artykuły

nasze-testyNASZE TESTY
ReklamaBilbord - Caravans Salon 2026
Dacia Duster Hybrid-G. SUV, który rozumie caravaning

Dacia Duster Hybrid-G. SUV, który rozumie caravaning

Czas czytania 8 minut

Fabryczne LPG, napęd na cztery koła, automat i hybryda. Trzeba przyznać, że nowa Dacia Duster to miks niemal wszystkiego, co można znaleźć na półkach z motoryzacyjnymi technologiami. 

Zapowiada się ciekawie, prawda? Szczególnie z punktu widzenia osób, które lubią wykorzystać swoje codzienne auto także do wakacyjnych wyjazdów, także w trudniejszym terenie. Spędziłem z Dusterem Hybrid-G 150 4×4 tydzień. Jeździłem nim po mieście, drogach szybkiego ruchu, lokalnych asfaltach, szutrach i lasach. Zatrzymałem się na polu namiotowym. I wszędzie tam Duster pokazuje nieco inne oblicze!

Co właściwie napędza nowego Dustera?

Zacznijmy od rzeczy najciekawszej, bo Hybrid-G 150 4×4 nie jest klasyczną hybrydą, do której przyzwyczaiły nas chociażby samochody Toyoty. Pod maską pracuje benzynowy, turbodoładowany silnik 1.2 wspomagany układem mild hybrid 48 V. Spalinówka napędza wyłącznie przednią oś. Z kolei z tyłu znajduje się dodatkowy silnik elektryczny o mocy 31 KM, odpowiedzialny za napęd tylnych kół. Łącznie układ oferuje 150 KM. Do tego dochodzą automatyczna skrzynia biegów oraz fabryczna instalacja LPG.

Trochę to skomplikowane, prawda? Co więcej, pierwsze kilometry mogą wywoływać pewną konsternację. Duster nie zawsze rusza na prądzie. Czasem uruchamia silnik benzynowy niemal natychmiast, innym razem podczas zwyczajnej jazdy potrafi go wyłączyć. Początkowo można mieć wręcz wrażenie, że samochód trochę losowo wybiera źródło napędu. Po pewnym czasie przyzwyczajamy się do tego, nie analizujemy, ale liczymy na efekty związane z niskim zużyciem paliwa. Czy tak się stanie?

ReklamaDacia Duster Hybrid-G. SUV, który rozumie caravaning 1

amochód po prostu zarządza energią po swojemu. Ja prowadzę, a elektronika decyduje, kiedy odzyskiwać energię, kiedy wykorzystać elektryczny napęd tylnej osi, a kiedy uruchomić jednostkę spalinową.

Dacia Duster Hybrid-G. SUV, który rozumie caravaning 2
Dacia Duster Hybrid-G 150 4x4 to zupełnie nowy samochód na rynku. Pierwsze egzemplarze trafiły do klientów kilka miesięcy temu

Dacia Duster Hybrid-G. SUV, który rozumie caravaning 3
Auto prezentuje się dynamicznie, trochę wyprawowo! Delikatne przetłoczenia, falowane powierzchnie, do tego ledowe światła w charakterystycznym kształcie litery Y, co staje się symbolem aut tego producenta. Tu na zdjęciach wersja w kolorze Sandstone

Dacia Duster Hybrid-G. SUV, który rozumie caravaning 4

4×4 inaczej niż zwykle

Jak wspomniałem, ciekawie rozwiązano tutaj napęd na cztery koła, bo nie ma klasycznego wału napędowego łączącego silnik z tylną osią. Tam pracuje tylko elektryk. I ma za zadanie nie tylko oszczędzać paliwo tam, gdzie to możliwe, ale też zadbać o dodatkową przyczepność dokładnie wtedy, kiedy jest potrzebna. Ale ważne zastrzeżenie – Duster Hybrid-G 150 4×4, co zresztą widzicie na zdjęciach, nie jest samochodem do typowego off-roadu. Potwierdza to chociażby ogumienie. Duster wyjeżdża z fabryk na standardowych, całorocznych oponach Continental. Nie sprawdzałem więc, jak głęboko można go zakopać, bo też nie o to w tym samochodzie, mam wrażenie, chodzi.

