artykuły

abc-caravaninguABC CARAVANINGU
ReklamaBilbord volkswagen 19.05-18.06 Jakub

Bezpieczne użytkowanie przyczep

Bezpieczne użytkowanie przyczep

O zaletach przyczep samochodowych nikogo nie trzeba przekonywać, ale krajowy popyt wciąż odstaje od średniej europejskiej. Być może dlatego, że do użytkowania pojazdów ciągnionych nie wystarczą chęci i środki, trzeba również spełniać kryteria techniczne i prawne.

Każdy samochód ma określoną dopuszczalną masę całkowitą przyczepy, którą może bezpiecznie holować. Wartość ta jest różna dla przyczep hamowanych i niehamowanych. Przykładowo, Toyotą Corollą Wagon 1,4 D-4D można ciągnąć przyczepę bez hamulca o DMC równej 450 kg, a z hamulcem najazdowym przyczepę o DMC 1000 kg. Przytoczone dane dotyczą wzniesień 12-procentowych. Identyczne ograniczenia występują w przypadku Corolli Wagon z silnikami 1,4 i 1,6 VVT oraz 2,0 D-4D. Większa moc i moment są jednak bardzo pomocne.



Karol Wójtowicz

Co mówi prawo
Posiadacz prawa jazdy kategorii B może kierować pojazdem samochodowym z przyczepą o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej masy własnej pojazdu ciągnącego, o ile łączna dopuszczalna masa całkowita zespołu nie przekracza masy 3,5 tony. Warty uwagi jest również fakt, że kodeks nie traktuje przyczepy lekkiej, tj. do 750 kg DMC, jako części zespołu pojazdów, można ją więc ciągnąć samochodem 3,5-tonowym bez dodatkowym uprawnień. Do korzystania z cięższych jednostek jest wymagane prawo jazdy kategorii B+E lub wyższe. Wtedy jednak kierowca powinien dodatkowo zamontować w samochodzie tachograf i w trakcie przejazdu stosować się do przepisów, którym podlegają użytkownicy ciężarówek, jak np. dozwolony czas pracy.

Obawy
Obawy przed stosowaniem przyczepy często rodzi mała wiara w zdolność szybkiego nabywania umiejętności prowadzenia tego typu pojazdów. Cichy i tani pomocnik powoduje, że niespełna 4,4-metrowa Corolla Wagon przeobraża się w zestaw o długości 10 m lub więcej, co w połączeniu ze zmniejszonymi osiągami utrudnia np. sprawne pokonywanie zatłoczonych miast. Kierowcom z mniejszym doświadczeniem zaleca się stosować pojazdy ciągnione z hamulcami, nawet jeśli nie jest to obwarowane przepisami. Zestaw zatrzymuje się na odcinku o kilka metrów krótszym, jest stabilniejszy w prowadzeniu (zwłaszcza na stromych zjazdach) i bezpieczniejszy w razie odczepienia się przyczepy w czasie jazdy.



Do najniebezpieczniejszych manewrów przy jeździe z przyczepą należy oczywiście wyprzedzanie. Zestaw jest co najmniej 2 razy dłuższy niż holownik i bardzo podatny na działanie destabilizującego wiatru bocznego. Duża powierzchnia czołowa znacznie wystająca poza obrys samochodu, utrudnia szybkie przyspieszanie.

