artykuły

dobrze-wiedziecDOBRZE WIEDZIEĆ
ReklamaBilbord - Makita 05.05-05.06 Sebastian

Uczymy się jeździć

Uczymy się jeździć

Z racji tego, że caravaningowców w Polsce przybywa, a nie każdy miał już możliwość zdobycia doświadczenia w jeździe z przyczepą, chcielibyśmy przedstawić kilka najważniejszych zasad poruszania się zestawem samochód + przyczepa. Pomaga nam w tym doświadczony caravaningowiec – Dariusz Jajko, Prezes Zarządu Okręgowego PZM Katowice.

Na początek warto przedstawić kilka podstawowych zasad.
- Być może dla części czytelników będą to banalne uwagi, a dla niektórych wręcz śmieszne, ale myślę, że czym więcej będziemy o tym pisać czy mówić, tym bardziej będziemy wspomagać działania profilaktyczne w zakresie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego – mówi Dariusz Jajko. – Podróżując z przyczepą kempingową, zwracam szczególną uwagę na: szybkość, płynne prowadzenie zestawu, baczne obserwowanie tego, co się dzieje wokół mnie, przewidywanie sytuacji, zagrożeń.


Zanim wyruszą w drogę, początkujący caravaningowcy powinni poćwiczyć manewry na placu.

Szybkość
Podróż z rodziną ma być przyjemnością, relaksem, a przede wszystkim ma być bezpieczna. Wsiadając do samochodu z zapiętą przyczepą czy do samochodu kempingowego, rozpoczynasz czas wolny – weekend, wakacje. Zaplanuj podróż tak, abyś nie musiał się spieszyć. Zawsze utrzymuj bezpieczną prędkość jazdy.

Płynność prowadzenia zestawu
Unikaj gwałtownych ruchów kierownicą. Zwracaj szczególną uwagę na boczne podmuchy wiatru w trakcie manewrów wyprzedzania, wjazdu do tunelu, wyjazdu z tunelu oraz mijania ekranów dźwiękoszczelnych. Tam szczególnie narażony będziesz na boczne podmuchy wiatru.

Obserwowanie
Patrz daleko do przodu i przewiduj, ale nie zapominaj również o swoich tyłach. Obserwuj w lusterkach co się dzieje za tobą – po to je przecież  posiadasz.
Generalnie pamiętaj, że nie jesteś sam na drodze i z odpowiednim wyprzedzeniem czasu informuj innych użytkowników o swoich zamiarach.

Dariusz Jajko uczula również, że przed podróżą należy poświęcić dużo uwagi i nieco pracy na przygotowanie zestawu do drogi.

Odpowiednie rozłożenie ciężaru w przyczepie
Duża część turystów nie zwraca uwagi na wpisy w dowodzie rejestracyjnym, które dokładnie określają  ile kg bagażu możemy załadować do przyczepy. Większość poruszających się przyczep jest... przeładowana. Uczulam mocno, aby brać pod uwagę zapisy w dokumentach. Coraz częściej spotyka się na drogach służby, które kontrolują ciężar przyczepy.
Wracając do tematu odpowiedniego rozłożenia ciężaru w przyczepie – proszę zwracać uwagę na równomierne rozłożenie ciężaru. Najcięższe rzeczy układamy blisko osi, równomiernie po obu stronach przyczepy. Starajmy się nie obciążać wiszących półek, a więcej wykorzystywać schowki oraz szafki stojące na podłodze. Pilnujmy nacisku na dyszel, aby nie przesadzić, a jednocześnie nie obciążajmy zbyt mocno tyłu przyczepy. Odpowiednie rozłożenie ciężaru w przyczepie pozwoli nam na bezpieczne i przyjemne podróżowanie.

Dariusz Jajko ma już ponad dwadzieścia lat doświadczenia w jeździe z przyczepą.

Parkowanie
Przy manewrowaniu na parkingach należy pamiętać przede wszystkim o gabarytach zestawu. Uważnie obserwujmy, co dzieje się dookoła miejsca, gdzie mamy w planach zaparkować.

