artykuły

wiesci-z-warsztatuWIEŚCI Z WARSZTATU
ReklamaBilbord - Makita 01.06-30.06 Sebastian
230V wszędzie tam, gdzie chcesz
  fot. Przykładowa przetwornica marki Dometic to wydatek około 3000 złotych

230V wszędzie tam, gdzie chcesz

Instalacja elektryczna pracująca na pokładzie kampera lub przyczepy kempingowej ma 12-woltowe napięcie. Prąd w gniazdkach 230V pojawia się tylko wtedy, gdy jesteśmy podłączeni do zewnętrznego źródła zasilania. Co zrobić, jeżeli w trasie albo podczas postoju na dziko zapragniemy popracować na komputerze bądź przygotować kawę w ekspresie? Z pomocą przychodzi przetwornica napięcia.

Laptop, szybkie ładowarki do telefonów lub tabletów, miksery, ekspresy do kawy, tostery, opiekacze do kanapek - wszystkie te urządzenia są zasilane z gniazd 230V. Co zrobić, jeżeli chcemy z nich skorzystać „na dziko”? Oczywiście, można kombinować z zasilaniem, które mamy dostępne na pokładzie „domu na kołach”. Do przykładowego laptopa z pewnością znajdziemy ładowarkę 12V a zwykły odkurzacz możemy zamienić na bezprzewodowy, który naładujemy z gniazdka zapalniczki. Podobnie ma się sprawa z telefonem - możemy wykorzystać porty USB. Problem jest inny: takie ładowanie telefonu potrwa o wiele dłużej a wspomniany odkurzacz będzie dysponował mniejszą mocą. Nie bez znaczenia pozostaje cena - wszystkie sprzęty „domowe” już mamy a zakup tego samego, ale w wersjach „kempingowych” to niemały wydatek.

Rozwiązaniem tego problemu jest przetwornica napięcia. W prostych słowach: to urządzenie, które pobiera energię zgromadzoną w akumulatorach mieszkalnych i i przekształca napięcie z 12 na 230V. Tym samym wszędzie, w każdym (lub wybranym, w zależności od potrzeb) gniazdku mamy możliwość podłączenia dowolnego urządzenia.

Na rynku mamy mnóstwo urządzeń tego typu. Każdy sklep caravaningowy ma przynajmniej kilka różnych propozycji. Podczas poszukiwań trzeba zwrócić uwagę na moc wyjściową. Nierzadko producenci tańszych urządzeń podają „moc szczytową” zamiast „stałej”. To oznacza, że przetwornica jest w stanie „wyprodukować” nawet 2000 czy 3000 watów, ale trwa to zaledwie kilak sekund. Zwróćmy na to szczególną uwagę.

Ile mocy będziemy potrzebować? Rozsądnym wyborem zdaje się być wartość 2000 W. Wymienione wyżej urządzenia pracują tylko w wybranych przedziałach czasowych (np. tostera używamy tylko przez kilkanaściem minut rano, przy śniadaniu), nie działają też wszystkie razem. Mając zapas 2000 W podłączymy właściwie większość rzeczy, z których korzystamy w domu.

Zwróćmy też uwagę na to, czy przetwornica przekształca napięcie z wykorzystaniem „czystego sinusa”. To tajemnicze określenie powoduje, że sprzęty o dużej wrażliwości (np. laptopy czy komputery stacjonarne marki Apple) będą pracować bez żadnych zakłóceń. W innym przypadku mogą wystąpić różne problemy, sprzęty nie będą pracować w prawidłowy sposób i będą też szybciej się zużywać.

Przetwornica to nie wszystko. To prawidłowego jej działania (i odpowiednio długiego) musimy zadbać o odpowiedni zapas energii w akumulatorach mieszkalnych. Celowo używamy tu stwierdzenia w liczbie mnogiej. Warto na pokładzie mieć dwie baterie o pojemności conajmniej 100 Ah każda. Akumulatory LiFePO4 kosztują więcej, ale za to są o wiele lżejsze i bardziej wydajne. Do tego zestawu warto dołożyć wydajne panele solarne. Wówczas mamy pewność, że akumulatory będą ciągle doładowywane a nam nigdy na pokładzie energii nie zabraknie. 200 W to rozsądne minimum, które powinno znaleźć się na dachu kampera lub przyczepy.

Czy tak przygotowany zestaw jest w stanie zasilić klimatyzację? Tak, ale nie ma to większego sensu. Przeciętny klimatyzator to zużycie energii na poziomie około 900 watów. Akumulatory pokładowe, nawet bardzo pojemne, zasilą to urządzenie zaledwie przez krótki okres czasu (nawet przy wsparciu paneli solarnych). Przetwornicę traktujmy jako możliwość awaryjnego, krótkotrwałego podłączenia urządzenia, które jest nam w aktualnej chwili potrzebne. Przy takim założeniu i odpowiednim doposażeniu kampera lub przyczepy mamy w pełni niezależnie energetycznie „dom na kołach”.


Bartłomiej Ryś18.03.20220