Manewry
Parkowanie czy cofanie z przyczepą, nawet pustą, również nie jest łatwe i powinno być starannie wyćwiczone przed włączeniem się do ruchu drogowego. Aby uniknąć kłopotliwych sytuacji, najlepiej jest znaleźć własny sposób na bezbłędne manewrowanie. Gdy cofamy z przyczepą jednoosiową lub tandemową, obserwowana przez tylne okno lub lusterka wsteczne przyczepa będzie się odchylała w stronę zgodną z kierunkiem obrotu dolnej części kierownicy. W przypadku cofania z przyczepą o osi skrętnej należy zwrócić uwagę na obrót jej górnej części. Przy jeździe na wprost również możemy się dopuścić wielu przewinień, z których największym jest… zapominanie o przyczepie (sic!). Uważny kierowca przez cały czas zerka na ciągniony pojazd, aby jak najszybciej zareagować np. na zluzowanie mocowania czy przemieszczenie ładunku. W jeździe po łuku, szczególnie przy pokonywaniu ciasnych zakrętów, trzeba pamiętać, że przyczepa nie „śladuje” za samochodem, lecz zachodzi do wnętrza zataczanego okręgu. Zapomnienie o tym zjawisku może skutkować zaczepieniem o słup lub znak sygnalizacji świetlnej lub w najlepszym przypadku najechaniem na krawężnik, co przy dużej szybkości i spiętrzonym ładunku narazi przyczepę na wywrócenie. Jeszcze większego „narzucenia” wymagają konstrukcje, w których koła wystają poza obrys przyczepy (np. lawety, podłodziówki). Taka przyczepa jest zazwyczaj szersza niż samochód, przez co uniemożliwia wjazd w wąskie przestrzenie (w tym „ciasne” wyprzedzanie) czy jazdę poboczem na granicy nawierzchni. Równie ważne jak jazda jest prawidłowe podczepienie przyczepy, które bez odpowiedniej ostrożności może doprowadzić do uszkodzenia któregoś z pojazdów zespołu. Przyczepa, nawet bez ładunku, jest trudna w manewrowaniu i niełatwo ją zbliżyć (szczególnie samemu) do samochodu. Trzeba więc cofnąć maksymalnie blisko zaczepu. Jeżeli można liczyć na widoczność przez tylne okno, wskazane jest wyposażyć je w plastykową soczewkę powiększającą pole widzenia. W przeciwnym razie manewr cofania na lusterka lepiej poćwiczyć, sprawdzając w co uderzy zaczep: w nadwozie samochodu czy zderzak. Ta wiedza przyda się także przy podciąganiu przyczepy; gdy ta już ruszy i natrafi kołem w dołek, jest mała szansa na jej wyhamowanie w odpowiednim momencie. W takich sytuacja najlepiej zapewnić sobie pomoc drugiej osoby. Skoro już mowa o zaczepach, bezwzględnie zalecamy stosowanie zaczepów ze wskaźnikiem prawidłowego sprzęgnięcia. Kulowy przegub powinien być dobrze nasmarowany, gdyż współpracujące elementy są narażone na zużycie cierne, mogą też hałasować. Gdy chcemy odpiąć przyczepę z hamulcem najazdowym, musimy pamiętać, że mechanizm hamulca został ściśnięty w momencie zatrzymania zestawu. Po zwolnieniu zaczepu może odbić w samochód lub użytkownika. Gdy przyczepa nie jest ciągnięta, na kulę zaczepu powinno się zakładać plastykową nakładkę, która chroni przed zabrudzeniem spodni podczas korzystania z bagażnika samochodowego.

Zimą
Dużo większej pokory trzeba nabrać podczas jazdy zimą. Oprócz słabej przyczepności wydłużającej drogę hamowania, szkodliwym czynnikiem są koleiny. Ich niekorzystny wpływ najbardziej można odczuć podczas zmiany pasa ruchu, kiedy przyczepa „nie nadąża” za pokonującym przeszkody samochodem. Aby ograniczyć to zjawisko należy stosować ogumienie zimowe również na kołach przyczepy. Nie jest to (niestety) w naszym kraju zbyt powszechne, ale trzeba pamiętać, że opona zimowa ma zupełnie inny skład mieszanki gumowej czy zarys bieżnika, przez co zapewnia większą stateczność poprzeczną.



W wyposażeniu przyczepy, które podnosi bezpieczeństwo jazdy oraz łatwość użytkowania nie wolno szukać oszczędności. Szybko docenimy takie podzespoły jak hamulec najazdowy, sygnalizator poprawności sprzęgu, koło podporowe czy gniazdo na wtyczkę przewodów instalacji elektrycznej.

Prędkość
Nasi prawodawcy ograniczyli prędkość poruszania się z przyczepą do 70 km/h na zwykłych drogach i do 80 km/h na drogach szybkiego ruchu oraz autostradach. Przepis dotyczy wszystkich pojazdów ciągnionych niezależnie od ich dopuszczalnej masy całkowitej. Takie ograniczenia wydają się zbyt surowe, ale z uwagi na zagrożenia, jakie niesie ze sobą szybka jazda z przyczepą, są całkowicie uzasadnione. Poza pogorszeniem dynamiki, przyczepa zwiększa czułość pojazdu na podmuchy bocznego wiatru, potrafi też destabilizować zestaw wahaniami względem haka. Dzieje się tak najczęściej w przypadku zbyt małego pionowego nacisku na hak. Każdy producent pojazdu określa jego dopuszczalną wartość, która jest najczęściej równa 50, 80 lub 100 kg. Nacisk nie powinien być przy tym mniejszy niż 7% masy przyczepy. Układanie ładunku na zwisie przyczepy celem odciążenia samochodu jest błędem mogącym skutkować poważnymi konsekwencjami. Aby w prosty sposób ocenić czy nacisk na hak jest odpowiednio duży, należy jedną ręką podnieść dyszel za zaczep. Gdy sprawi nam to trudność, przyczepę możemy uznać za prawidłowo obciążoną.

Pomimo pierwszych, nawet licznych niepowodzeń w jeździe z przyczepą nie powinniśmy się zrażać. Opanowanie tej sztuki od każdego wymaga nakładu czasu i pracy.

Karol Wójtowicz


03.03.20090