
Suszenie mokrych ubrań w zamkniętym kamperze lub przyczepie to jedna z najgorszych rzeczy, jakie można zrobić dla swojego pojazdu. Dlatego doświadczeni caravaningowcy na pytanie: „jak suszyć mokre rzeczy w środku?”, odpowiedzą: „Wcale!”.
Przyjrzyjmy się, krok po kroku, czym to grozi i jakie rozwiązania bezpieczniej będzie zastosować.
Każda mokra rzecz to dodatkowa wilgoć. Ona nie zniknie magicznie z naszego pojazdu. Musi gdzieś się podziać. Para wodna będzie skraplała się na najchłodniejszych powierzchniach: oknach, narożnikach, metalowych elementach.
Z tego powodu raz na jakiś czas na naszej grupie dyskusyjnej pojawia się post o treści:
Dlaczego mam kałużę przy oknie w kamperze? Co tu się stało?!
Kałuża to wierzchołek góry lodowej. Wilgoć w pojeździe prowadzi do rozwoju pleśni i grzybów. Nieustannie zawilgocone tapicerka i meble cuchną zgnilizną. W skrajniach przypadkach wilgoć może popsuć elektronikę. Może pojawić się korozja, a część materiałów wykończeniowych zacznie „odłazić” całymi płatami.
Naturalnie, w tak zawilgoconym pomieszczeniu nie należy przebywać ani spać. Susząc pranie w zamkniętym kamperze, dodatkowo z podkręconym ogrzewaniem, tworzysz idealne warunki do rozwoju pleśni i roztoczy. Wdychanie takiego powietrza przez dłuższy czas nie jest obojętne dla organizmu, szczególnie u dzieci, osób wrażliwych oraz alergików.
Z powyższych powodów mokrych rzeczy w środku po prostu nie wolno suszyć. Cały proces należy przenieść na zewnątrz. Wilgotne ubrania w kamperze powinny znajdować się wyłącznie w ostateczności i możliwie jak najkrócej.
Od razu trzeba zaznaczyć, że niemal każde rozwiązanie ma pewne minusy, które zostaną uczciwie opisane.
Niektóre kampery mają na tyle duże luki garażowe, że da się w nich zamontować składane suszarki lub przynajmniej poprzeczny drążek.

Fot. Buty narciarskie w luku. Zdjęcie red. "Polski Caravaning".
Niestety, to rozwiązanie jest mało praktyczne. Podczas suszenia luk bagażowy powinien być otwarty lub przynajmniej uchylony. Na dodatek większość osób przewozi ze sobą tyle rzeczy, że ich wypakowywanie w celu uzyskania przestrzeni na suszarkę w ogóle nie wchodzi w rachubę. Zimą szanse na porządne dosuszenie rzeczy są raczej znikome.
To znakomita opcja, ale głównie latem. Wymaga uchylenia okna. Sprawdzi się idealnie do podsuszenia kostiumu kąpielowego, ręcznika czy drobnej odzieży. Suszarka ma jednak swoje ograniczenia: nie można na niej wieszać zbyt ciężkich rzeczy. Minimalnie odstaje od kampera. Suszarki montowane przy oknie to stosunkowo tani gadżet, najprostsze modele można kupić już za około 40 zł.

Fot. Suszarka montowana przy oknie. Zdjęcie produktowe, Inter Camp.
Działa analogicznie jak suszarka montowana przy oknie. Bez problemu można ją przyczepić i zdjąć. Oczywiście montujemy ją po zewnętrznej stronie kampera. Podobnie jak suszarka okienna, najlepiej sprawdzi się latem i do podsuszania niezbyt ciężkich rzeczy o niewielkich gabarytach.

Fot. Typowa suszarka na przyssawkach. Zdjęcie produktowe.
To zdecydowanie najlepsza opcja, zwłaszcza zimą, kiedy uprawiamy sporty zimowe. W nowoczesnych kempingach przy stokach suszarnie odzieży to standard. Na wielu kempingach typowo letnich często również znajdują się pralko-suszarki, z myślą o rodzinach z dziećmi. W tym przypadku trzeba pamiętać, że możliwe są dwa scenariusze: korzystanie z pralek i suszarek jest wliczone w cenę pobytu lub wymaga dodatkowych opłat.
Na kempingach letnich coraz częściej można znaleźć wiaty z rozciągniętymi linkami lub rozstawionymi składanymi suszarkami do dyspozycji gości. To bardzo wygodne rozwiązanie, pozwalające podsuszyć większe rzeczy, takie jak ciężki koc czy duże ręczniki plażowe, które nie zmieszczą się na małych suszarkach montowanych przy oknach.
Z tego rozwiązania często korzystają osoby mieszkające w vanach. W Polsce pralnie publiczne nie są zbyt popularne, ale również można je znaleźć. Na zachodzie Europy pralni jest znacznie więcej. Można w nich wyprać odzież lub skorzystać wyłącznie z suszarek bębnowych. Ta druga opcja zajmuje dosłownie kilkanaście minut i jest świetnym rozwiązaniem podczas złej pogody, kiedy nie możecie liczyć na to, że rzeczy wyschną na słońcu.

Fot. Publiczna pralnia z suszarkami. Freepik.
Niektórzy turyści rozwieszają rzeczy do wysuszenia na markizie. Osobiście nie polecam takiego rozwiązania. Przede wszystkim markiza nie jest do tego przeznaczona, stosunkowo łatwo ją uszkodzić, a koszty naprawy bywają wysokie. Nikomu raczej nie uśmiecha się wydawanie kilku tysięcy złotych z powodu mokrego ręcznika.
To najtańsze, najprostsze i jednocześnie najbardziej efektywne rozwiązanie, jeśli biwakujecie latem na dziko. Montaż trwa dosłownie kilka minut, a linka kosztuje kilkanaście złotych.

Fot. Tradycyjne suszenie rzeczy na rozpiętych linkach. Freepik.
Można ją wykonać na dwa sposoby: „metodą roboczą”, przy użyciu prętów i trytytek, albo sięgnąć po profesjonalne urządzenie. Taka suszarka jest bardzo praktyczna, pojemna i idealnie sprawdzi się na biwaku. Minusem może być cena, przez wielu uznawana za dość wysoką. Suszarki bagażnikowe marki Fiamma kosztują około 500 zł.

Fot. Suszarka montowana do bagażnika. Zdjęcie produktowe, Fiamma.
Pełna nazwa urządzenia to Dry:Soon Travel Clothes Dryer. Ceny wahają się (w zależności od wielkości i model) od około 150–200 zł wzwyż. Jest to przenośna suszarka do ubrań na wieszaku, mieszcząca do 10 kilogramów rzeczy. Po zasunięciu suwaka możemy korzystać z dwóch różnych prędkości nawiewu.

Fot. Lakeland, Dryyer, zdjęcie produktowe.
Dryer wygląda świetnie, ale nie upowszechnił się masowo na kempingach. Dlaczego? Ponieważ zużywa sporo prądu, co podczas biwakowania na dziko jest po prostu nie do zaakceptowania. Dłuższy cykl suszenia trwa około 7 godzin, przez cały ten czas urządzenie pobiera energię elektryczną.
Jak suszyć rzeczy w kamperze i przyczepie? Najprostszymi i najtańszymi metodami latem są suszarki montowane przy oknie lub na przyssawkach oraz tradycyjne rozwiązania, takie jak linki. Zimą polecam korzystanie z kempingów wyposażonych w suszarnie, ponieważ każde inne rozwiązanie będzie albo skomplikowane, albo ryzykowne.
Zobacz nasz poradnik: 5 sposobów na pranie w kamperze