artykuły

dobrze-wiedziecDOBRZE WIEDZIEĆ
ReklamaBilbord - Makita 05.05-05.06 Sebastian

Co robią caravaningowcy, gdy pada?

Co robią caravaningowcy, gdy pada?

„W czasie deszczu dzieci się nudzą” – śpiewała Barbara Kraftówna w znanej piosence z Kabaretu Starszych Panów. Czy tylko dzieci? A dzieci caravaningowców? A sami caravaningowcy? W szóstym odcinku naszego cyklu postaramy się na to pytanie odpowiedzieć.


Podczas zlotów deszcz tylko nieznacznie zakłóca uroczystości otwarcia czy zamknięcia zlotu. Od czego są parasole? Caravaningowa brać stawia się więc tłumnie!

Sezon wakacyjny w pełni. Wszyscy gdzieś wyjeżdżają, biwakują, podróżują. Niebagatelną rolę podczas wakacyjnych wojaży odgrywa pogoda. I to zarówno podczas jazdy samochodem, jak podczas pobytu w miejscach docelowych. Każdy przecież liczy na to, że będzie ciepło i słonecznie. Jednak nie zawsze tak jest i trafiają się deszczowe dni i noce. Co wtedy robią miłośnicy caravaningu? To kolejne z pytań, na które postanowiliśmy odpowiedzieć na naszych łamach. W pięciu poprzednich odcinkach pokazaliśmy, gdzie caravaningowcy śpią, gdzie jedzą, gdzie odpoczywają, gotują czy przechowują rzeczy. W tym wakacyjnym numerze zajmiemy się kwestią bardzo aktualną – opadami deszczu. Choć mamy nadzieję, że pogoda dopisuje, gdziekolwiek jesteśmy! Tradycyjnie przypomnimy więc kilka „oczywistości” i być może znowu uda nam się nieco zaskoczyć. W poprzednich odcinkach to się udawało – wiemy to dzięki sygnałom od Państwa.

Przedsionki, markizy!
Te bardzo przydają się podczas deszczu. Co więcej, to głównie z myślą o deszczu zostały stworzone! Ich zadaniem jest ochrona przed opadami oraz przed wiatrem – w przypadku przedsionków, które chronią także z boków, nie tylko z góry – jak markizy. Ten praktyczny wynalazek pozwala być na zewnątrz naszego pojazdu, a jednocześnie chroni od niekorzystnych warunków atmosferycznych. A przecież przedsionki bywają także ogrzewane, więc i temperatura nie jest przeszkodą, by cieszyć się pobytem na kempingu czy innym pięknym miejscu.

W dużych przyczepach czy kamperach nie możemy narzekać na brak miejsca, które można wykorzystać, gdy pada i nie chcemy lub nie możemy wychodzić. Na zdjęciu amerykański kamper Winnebago Grandsport.

Prawda podstawowa
Zacznijmy od „oczywistej oczywistości” – caravaningowcy nigdy się nie nudzą! Czy to deszcz, śnieg, dzień czy noc! Caravaningowcy to ludzie aktywni na wielu polach (rozumianych nie tylko jako aktywność fizyczna), a w takim przypadku nuda nie grozi! To prawda podstawowa, aksjomat nie do podważenia. A teraz do szczegółów.

Gdy pada – aktywnie!
Wielu caravaningowcom deszcz nie przeszkadza w uprawianiu ich ulubionych sportów. Począwszy od spacerów po okolicy, przez wycieczki rowerowe, a kończąc na sportach wodnych. W przypadku spacerów wystarczy szczelne ubranie, dobre buty – i już możemy wyruszać w drogę. Podobnie w przypadku wycieczek rowerowych. Do uprawiania sportów trzeba natomiast różnego sprzętu: czy będzie to deska surfingowa, czy skuter wodny, czy... łódka. Łódkę możemy ze sobą transportować, ciągnąc za pojazdem. To wbrew pozorom coraz częstszy widok, szczególnie w rejonach, gdzie znajduje się wiele jezior: kamper, a za nim na przyczepce łódka czy jacht.
Wielu caravaningowcom brzydka pogoda nie przeszkadza w zwiedzaniu okolicy. Gdy jesteśmy w pobliżu miejsc, w których znajdują się np. ciekawe muzea czy zabytki – to taki czas jest na ich odwiedzenie nawet lepszy niż podczas upałów.

Multimedia to dziś standard w przyczepach i kamperach. DVD, sprzęt hi-fi przydają się nie tylko podczas brzydkiej pogody.

Multimedia
Dziś praktycznie trudno sobie wyobrazić życie bez multimediów: odtwarzacza DVD, dobrego sprzętu audiowizualnego czy po prostu radia i telewizji. W nowych pojazdach taki sprzęt jest standardem, w starszych bywa różnie. Jednak skoro odtwarzacze DVD instaluje się dziś w zagłówkach siedzeń w samochodach osobowych, to czy problemem jest instalowanie ich w przyczepach czy kamperach? Raczej nie, choć nie wszyscy się na to decydują z różnych powodów. Niektórzy z „ideologicznych” – nie po to jadę wypoczywać, by gapić się w telewizor. Inni z powodu obaw: drogi i dobry sprzęt kusi złodziei! Jednak najczęściej urządzenia audiowizualne w pojazdach kempingowych znajdziemy, bo dobry film obejrzany na DVD czy posłuchanie ulubionej muzyki to rzeczy, które niewątpliwie umilą czas, gdy na zewnątrz pada deszcze i panuje słota.

