolowany. Naprzeciw zaoblonych drzwi do toalety znajdujemy wąską szafę (43x40 cm), w której spokojnie umieścimy wierzchnie okrycia, a także kilka par butów. Szafa sąsiaduje z aneksem kuchennym. Trzypalnikowa kuchenka (zasilana z dwóch 5-kilogramowych butli, które zasilają też ogrzewanie Truma) i pojedynczy zlewozmywak są bardzo kompaktowych wymiarów (80x58 cm). Blat roboczy jest szczątkowy – podczas przygotowywania posiłków konieczne okazuje się złożenie którejś z pokryw (kuchenki lub zlewozmywaka).

To, co zwraca naszą uwagę to bardzo racjonalne podejście konstruktorów kapsuły marki Tischer do zagadnień optymalnego wykorzystania energii elektrycznej. Wszystkie punkty oświetlenia stanowią albo listwy LED, albo kinkiety z takimi żarówkami. Cieszy też regulacja natężenia światła, dzięki czemu ani razu podczas naszej 10-dniowej podróży nie musieliśmy korzystać z przyłącza 230 V. Rekord ustanowiliśmy w Leogang, gdzie pod koniec 7-dniowego postoju wskaźnik naładowania akumulatora postojowego nadal znajdował się w bezpiecznym polu „zielonym”.

Nocleg 2+
Układ mieszkalno-sypialny wyraźnie wskazuje, że mamy do czynienia z zabudową stworzoną na potrzeby dwójki dorosłych z małymi dziećmi. Alkowa jest ogromna (200x155 cm) i wysoka (85 cm). Dodatkowe miejsca do spania (200x100 cm) tworzymy, opuszczając stolik między dwiema kanapami. Już choćby z tego powodu ograniczeniem użycia kapsuły dla czwórki dorosłych jest po prostu brak wygodnego noclegu i... miejsc stojących. W środku robi się bardzo tłoczno, gdy stolik pełni swe funkcje. Na szczęście ten możemy w łatwy sposób zdemontować, ale wtedy nie pozostaje nam nic innego, jak wrzucić go do alkowy. Na szczęście, konstruktorzy oddali nam do dyspozycji podsufitowe szafki. Rząd szafek (po dwie na każdym boku zabudowy) ciągną się na długości 155 cm i spokojnie zmieszczą ubrania kilku osób. Mamy jeszcze wspomnianą szafę i... miejsce pod pokrywami zabudowy. Tak! Ekwipunek, któremu niestraszne jest ryzyko zachlapania wodą spokojnie możemy umieścić między burtami VW a ścianami kapsuły i taki balast na pewno bardzo też obniży środek ciężkości pojazdu, więc korzystnie wpłynie na ograniczenie przechyłów bocznych. Oczywiście, gdy kapsuła stoi na swych podporach, wspomniany ekwipunek pozostaje nam umieścić w kabinie VW.


Kapsuła na postoju pełni takie funkcje jak przyczepa na kempingu.

Podsumowanie
Generalnie nasza ocena kampera powstałego na bazie VW Amarok i kapsuły marki Tischer jest bardzo wysoka. Takie połączenie jest bardzo pożądane przez ludzi ceniących sobie aktywny styl życia. W kilkanaście minut na powrót uzyskujemy w pełni dzielny w terenie pojazd i kapsułę – generalnie bardzo ciekawą alternatywę dla zestawu samochód-przyczepa. Stojąca na podporach kapsuła aż prosi się jednak o doposażenie w przedsionek – ten spokojnie mógłby zasłaniać przestrzeń pod alkową, bo też od ziemi jest tu ok. 190 cm. Nasza sugestia dotyczy też pokusy zasłonięcia przestrzeni między podporami. Gdyby doposażyć TRAIL 220 w takie poszycie, uzyskujemy w ten sposób namiot lub dodatkowe miejsce magazynowe, co ważne – zasłaniając sprzęt przed oczami ciekawskich! Jak nam się udało dowiedzieć – spokojnie w takie miękkie zadaszenia można doposażyć Tischera. Wszystko zależy od woli klienta i zasobności kieszeni. Bo trzeba wiedzieć, że jedynym ograniczeniem jest tylko cena. Na rynku niemieckim testowany przez nas VW Amarok Trendline (doposażony m.in w pneumatykę marki Goldschmitt) z kapsułą marki Tischer kosztuje 65 tys. euro, z czego sama kabina ok. 25 tys. euro.

Tekst i zdj.: Rafał Dobrowolski


Administrator01.09.20110