artykuły

NASZE ROZMOWY
Reklama2021 Bilbord - exide 27.07-30.09 Sebastian
Warszawskie Centrum Caravaningu „Szerokiej Drogi”

Warszawskie Centrum Caravaningu „Szerokiej Drogi”

Kiedy piszę ten tekst, zaledwie kilka dni dzieli nas od otwarcia nowego punktu dealerskiego w Warszawie. Jak zapewniają przedstawiciele, nie będzie to „kolejne miejsce, gdzie można będzie kupić kampera lub przyczepę”. To zupełnie nowy koncept przeznaczony dla osób, które nie lubią się nudzić. O tym, jakie marki tam znajdziemy i jak będzie wyglądać codzienna obsługa klienta, opowiada Maciej Sinczak, dyrektor zarządzający nowym miejscem.

Przedstaw się naszym czytelnikom. Jak trafiłeś do branży caravaningowej? Podróżujesz kamperem, przyczepą, a może z namiotem? Masz jakieś ulubione kierunki, kempingi? A może preferujesz podróże „na dziko”?
Już od najmłodszych lat wspólnie z rodzicami wyjeżdżaliśmy na wakacje naszym domem na kołach, a konkretnie – przyczepą Niewiadów N-126 (mam ją do dziś). Szybko okazało się, że jest to również dobry sposób na połączenie podróży i aktywności sportowych. Wakacje spędzałem aktywnie, żeglując, szybko okazało się, że to właśnie sport zdominuje moje życie. Następstwem tej sytuacji było poszukiwanie idealnego rozwiązania, okazał się nim kamper. Ponieważ zakup takiego pojazdu był poza zasięgiem możliwości finansowych moich rodziców, zacząłem przerabiać dla siebie blaszaka VW T3. Ten etap nauczył mnie, jak ważny jest odpowiedni układ i konfiguracja pojazdu. Z czasem w moim życiu sportu było coraz więcej, zaczęły się pierwsze wygrane mistrzostwa windsurfingowe i żeglarskie. Na zawody jeździłem Fiatem Ducato, który też przerobiłem, a obecnie posiadam alkowy.

Podczas naszego pierwszego spotkania stwierdziłeś, że Warszawa jako stolica naszego kraju jest dość zaniedbana, jeżeli chodzi o caravaning. Odnoszę podobne wrażenie – o firmach zlokalizowanych w stolicy, nawet jeżeli są, po prostu nie słychać. Czego Twoim zdaniem brakuje na tym rynku i co Wy, jako nowy gracz, chcecie zaprezentować?
Uważam, że, w porównaniu z innymi regionami naszego kraju, infrastruktura w Warszawie jest bardzo słaba, dlatego tworzone przez nas miejsce ma być hubem dla wszystkich caravaningowych potrzeb. Będziemy nie tylko salonem, ale – jak sama nazwa wskazuje – również prawdziwym centrum caravaningu. Chcemy pokazać, że można połączyć aktywny styl życia z caravaningiem i odwrotnie. W ofercie sklepu będziemy mieli sprzęt sportowy i doradzimy odpowiednie rozwiązania w kamperze pod względem każdej aktywności.
 
Przejdźmy do konkretów. Od czego zaczynacie, jakie marki znajdą się w Waszym portfolio, co ze sklepem, akcesoriami, serwisem? Podaj oczywiście lokalizację, jestem też ciekaw daty otwarcia.
To nowe miejsce, ale i nowy koncept. To miejsce, gdzie odnajdą się osoby aktywne, które nie lubią się nudzić. Uprawiają sporty, nawet rekreacyjnie, i pasjonują się podróżami, cenią wolność i niezależność. Zaczynamy od stylowego urządzenia salonu, więc wiadomo, z uwagą wybieramy marki i modele, które będziemy prezentować. Są to wiodące firmy: Adria, Bürstner, Globe-Traveller, Hymer, Sun Living – jeśli chodzi o kampery, a z przyczep: Adria, Bürstner i Eriba.
Nasz salon zlokalizowany jest na warszawskiej Pradze, tuż koło ronda Wiatraczna, sąsiaduje z salonem VW Grupy Cichy-Zasada, największym w Polsce. Zapraszamy od poniedziałku do piątku w godzinach od 9:00 do 17:00, a w soboty od 9:00 do 13:00.

Caravaning jest ciekawą formą turystyki, ale – patrząc na ceny – dosyć drogą. Jednocześnie w naszym kraju jest duże grono osób, które koszty zakupu/użytkowania pojazdu turystycznego próbują ograniczać. Jak myślisz, czy jest możliwość połączenia tych światów? Czy można dobrze obsłużyć zarówno klienta bogatego, jak i tego z mniej zasobnym portfelem?
Jesteśmy otwarci na wszystkich klientów i zdajemy sobie sprawę, że nie każdy może sobie pozwolić na zakup nowego pojazdu. Dlatego, mając doświadczenie osoby, która też przez to przechodziła, modyfikując swoje pierwsze pojazdy, będziemy służyć wiedzą i doświadczeniem, proponując sprzęt i rozwiązania dostosowane do każdego budżetu.

Konkurencji w kraju jest dużo, a będzie jeszcze więcej. Czym warszawski salon chce się wyróżniać?
Nie jesteśmy po prostu „sklepem z kamperami”, Szerokiej Drogi to dużo więcej – tak jak mówiłem, oferujemy kampery jako nieodzowne elementy lifestyle’u osób aktywnych. Naszym patronem jest Sobiesław Zasada, najbardziej utytułowany polski kierowca rajdowy. Mało osób wie, że był on jednym z pierwszych caravaningowców w Polsce, dostawczym mercedesem przerobionym na kampera zaczął przemierzać Europę już w latach 60. To właśnie on wymyślił powiedzenie „szerokiej drogi”. Będziemy robili wszystko, żeby nasz salon wpisał się w legendę mistrza.
Innymi słowy, to nowy koncept, z zupełnie innymi możliwościami i podejściem do caravaningu. Mamy świetny zespół, a naszym właścicielem jest pasjonat i miłośnik caravaningu.

Z jakimi największymi problemami musicie się mierzyć na kilka dni przed otwarciem?
Działamy zgodnie z planem.

I na końcu – czego Wam życzyć? Co musi się wydarzyć, byś stwierdził „nowy salon to duży sukces”?
Szczęśliwych i zadowolonych klientów, dużo zdjęć i fajnych relacji z ich podróży, odkrywania nowych miejsc i pasji. A my pozwolimy sobie życzyć „szerokiej drogi” wszystkim naszym klientom, których serdecznie zapraszamy, aby przekonali się o wyjątkowości naszego projektu.

Artykuł pochodzi z numeru 5 (96) 2020 r. magazynu „Polski Caravaning”.

Chcesz być na bieżąco? Zamów prenumeratę – teraz jeszcze taniej i szybciej.


Administrator22.12.20200

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 1

  • 0
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 0
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 1
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 0
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW