artykuły

abc-caravaninguABC CARAVANINGU
Reklama
Koszty związane z prowadzeniem wypożyczalni kamperów są bardzo wysokie
  fot. Bartłomiej Ryś Koszty związane z prowadzeniem wypożyczalni kamperów są bardzo wysokie

Dlaczego wynajem kampera kosztuje tak dużo?

Pandemia nie miała dużego wpływu na ceny najmu kamperów. Te nadal w okresie wysokim (letnim) kształtują się na poziomie od 400 do nawet 1000 zł za dobę. Sporo? Jak najbardziej. Dlaczego tak jest? Śpieszymy z odpowiedzią.

Główny wpływ na cenę najmu kampera ma jego koszt zakupu. Dziś za nowoczesny „dom na kołach” przyjdzie nam zapłacić kwotę od 270.000 zł brutto. Trzeba jednak zaznaczyć, że to podstawowa cena za najtańsze, kiepsko wyposażone modele. Te oferowane w wypożyczalniach zazwyczaj są doposażone w klimatyzatory, markizy, podpory stabilizujące, bagażniki rowerowe i inne tego typu dodatki. Za wszystkie firma-wypożyczalnia musi na początku dopłacić. Kwoty rzędu 400.000 zł brutto za kampery „pracujące” w wypożyczalniach nikogo nie dziwią. 

Kolejnym czynnikiem są drobne akcesoria. Coraz więcej wypożyczalni (na szczęście!) nie karze sobie dopłacać za krzesełka kempingowe, stolik, wąż do wody, najazdy poziomujące czy łańcuchy śniegowe w okresie zimowym. Jednak przed rozpoczęciem działalności wszystkie te elementy trzeba kupić. Nie mogą być niskiej jakości w myśl „oszczędny płaci dwa razy”. Przykładowy zestaw czterech lekkich i wytrzymałych krzeseł kempingowych oraz stołu w podobnej jakości to wydatek od 1000 zł wzwyż. 

Punkt kolejny: ubezpiecznie. Wypożyczalnie nie mogą oferować wynajmu swoich drogich pojazdów opierając się na standardowych umowach OC i AC. Klient, w razie awarii, musi mieć zapewnione holowanie, nocleg w hotelu i możliwość bezpiecznego powrotu do kraju nawet jeżeli jest na samym południu Grecji czy Hiszpanii. Na rynku jak najbardziej takie ubezpieczenia znajdziemy, ale są o wiele droższe. Ile? Nawet 15.000 zł za rok pełnej ochrony.

Nie bez znaczenia na cenę najmu kampera w okresie letnim ma swoista „sezonowość” tej formy turystyki. Wypożyczalnie próbują przekonać klientów do podróżowania wiosną, zimą i na jesień, ale nadal największy „boom” to miesiące wakacyjne. Tych w Polsce mamy zaledwie dwa i to wówczas firma musi zarobić na opłaty na pozostały rok. Nie chcesz przepłacać? Skorzystaj z usług wypożyczalni w maju, czerwcu lub wrześniu, październiku. Kiepska pogoda w Polsce, niskie temperatury? Tak, ale w przykładowej Chorwacji sytuacja wygląda już o wiele lepiej. Niższa cena najmu idzie w parze z niższą opłatą za kempingi. Oszczędności na jednym, dwutygodniowym wyjeździe mogą wynieść nawet kilka tysięcy złotych. 

Reasumując, koszty prowadzenia tego typu działalności są wysokie. Podobnie jak ryzyko - kampera lub przyczepę łatwo uszkodzić zwłaszcza, gdy korzysta z nich ktoś, kto z caravaningiem do tej pory nie miał nic wspólnego. Zabrana kaucja z tego tytułu „magicznie” nie powoduje, że pojazd wraca do floty. Najpierw należy kampera naprawić co nierzadko trwa nawet kilka tygodni. Co oczywiste, pojazd wówczas nie zarabia. 

Nie zapominajmy również o tym, że właściciel wypożyczalni prowadzi ją po to by zarobić pieniądze. Wbrew pozorom, nie są to „kokosy” o jakich można często przeczytać w licznych wypowiedziach internetowych. Nie jest tajemnicą, że większość osób stojących za wypożyczalniami działającymi na terenie naszego kraju prowadzi również inne, bardziej dochodowe biznesy a wynajmem kamperów trudni się niejako z pasji do tej formy podróżowania. To dobra informacja dla tych, którzy nie wiedzą „co z czym się je”. Pasjonat doradzi, znajdzie dla nas czas, wskaże nie tylko newralgiczne punkty pojazdu, ale pokaże również kempingi lub regiony warte odwiedzenia. 

PS. W najnowszym numerze „Polskiego Caravaningu” (cały czas dostępny!) znajdziecie kompleksową listę wypożyczalni kamperów i przyczep kempingowych. To tam zamieściliśmy również ważne wskazówki dla tych, którzy dopiero chcą pojechać w swoją pierwszą, wymarzoną podróż caravaningową. Polecamy!


Bartłomiej Ryś06.03.20214