Jazda po mieście
Proszę zwracać szczególną uwagę na innych użytkowników drogi, a w szczególności na pieszych, prowadzących skutery i motocyklistów. Nie zapominajmy o tym, że za samochodem ciągniemy przyczepę! Jesteśmy więc dłużsi i zakręty „bierzemy” większym łukiem.

Uważajcie na drodze, a wakacje będą udane!

Jazda nocą
Nie polecam jazdy nocą. Po cóż ciągniemy za sobą nasz ukochany „domek na kółkach”? Osobiście staram się tak rozplanować podróż, aby najpóźniej ok. godziny 24 leżeć wygodnie w swoim łóżku w przyczepie i wypoczywać przed kolejnym dniem jazdy. Polecam!

Przed nami wakacje. Korzystając z okazji, życzę wszystkim Czytelnikom przede wszystkim bezpiecznych podróży. Życzę, aby ziściły się wszystkie plany turystyczne. Życzę dużo wypoczynku, radości, wolnego czasu spędzanego z rodziną i przyjaciółmi.

Dariusz Jajko
Zdj.: archiwum redakcji


Krótka rozmowa z Dariuszem Jajko

„Polski Caravaning”: Wiemy, że caravaningowcem jest Pan od najmłodszych swoich lat, kiedy podróżował Pan po Europie ze swoimi rodzicami. A kiedy po raz pierwszy to Pan prowadził zestaw samochód + przyczepa?
Dariusz Jajko: Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy cofnąć się w czasie o około dwadzieścia lat. Jak sobie przypominam, to był rok 1995. To już minęło dwadzieścia lat?! Jak ten czas szybko płynie!

„PC”: Pamięta Pan ten moment jako... ekscytujący, czy raczej był Pan tylko przerażony i myślał o technice jazdy?
D.J.: Pamiętam, pamiętam. Ekscytacja, z całą pewnością ekscytacja. Pierwsza trasa z przyczepą kempingową, dodam że była to przyczepa Niewiadów N126n, to było ciekawe przeżycie. Technika jazdy z przyczepą była mi z teorii znana, prawo jazdy kategorii „E do B” posiadam już od 1992 roku, ale teoria teorią... Po ponad dwudziestu latach podróżowania mogę powiedzieć jedno – „trening czyni mistrza”.

„PC”: Nadal jest Pan w posiadaniu przyczepy Hobby Prestige 560?
D.J.: Decydując się na zakup dwuletniej przyczepy wiedziałem, że będzie ona wykorzystywana przez kilka, kilkanaście lat. Nie zdawałem sobie sprawy, że aż tak się do niej przywiążę... Odpowiadając na Pani pytanie: tak, nadal posiadam przyczepę Hobby Prestige 560 i jeszcze kilka lat mam w planach podróżować z właśnie z tym modelem.

„PC”: Jest Pan wierny właśnie przyczepom kempingowym, a czy kiedykolwiek próbował Pan jazdy kamperem? Jakie dla Pana zalety ma przyczepa kempingowa?
D.J.: Miałem przyjemność jazdy samochodem kempingowym. Niestety, nie był to wyjazd weekendowy czy urlopowy, a jedynie przetransportowanie samochodu w zaplanowane miejsce. Dlatego też nie będę wypowiadał się na temat wyższości samochodu kempingowego nad przyczepą kempingową czy też odwrotnie. Każdy turysta sam powinien wiedzieć jaki sprzęt będzie mu najlepiej służył i który pozwoli mu na sto procent satysfakcji z uprawiania turystyki motorowej, jaką jest turystyka caravaningowa.
Na ten czas korzystam z przyczepy kempingowej, ponieważ preferuję czynny wypoczynek i często wykorzystuję następujący układ: przyczepa jako miejsce pobytowe, a samochód jako środek lokomocji. Pomocne w przypadku podróżowania w układzie rodzinnym 2+2.

„PC”: Podstawowe wyposażenie do ciągnięcia przyczepy za samochodem to...?
D.J.: Dobry ciągnik. Oczywiście, należy tu wspomnieć o trójkącie i gaśnicy, ale przyjemność z jazdy daje odpowiedni samochód. Doświadczyłem tego osobiście. Nie możemy zapomnieć również o dodatkowych lusterkach.

„PC”: Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Joanna Zduńczyk


08.07.20140