Reklama
Bilbord - bookingcamper

WIEŚCI Z WARSZTATU

5 miesięcy temu  03.11.2020, ~ Bartłomiej Ryś   

To wszystkie żarówki w jednej z przyczep. Każda ma inny kształt, gwint - warto je wziąć ze sobą do sklepu by znaleźć nowe

To wszystkie żarówki w jednej z przyczep. Każda ma inny kształt, gwint - warto je wziąć ze sobą do sklepu by znaleźć nowe fot. Bartłomiej Ryś

Jak mogliście zauważyć na naszym facebookowym profilu, od kilku dni odcinam się od społeczeństwa bytując w kompletnej dzikości. W użyciu mamy dwie przyczepy kempingowe, które są zasilane przez stację EcoFlow Delta 1300. Pomimo, że jest to urządzenie niezwykle wydajne, oba „domy na kołach” jest w stanie zasilać jedynie przez około osiem-dziesięć godzin. Zdziwiony dużym poborem energii, zacząłem szukać problemu. Ten znalazłem w… żarówkach.

Stacja zasilania EcoFlow Delta 1300 jest wyposażona w kolorowy wyświetlacz. To na nim widać aktualny pobór energii oraz licznik czasu, który wskazuje, jak długo urządzenie będzie w stanie zasilać nasze odbiorniki. Pomimo dużej pojemności całej stacji (1260 Wh) urządzenie po podłączeniu dwóch przyczep kempingowych pokazało wynik od 8 do 10 godzin ciągłej pracy. Mało, prawda? Zwłaszcza, że w obu przyczepach było włączone jedynie zasilanie ogólne oraz oświetlenie. Wyświetlacz wskazywał stałe wyniki poboru energii powyżej 100 W. 

Tak prezentuje się przedni wyświetlacz stacji zasilającej EcoFlow Delta 1300. Do niej mamy podłączone dwie przyczepy kempingowe. 

Obie przyczepy nie są najnowszymi rozwiązaniami. Jedna z nich została wyprodukowana w 2005 a druga - w 1998 roku. Nie posiadają wbudowanych akumulatorów. Pracują wyłącznie po podłączeniu do zewnętrznego źródła zasilania. Stąd nasza decyzja o korzystaniu z Delty 1300, którą dodatkowo możemy podłączyć do zewnętrznych, przenośnych paneli fotowoltaicznych. Taki zestaw jest prosty w konfiguracji, działa „od razu” i idealnie sprawdza się podczas naszego „dzikiego” wyjazdu.

Zaczęliśmy szukać problemu. Systemy grzewcze Trumatic cechują się zerowym zużyciem energii. Pompa wody pracuje wyłącznie od czasu do czasu. Szybko problemu zaczęliśmy upatrywać w oświetleniu. Okazało się, że mamy łatwy dostęp do każdej żarówki, zarówno tych wewnętrznych jak i zewnętrznych. Do ich wymiany nie były potrzebne żadne narzędzia. Niezbędne jednak było wykręcenie wszystkich - każda cechowała się inną mocą, gwintem, kształtem.

Główna lampa w większej przyczepie zyskała największą żarówkę, oczywiście LEDową, energooszczędną

O rozwiązaniach typu LED żadna z przyczep nawet nie słyszała. Efekt? Pobór ponad 150 W energii przy włączonym pełnym oświetleniu zew/wew w jednej z przyczep. Decyzję podjęliśmy szybko. Wycieczka do pobliskiego marketu budowlanego skończyła się pozostawieniem ponad 50 zł za komplet żarówek do obu „domów”. Wymiana trwała 10 minut. Każda z żarówek jest maksymalnie energooszczędna. Co ciekawe, każda z nich daje realnie większą ilość światła. Zyskujemy więc podwójnie. 

Po całym, niezwykle prostym, zabiegu zapotrzebowanie obu przyczep na energię elektryczną spadło do poziomu 40-50 W. EcoFlow Delta 1300 obie przyczepy może od teraz zasilać o wiele dłużej. Kalkulator na wyświetlaczu pokazuje czas pracy od 16 do nawet 20 godzin. 

Zdaję sobie sprawę, że nie odkryłem tutaj Ameryki. Pokazuję, że w bardzo łatwy, przystępny i tani sposób możemy realnie zwiększyć czas pracy naszych akumulatorów w nieco starszych przyczepach i kamperach. To ważne w kontekście zbliżającej się jesieni czy pobytów „na dziko” (których notabene jestem dużym fanem). Warto ten sam „trik” wykorzystać w domach, warsztatach, firmach. Oszczędności prądu (a więc i pieniędzy) są realne a, w skali roku, będą naprawdę znaczące. 

Stacja zasilająca EcoFlow Delta 1300 w całej okazałości. Z tyłu znajdziemy cztery złącza 230V zdolne do zasilenia urządzenia nawet o poborze 1800 W. Przetwornica? Wbudowana

BR

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 2

  • 1
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 1
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (1)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~ Kj 1 5 miesięcy temu Z jednej strony zyskujemy podwójnie - połowa mniejsza moc i więcej światła. Z drugiej strony tracimy podwójnie - najpierw falownik 12/230, a później prostownik 230/12 w każdej z lamp Led. Tylko wymiana wszystkich punktów swietlnych na 12v i podpięcie bezpośrednio pod aku 12v jest prawdziwą oszczędnością. Zakładam że pobór mocy w takiej konfiguracji mógłby spaść jeszcze nawet o połowę
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
do góry strony