Gry planszowe? Czemu nie!
W poprzednim numerze „PC” opisaliśmy ofertę Centrum Gier Rebel z Gdańska, która ma w swojej ofercie kilka ciekawych propozycji umilających czas, pozwalających rozwinąć umiejętności oraz zmuszających do myślenia. Są to gry planszowe i karciane, w które caravaningowcy lubią grać – przede wszystkim w gronie rodzinnym. Dla dorosłych takie gry są lekką rozrywką, a dla dzieci rozrywką edukacyjną, uczącą spostrzegawczości i myślenia analitycznego. Czyli same korzyści!

Deszcz nie przeszkadza caravaningowcom w spotkaniach towarzyskich, np. w przedsionku przyczepy czy kampera. To znakomita okazja, by porozmawiać czy powspominać poprzednie zloty.

Łóżko...
Ten mebel (a także rozkładane siedzisko) przydają się podczas deszczu. Tu można spokojnie odpocząć, poczytać „Polski Caravaning” czy inne wartościowe lektury, skorzystać z laptopa. W wielu większych kamperach i przyczepach, w których łóżko jest częścią stałą sypialni z przodu (tylko w przyczepach, bo w kamperach jest tam oczywiście szoferka) lub z tyłu pojazdu (zarówno w przyczepach, jak i kamperach), to właśnie tam możemy oddać się lekturze czy przeglądaniu poczty elektronicznej i stron internetowych. Można wtedy sięgnąć do bogatego archiwum tekstów na stronie www.polskicaravaning.pl czy poczytać aktualności pojawiające się regularnie na naszej stronie. A warto, bo niektóre ciekawostki nie pojawią się później w wydaniu papierowym, z powodu braku miejsca. A istniejemy już blisko siedem lat i wydaliśmy pięćdziesiąt numerów, więc do czytania jest mnóstwo interesujących artykułów!
Łóżko może być też miejscem wspólnego, aktywnego wypoczynku... w parach. Krople deszczu uderzające miarowo o dachy mają jeszcze tę zaletę, że tłumią różne dźwięki dochodzące ze środka pojazdów. A jesteśmy przecież dorośli i – jak mówi renesansowa maksyma – nic co ludzkie, nie jest nam obce.

Przedsionek warto zabezpieczyć przed podtopieniem, szczególnie gdy w jednym miejscu przebywamy dłuższy czas.

Niektórzy w kuchni!
Są caravaningowcy, którzy deszczowy czas wykorzystują do gotowania potraw. Wbrew pozorom nie dotyczy to tylko kobiet! Także mężczyźni potrafią i lubią gotować, a oberwanie chmury sprzyja tej aktywności. Zapach i smak ulubionych potraw skutecznie odpędzają zły nastrój, który może pojawić się podczas złej aury. Dodatkowo, na dobry posiłek można zaprosić znajomych!

Tymczasem w tych dużych...
Znowu trzeba wspomnieć o największych kamperach (mobilhome’ach) czy luksusowych przyczepach, w których przestrzeń jest ogromna. Skoro jest dużo miejsca, to nawet podczas deszczowej pogody możemy swobodnie poruszać się po pojeździe – prawie jak w domu. W takich pojazdach można też przewozić więcej rzeczy, czyli też np. gier czy zabawek dla dzieci (łatwiej znoszą one wtedy zamknięcie w jednym miejscu, gdy mogą ze sobą zabrać swoje ulubione zabawki). Można sobie na to pozwolić zwłaszcza w modelach z rozsuwanymi bocznymi ścianami. W dużych modelach kamperów łatwiej też zorganizować wspólną grę oraz – co nie jest bez znaczenia, bo każdy z nas potrzebuje odrobiny przestrzeni i prywatności – znaleźć sobie miejsce, w którym nie będziemy przeszkadzać innym współmieszkańcom i oni nie będą przeszkadzać nam.

W dużych przedsionkach można się spotkać, by porozmawiać o sprawach ważnych i mniej ważnych.

Życie towarzyskie kwitnie
Bo gdy na dworze pada, życie towarzyskie ma szansę wręcz rozkwitnąć. I to nie tylko podczas wizyt w wielkich pojazdach. Spotkania towarzyskie mają miejsce szczególnie na zlotach, gdzie spotyka się dużo załóg. W takim czasie nieznajomi też są miło witani i nowe przyjaźnie mają szansę rozwinąć się podczas wspólnych biesiad przy dobrych trunkach – czy to w przedsionkach przyczep czy kamperów, czy w innych miejscach pod dachem, których na dobrych kempingach nie brakuje. Gdy nie jesteśmy na zlocie, a przebywamy po prostu na kempingu, to jest okazja, by bliżej poznać sąsiadów, często obcokrajowców. A caravaningowcy z reguły są ludźmi otwartymi i ciekawymi świata oraz innych kultur i zwyczajów. Wspólny posiłek czy zwykły poczęstunek przy kawie takim chwilom bardzo służy.

Deszczowe plusy i minusy
Choć długotrwały deszcz psuje humor podczas urlopu, ma też swoje plusy. O kilku z nich wspomnieliśmy: możliwość spędzenia czasu wspólnie z rodziną, grając, oglądając ciekawe programy czy wizytując muzea. Dorosłym caravaningowym parom niepogoda pozwala cieszyć się sobą. Zachęca też do oddania się pasji gotowania oraz lektury ulubionych czasopism i książek. Krótki, letni deszcz pozwala na oddech od nieraz gorącego lata – i jedynie takiego lata i takiego właśnie deszczu wszystkim życzymy!

To szósty artykuł z cyklu pod roboczym tytułem „A gdzie caravaningowcy (i tu pada nazwa czynności)”. Po sygnałach od Państwa wiemy, że cieszy się on dużym zainteresowaniem. Dziękujemy za propozycje tematów i czekamy na kolejne głosy, sygnały, czy i jak udało nam się tymi artykułami zaskoczyć Was lub Waszych znajomych. Najciekawsze opublikujemy!

Oprac. Dariusz Wołodźko


09.07.20120