DOBRZE WIEDZIEĆ

4 miesiące temu  03.08.2017, ~ Administrator   

Strona 1 z 2

Polskę w ostatnim czasie nawiedziły upały, więc na przeróżnych forach poświęconych karawaningowi ruszyły dyskusje na temat klimatyzacji w kamperze lub przyczepie. Śledząc wątki można dojść do jednego wniosku: dziś taki system to już praktycznie obowiązek zwłaszcza, kiedy podróżujemy po krajach z bardziej ciepłym i stabilnym klimatem niż ten w Polsce. Jakie są koszta, jaki system wybrać, który będzie bardziej wydajny? Postaramy się odpowiedzieć przynajmniej na część pytań.

Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że zadaniem całego systemu w kamperze lub przyczepie nie jest tylko obniżenie temperatury, ale też zmniejszenie wilgotności co bezpośrednio przekłada się na zwiększenie komfortu w upalne dni. Do wyboru mamy dwa rozwiązania: układ montowany na dachu (klimatyzator dachowy) lub tzw. podławkowy, umieszczony zazwyczaj gdzieś w dolnej części przyczepy lub kampera.

Większość forumowiczów poleca pierwsze rozwiązanie. Twierdzą, że wnętrze „domu na kółkach” schładza się o wiele szybciej (zimne powietrze „podróżuje”, zgodnie z prawami fizyki, z góry na dół), nie potrzeba również domontowywać rur - wyloty powietrza są umieszczone bezpośrednio na urządzeniu. Wady? Większość użytkowników klimatyzatorów dachowych mówi o głośniejszej i bardziej odczuwalnej pracy urządzenia (drgania, które przenoszą się po stelażu przyczepy). Nie jest to jednak coś tak bardzo hałasującego, aby np. w nocy przeszkadzało w spokojnym śnie.

Klimatyzator ławkowy natomiast nie obciąża dachu, nie zmienia środka ciężkości ani wysokości pojazdu. Większość producentów chwali się, że takie rozwiązanie ma również mniejsze zapotrzebowanie na prąd, niż klimatyzator dachowy. Dużą wadą jest z pewnością konieczność rozprowadzenia rur. Z drugiej strony sami możemy zdecydować, do jakich miejsc doprowadzić wyloty schłodzonego powietrza. Jeden z użytkowników zwrócił uwagę, że praktycznie nie ma możliwości ich czyszczenia co może się przełożyć na ilość bakterii i grzybów zagrażających zdrowiu osób przebywających w kamperze lub przyczepie.

Montaż klimatyzatora dachowego to również brak okna w dachu. Ten problem został jednak rozwiązany przez firmę Dometic, znanego producenta wyposażenia do przyczep i kamperów. „Freshlight” to połączenie regulatora klimatyzacji z oknem dachowym, więc jego montaż nie oznacza ograniczenia oświetlenia z góry. Może działać w oszczędzających energię trybach chłodzenia i ogrzewania. Jest wyposażone w indywidualny rozdział powietrza z automatycznie sterowaną dmuchawą. Okno dachowe ma również roletę zaciemniającą, aby zapewnić kontrolę nad ilością światła w pojeździe rekreacyjnym.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 8

  • 4
    ZADOWOLONY
  • 1
    ZASKOCZONY
  • 3
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (7)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~ infogrupa 7 3 miesiące temu Te rozwiązania mają jedną podstawową wadę, konieczność 230v. Generalnie jeździmy około 6 tygodni w lato Hiszpania-Francja. I nie było by do czego takiego klimatyzatora podłączyć. Na placach jak jest słupek z energią to obstawiony do granic możliwości. Nad morzem w większości miejsc nie ma 230v. Ja czekam na rozwiązania jak z lodówką na gaz lub ON. Może kiedyś ktoś pomyśli, wtedy będzie to leprze rozwiązanie.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Morius 6 4 miesiące temu Klima w camperze na południu to nie gadżet .Jak cię stać na kampera to i na klime .Chyba nie wiesz co mówisz o temperaturze w nocy.Jak lubisz zalewać się potem to proszę bardzo.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Morius 5 4 miesiące temu Klima w camperze na południu to nie gadżet .Jak cię stać na kampera to i na klime .Chyba nie wiesz co mówisz o temperaturze w nocy.Jak lubisz zalewać się potem to proszę bardzo.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Morius 4 4 miesiące temu Klima w camperze na południu to nie gadżet .Jak cię stać na kampera to i na klime .Chyba nie wiesz co mówisz o temperaturze w nocy.Jak lubisz zalewać się potem to proszę bardzo.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Snobek 3 4 miesiące temu Swietny artykuł,osobiscie mam własne rozwiazanie ,normalna kilimatyzacja za 870 zł.Prad 220 powierzchnia 15m ,na kempingu prad z gniazda 230V,po za kempingiem agregat 2kv,zadaje to wszystko egzamin rozmiar 65x36x32
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ Piotr 2 4 miesiące temu Dwa lata temu byliśmy na Chorwacji. Nie dało się spać przez dwa tygodnie bez klimy. Teraz byliśmy lazurowe i Toskania tez dwa tygodnie i użyliśmy tylko raz bo nie było potrzeby. Noce były ciepłe ale suche więc nie było potrzeby włączania, podobnie na Toskanii. Uważam że jeżdżąc na południe Europy to podstawa i może być pobyt bez niej uciążliwy, zwłaszcza noce.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Mario 1 4 miesiące temu Wg mnie jest to gadżet. Bez klimy na kempingu spokojnie można przeżyć. Większość czasu spędza się prEd kamperem a noce są chłodniejsze. Bardziej potrzebna jest klimatyzacja w czasie jazdy w kabinie kierowcy.
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
do góry strony