4×4 przyda się właśnie tam, gdzie śpimy

Mokra trawa, głębokie błoto po deszczu, szuter z koleinami, świeży śnieg, oblodzony podjazd czy luźna nawierzchnia – tutaj dodatkowy napęd tylnej osi może zdecydować o tym, czy ruszymy, czy będziemy szukać kogoś do pomocy. Kierowca może również wybierać tryby pracy układu dostosowane do różnych nawierzchni – m.in. śniegu czy piasku – albo pozostawić wszystko automatyce. 

Prześwit wynoszący 217 mm oraz kąty natarcia i zejścia odpowiednio 31 i 36 stopni sprawiają, że Duster nie boi się stromych zjazdów nad jezioro, kolein czy wyboistych dróg prowadzących do pól namiotowych. To nie jest samochód do przepraw przez błoto po maskę, ale w miejscach, gdzie większość zwykłych osobówek, nawet część SUV-ów, zaczyna ocierać podwoziem, Duster nadal jedzie bez większego stresu.

Dacia Duster Hybrid-G. SUV, który rozumie caravaning 5
Przez tydzień miałem okazję przetestować nowego Dustera w mieście, trasie, lesie i pod namiotem

A ile to pali?

Wspomniałem, że to nie ja, ale komputer wybierał źródło napędu. Zaufałem, licząc na ekonomiczną wdzięczność tego pojazdu. Oczywiście trzeba być świadomym, że mamy niemałego SUV-a z napędem 4×4 i automatyczną skrzynią biegów. W naszym przypadku, dodatkowo z boksem na dachu, aby zwiększyć nieco ilość miejsca na bagaże (butla gazowa zajmuje niemałą część bagażnika). Powinniśmy być więc wyrozumiali dla nienajmniejszego wyniku spalania. Z drugiej strony to samochód, który ma zachęcać do częstych podróży w plener. I tutaj pojawia się największy argument tej wersji – LPG. Podczas mojego testu Duster zużywał, na różnych jego etapach, 8,5–10 l LPG na 100 km. Trzeba pamiętać o dotrysku benzyny, który według moich kalkulacji wynosi ok. 1 l PB na 100 km. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że podczas testu litr gazu LPG tankowałem średnio za 3 zł, wychodzi bardzo przyjemny rezultat.

Dwa zbiorniki i problem stacji znika

W motoryzacji technologii napędowych nie brakuje, ale im bardziej nowoczesne i ekologiczne, tym niższy zasięg auta potrafią zaoferować. Nie mówię tu już tylko o elektrykach, ale nawet obecny tu gaz LPG (ze względu na zużycie i rozmiary butli) trzeba tankować dość często. Jeśli chcemy tego uniknąć (np. zaszywając się z dala od cywilizacji na dłużej), to Duster też daje taką możliwość, bo auto ze swoimi dwoma zbiornikami, benzyny oraz LPG – każdy o pojemności ok. 50 l, oferuje według producenta możliwość przejechania nawet 1500 km. Oczywiście będzie to zależało od stylu jazdy, prędkości, obciążenia samochodu, temperatury i wielu innych czynników. Nie traktowałbym więc wartości 1500 km jako czegoś, co za każdym razem zobaczymy między tankowaniami, ale sama możliwość korzystania z dwóch źródeł paliwa daje w trakcie podróży dużą swobodę. Tankujemy LPG tam, gdzie jest dostępne i opłacalne, a benzyna pozostaje dodatkowym zabezpieczeniem. Jest to wygodne szczególnie podczas zagranicznych wyjazdów.

Powiedzmy też wprost – Duster nie jest demonem szybkości. 150 koni mechanicznych (łącznie z obu silników) wystarcza do normalnego przemieszczania się, wyprzedzania i jazdy drogami szybkiego ruchu, ale charakter samochodu zdecydowanie bardziej zachęca do spokojnego podróżowania niż sportowej jazdy. 

Dacia Duster Hybrid-G. SUV, który rozumie caravaning 6
Dacia Duster Hybrid-G. SUV, który rozumie caravaning 7
Wnętrze auta prezentuje się bardzo dobrze. Zwracają uwagę rozwiązania ergonomiczne – niezajmujące dużo miejsca dźwignie i przyjemna kolorystyka

Dacia Duster Hybrid-G. SUV, który rozumie caravaning 8
Na 10-calowym ekranie komplet informacji dla kierowcy – w tym także te dotyczące napędu 4x4 oraz aktualnych kątów ustawienia auta

A co w środku?

