WIEŚCI Z WARSZTATU

miesiąc temu  16.10.2018, ~ Rafał Dobrowolski   

Budowa gigantycznego kampera dla Rafała Sonika to jedno z większych wyzwań dla firmy z Nowego Sącza.

Budowa gigantycznego kampera dla Rafała Sonika to jedno z większych wyzwań dla firmy z Nowego Sącza.

Prace ruszyły od początku tego roku, zaraz po hucznie obchodzonych 50. urodzinach utalentowanego sportowca. Notabene pracownicy firmy, której zlecono budowę wyprawowego kampera, całkiem niedawno złożyli – skądinąd żartobliwą deklarację, skoro zamierzają ukończyć budowę dakarowego kampera dopiero na... setne urodziny.

O kim mowa? Rafał Sonik buduje sobie kampera – taki news doszedł do naszej redakcji już podczas targów Caravan Salon 2015. Nieprzypadkowo też do Düsseldorfu wybrał się wówczas kierowca kampera CI, jaki dotąd pełnił rolę bazy noclegowej dla utalentowanego quadowca i jednocześnie głównego pojazdu dla najważniejszych osób w załodze Polaka.

– Owszem, rozważaliśmy pomysł, by kampera zamówić u jednej z niemieckich marek, które słyną z adaptacji seryjnego MAN-a na potrzeby caravaningu, ale górę wzięły względy patriotyczne – śmieje się Grzegorz Jerzykowski. – Nie będę ukrywał, że sprzęt dla Rafała Sonika musi być „szyty na miarę”, więc od początku forsowałem zamysł, by to właśnie Włodkowi Dunikowskiemu powierzyć to ambitne zadanie. Na pewno łatwiej doglądać postępu prac, konsultować i wprowadzać kolejne poprawki do założeń projektowych, gdy... krawiec jest blisko.

Komentarz nie pozostawiał wątpliwości, więc udaliśmy się do siedziby firmy z nadzieją, że ujrzymy dzieło, które niewątpliwie pomoże zwyciężać w najbliżej edycji Rajdu Dakar.

6 miesięcy do Dakaru

W największej części hali faktycznie stoi sobie MAN. Tyle że daleko mu do sprzętu, który powinien znaleźć się w porcie Le Havre już w grudniu tego roku – wszak do Ameryki Południowej pojazdy zawodników czy też serwisowe docierają drogą morską. Wokół ramy, do której przytwierdzono podłogę, pracuje 5-osobowy zespół. Czy zdążą?

– Pierwsze miesiące upłynęły na pracach stricte studyjnych. Kilkadziesiąt modyfikacji założeń projektowych, nieskończone konsultacje z inżynierami – to zupełnie nowy temat w historii naszej firmy – tłumaczy nam Włodek Dunikowski, właściciel nowosądeckiej firmy duni.pl. – Ciężarówka ważyła 7 ton, a teraz 4200 kg. Minione miesiące to po prostu usuwanie zbędnego balastu i niezbędne przeróbki z myślą o montażu zabudowy mieszkalnej. Obliczenia wytrzymałościowe, zanim ucięliśmy ramę i dostawiliśmy nowy element z ocynku, wymagały namysłu. Klejenie poszycia zabudowy, montaż okien i elementów wyposażenia – mogę zapewnić, że w najbliższych tygodniach ruszymy z rzemiosłem, na którym znamy się najlepiej!

Docelowo kamper będzie liczył 9,9 metra długości, 3,5 m wysokości i 2,5  m szerokości. „Dom na kołach” skrywał będzie w tylnej, obniżonej części ramy garaż na quada lub 3 motocykle i niezbędne akcesoria. Przeróbek seryjnej ciężarówki marki MAN jest więcej, skoro docelowo pojazd homologowany będzie dla 9 osób. Po przeniesieniu zbiornika paliwa, pojawią się profile stalowe do mocowania ramy pomocniczej, która stanowić będzie punkt mocowania pasów bezpieczeństwa.

Alkowa i sypialnia Króla

Nad kabiną powstanie sypialnia dla kierowcy. Zabudowa kampera z tradycyjną alkową nad szoferką wymusiła w pierwszym rzędzie zmiany, gdy mowa o dostępie serwisowym do jednostki napędowej. Ponieważ mowa o tak gigantycznym kamperze, zawodniczy sprzęt doposażony będzie w podwójne systemy gwarantujące autonomię i niezależność. Zdublowany system ogrzewania (gazowe i na paliwo konwencjonalne), taki też układ klimatyzacji postojowej czy lodówek – wszystko to ma uniewrażliwić załogę na trudy podróży w ekstremalnych warunkach. Pod podwójną podłogę trafią pokaźne zbiorniki wody – wykonane na zamówienie. Akumulatory nie będą specjalnie balastem, bo kamper będzie na postoju korzystał z 6-kilowatowego agregatu prądotwórczego, a na dach trafią też źródła fotowoltaiczne. Zamiast toalety kasetowej będzie 200-litrowe szambo. Z tych i innych względów większość elementów wyposażenia (np. chowane schodki) będzie przewymiarowana.

– Na pewno będę chciał zamontować markizę najdłuższą, jaką tylko uda mi się kupić, by załoga mogła w nader komfortowych warunkach odpoczywać po każdym etapie Rajdu Dakar. Zabudowa będzie na pewno dobrze izolowana, bo ściany i dach powstaną z rdzeniem o grubości 40 mm, a podłoga aż 60 mm – zapowiada Włodek Dunikowski. – Nie będzie na pewno przerostu formy nad treścią, bo też Rafał Sonik nie jest kapryśnym klientem. Co innego, że w największym pomieszczeniu – zaraz za szoferką MAN-a, trafi najpewniej rzutnik z ekranem, by jego team mógł nie tyle biesiadować, co analizować zapisy z kamer i planować kolejny dzień na trasie rajdu.

Gdy przygotowujemy ten materiał, Rafał Sonik ukończył Rajd Sardynii na drugiej pozycji i tym samym umocnił się na prowadzeniu Pucharu Świata. Jego przewaga nad Ignacio Casale wynosi już 30 pkt. Kolejna runda odbędzie się z końcem sierpnia w „jaskini lwa”, czyli na Atakamie w Chile.

Rafał Dobrowolski
Artykuł pochodzi z numeru 2(71) 2016 Polskiego Caravaningu

GALERIA ZDJĘĆ

W prace zaangażowana jest niemal cała załoga firmy Włodka Dunikowskiego.
Układ wnętrza kampera o długości blisko 10 metrów. Seryjne wyposażenie MAN-a, jakim jest zawieszenie pneumatyczne tylnej osi, ułatwi za- i rozładunek quada z garażu.
Układ wnętrza kampera o długości blisko 10 metrów. Seryjne wyposażenie MAN-a, jakim jest zawieszenie pneumatyczne tylnej osi, ułatwi za- i rozładunek quada z garażu.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 10

  • 7
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 2
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 1
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (1)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
do góry strony