Producent chwali się, że problem nadmiernej produkcji został rozwiązany, a dealerzy pozbyli się już niesprzedanych kamperów i przyczep, które wyprodukowano jeszcze w ubiegłym roku. Portfolio produktów będzie okrojone o modele cieszące się najmniejszym popytem.
Zarząd niemieckiej firmy pochwalił się w swoim raporcie półrocznym kolejnymi efektami wdrożenia polityki oszczędnościowej. Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego roku na blisko dwa miesiące wstrzymano produkcję w dwóch zakładach - w Jandelsbrunn na Bawarii oraz Nagyorosz na Węgrzech. Celem wstrzymania produkcji było wtedy ograniczenie zapasów, co pozwolić miało dealerom zmniejszyć zapasy niesprzedanych pojazdów.
Dziś, gdy mija pół roku od wdrożenia strategicznej reorganizacji, udało się producentowi odnieść kilka sukcesów. Po pierwsze, zapasy niesprzedanych pojazdów zostały już znacząco zredukowane w tym roku, a deklarowanym celem pozostaje ciągłe ich zmniejszanie. Jednocześnie firma odnotowała w pierwszej połowie 2025 roku sprzedaż w wysokości 571,7 mln EUR, co oznacza spadek o 18,3% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Co ciekawe, zarząd firmy zamierza wrócić do poziomu produkcji sprzed ograniczeń, bo też sygnały rynkowe są pozytywne, a nastroje konsumentów pozwalają sądzić, że popyt na kampery i przyczepy nie będzie malał. Przykładowo, w Niemczech w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku odnotowano czteroprocentowy wzrost liczby nowych rejestracji.
Jak marka Knaus Tabbert ma zwiększyć zainteresowanie swoimi pojazdami? Po prostu z programu produkcyjnego znikną modele, które nie cieszyły się dostatecznym zainteresowaniem klientów. Jakie? Dziś wiemy, że rozbudowana gama modelowa może być zredukowana aż o 30%. Nie podano jednak: jakie konkretnie znikną z oferty. No i jakich brandów, skoro niemiecki producent to takie modele jak KNAUS, TABBERT, WEINSBERG, T@B, MORELO.Fot. Knaus Tabbert AG