Dość nowocześnie, ale trzeba też przyznać, że Duster niczego nie udaje. Wnętrze jest przede wszystkim praktyczne i łatwe do utrzymania w czystości. Jeśli po weekendzie spędzonym pod namiotem dzieci wsiądą do środka w ubłoconych butach, prawdopodobnie będziemy nawet wdzięczni, że drzwi wykończono plastikiem zamiast delikatną tapicerką. Twardych tworzyw jest sporo. W nowych Daciach docenimy natomiast system YouClip, czyli rozmieszczone w samochodzie punkty mocowania różnych akcesoriów, jak telefon czy kubek. Niby to drobiazgi, ale podczas codziennego użytkowania takie rzeczy mają znaczenie.

ReklamaDacia Duster Hybrid-G. SUV, który rozumie caravaning 9

echnologicznie już nie jest za to biednie. Tu niższa cena nie oznacza rezygnacji ze wszystkich współczesnych udogodnień. Mamy 10-calowy ekran systemu multimedialnego, bezprzewodową integrację ze smartfonem, liczne systemy wspierające kierowcę i kontrolujące jego uważność za kierownicą. Co ważne, te bardziej irytujące, a wymagane prawem systemy, jak np. alarm dźwiękowy po przekroczeniu prędkości nawet o 1 km/h, można wyłączyć jednym przyciskiem. Jest system czujników parkowania oraz kamer z każdej strony auta. Obraz z kamer przeglądamy jednak osobno (nie ma skonfigurowanego obrazu 360 stopni). Jakość obrazu też nie rzuca na kolana.

Pochwalić za to trzeba elektrycznie podgrzewaną przednią szybę!

Dacia Duster Hybrid-G. SUV, który rozumie caravaning 10
Dacia od dłuższego czasu udostępnia pakiet outdoorowych akcesoriów do swoich samochodów. Jednym z nich jest namiot, który możemy zamontować bezpośrednio do auta. Wygodne, jeśli właśnie w aucie pozostawiamy swoje bagaże

Dacia Duster Hybrid-G. SUV, który rozumie caravaning 11
Bagażnik nowego Dustera, w wersji podstawowej, ma pojemność, która w tym segmencie raczej nie imponuje – ok. 470 l (za sprawą butli gazowej w dolnej części). Natomiast po rozłożeniu tylnych kanap zyskujemy ogromną przestrzeń – ponad 1600 l

Dacia Duster Hybrid-G. SUV, który rozumie caravaning 12
Podczas testu korzystałem też z boksu dachowego. Zamontowany jest na dostępnych u tego producenta modułowych relingach. Ten sam system mocowań, niezależnie od tego, czy potrzebujemy wzdłużnych relingów, czy belek poprzecznych

Dacia Duster Hybrid-G. SUV, który rozumie caravaning 13
Osłony zderzaków i nadkola są wykonane z materiałów Starkle, pochodzących z recyklingu. Nie tylko są więc ekologiczne, ale też dobrze wyglądają i są odporniejsze na drobne rysy

Czy zabrałbym go do domu i na wakacje?

Tak, bo właśnie taki jest pomysł na ten samochód. Do codziennej jazdy w mieście, gdzie hybryda i gaz LPG zadbają o niskie zużycie paliwa, ale jednocześnie do wycieczek pod namiot, gdzie wysoki prześwit i napęd na cztery koła pozwolą wjechać bliżej natury. 

Duster Hybrid-G 150 4×4 to ciekawy przykład tego, że w samochodzie do takich potrzeb nie zawsze najważniejsze są moc, prestiż czy najnowsze gadżety. Czasami liczy się po prostu dobrze dobrany zestaw cech. Fabryczne LPG, napęd 4×4, duży prześwit, spory zasięg i rozsądne koszty sprawiają, że Dacia może być bardzo praktycznym kompanem podróży. Nie jest idealna, ale trudno znaleźć drugi samochód, który w tej formie łączyłby tak wiele przydatnych rozwiązań. Auto jest dostępne w Polsce od 119 900 zł cennikowo (albo 116 900 z obecnym rabatem).

Tekst i zdjęcia: Piotr Łukaszewicz

Artykuł pochodzi z numeru 4 (130) 2026 r. magazynu „Polski Caravaning”.

Chcesz być na bieżąco? Zamów prenumeratę – teraz jeszcze taniej i szybciej.


Redakcja06:00
Obserwuj nas na Google News Obserwuj nas na Google News