artykuły

OBLICZA CARAVANINGU
ReklamaBilbord Caravans salon targi 07.07-26.09 Bartek
Workation - sposób pracy dopasowany do kempingu
Niektóre kempingi przygotowały nawet specjalne miejsca pracy dla tych, którzy zarabiają zdalnie. W standardzie otrzymujemy np. dostęp do superszybkiego internetu światłowodowego  fot. Pod Cyprysami

Workation - sposób pracy dopasowany do kempingu

Bardzo wielu pracodawców (dziękujemy, pandemio!) wreszcie podjęło decyzję, że pracownicy mogą pracować zdalnie. To otwiera zupełnie nowe możliwości wykorzystania kamperów, przyczep kempingowych czy domków mobilnych. Popularyzuje się nieznane wcześniej pojęcie „workation”, które (z angielskiego) dzieli się na na słowa work (praca) i vacation (wakacje).  

W ogólnopolskich mediach możemy przeczytać newsy na temat chociażby pustych biurowców w największych, polskich miastach. Korporacje zrozumiały, że pracownik działający zdalnie może być tak samo wydajny jak w biurze. Ba, badania pokazują, że osoba wykonująca swoje obowiązki z wykorzystaniem Internetu, komputera i telefonu może charakteryzować się większą efektywnością, mniej czasu poświęcać na wykonanie tych samych czynności a i świeże pomysły częściej wpadają do głowy. Polacy pokochali pracę zdalną tak samo jak redakcja „Polskiego Caravaningu”. Każdy z naszych dziennikarzy lub handlowców działają ze swoich domów lub „domów na kółkach”. Nawet szef, w stylu angielskim, wycofał się z biura zlokalizowanego w Tczewie.

Czy można więc połączyć pracę zdalną i caravaning? Pewnie, i to pod dowolną postacią. Bo kto powiedział, że praca zdalna to taka wykonywana tylko z domu „stacjonarnego”? Zbliżający się okres letni to doskonały moment, żeby zbliżyć się do pojęcia „workation”.

Polski odpowiednik tego słowa to, według definicji stworzonej przez ośrodek „Pod Cyprysami” w Jastarni, „pracowakacje” lub „pracowczasy”. Przykładowa osoba jest zakwaterowana chociażby w domku mobilnym zlokalizowanym w pięknych okolicznościach przyrody na kempingu. Formalnie nie przebywa na urlopie, nie wykorzystuje dni wolnych, ale zdalnie wykonuje powierzone jej obowiązki służbowe w dokładnie takim samym zakresie, jak robiłaby to z biura. Mając z tyłu głowy zwiększoną efektywność pracy, stosunek obowiązków do odpoczynku kształtuje się mniej więcej na poziomie 50:50 lub 75:25. Powiedzmy to sobie wprost - to nie „kryptowakacje”, podczas których udajemy, że wypoczywamy (znana przypadłość polskich przedsiębiorców) lub udajemy, że pracujemy. Wspomniane wyżej, jasne zasady należy określić samodzielnie i sztywno się ich trzymać.

Zalety? Jest ich mnóstwo. Przede wszystkim nie siedzimy w np. ciasnym mieszkaniu w bloku - wypoczywamy i pracujemy blisko natury, jeziora, morza, rzeki lub na agroturystyce. Wokół nas znajdziemy osoby podobne więc szybko zawiążemy nowe znajomości i przyjaźnie. Być może okaże się, że pracujemy w tej samej branży lub prowadzimy podobne działalności? Takie spotkanie mogą być niezwykle owocne dla przyszłości biznesu.

Dzieci? Tę zaletę rodzice docenią najbardziej. Ile razy najmłodsi przeszkodzili Wam w odpowiednim skupieniu się nad ważnym projektem? No właśnie - tu problem nie występuje. Dzieci mają swoje atrakcje i bezpieczny teren, na którym mogą swobodnie się poruszać. Niektóre kempingi oferują też animacje dla najmłodszych, ale samo towarzystwo rówieśników powinno być wystarczające. 

Kolejna - „reset” po pracy. Po wykonaniu obowiązków na kempingu mamy dostępne przeróżne aktywności: basen, dostęp do morza/jeziora, kajaki, grill, spotkanie przy winie, restauracje, rowery, deski windsurfingowe, piesze wycieczki, pokonywanie górskich szlaków… Za każdym razem możemy po prostu zamknąć komputer, wyjść z naszego domku i ruszyć przed siebie będąc już na miejscu, bez potrzeby dojazdu. Albo po prostu nie robić nic i wdychać czyste powietrze. Też fajnie!

Nie tylko kamper czy przyczepa. Domek mobilny również świetnie się nada do pracy i relaksu

Jak więc zaplanować takie „pracowczasy”? Za pomocą kampera lub przyczepy jest to proste. Warto wybrać miejsce (parcelę) z podłączeniem nie tylko do prądu, ale też wody i odpływu. W ten sposób będziemy w pełni niezależni. Nastawmy się raczej na kilkunastodniowe pobyty niż częste przemieszczanie się - wyjazdy, składanie naszego „majdanu” i sama droga to duże zasoby czasowe. Cenne godziny przeznaczmy na efektywną pracę i relaks po niej. Co ważne, pracować zdalnie możemy wszędzie, zarówno w Polsce jak i za granicą. Sprawdźmy tylko, czy na kempingu dostępne jest darmowe WiFi - z pewnością się przyda.

Jeżeli nie mamy „domu na kołach” to warto wynająć domek mobilny na kempingu. Coraz więcej pól w Polsce oferuje taką możliwość. Za granicą to już standard. Niekoniecznie szukajmy najpopularniejszych i największych resortów. Te nastawione są na krótkoterminowe (a więc drogie) najmy. Mniejsze pola, oferujące porównywalny komfort bytowania, mogą być kilka tysięcy złotych tańsze mając na uwadze np. cały sezon letni (maj-wrzesień). 

Oczywiście to nie jest opcja dla wszystkich. Ci, którzy mają przywilej pracy zdalnej powinni jednak poważnie rozważyć taki sposób pracy i wypoczynku. Czy warto? Jako pracownik zdalny od 7 lat odpowiadam - zdecydowanie tak!

Bartek


Bartłomiej Ryś05.05.20210

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 0
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW