artykuły

PODRÓŻE
Nawet na weekend - pakujcie kampera i ruszajcie na otwarte stoki narciarskie
  fot. Bartłomiej Ryś Nawet na weekend - pakujcie kampera i ruszajcie na otwarte stoki narciarskie

Stoki narciarskie otwarte. Hotele - oficjalnie nie. Pozostają kampery

Nie zbuntowali się Górale. Zbuntowali się przedsiębiorcy-właściciele stoków narciarskich, którzy zdecydowali się otworzyć wyciągi dla wszystkich chętnych już od najbliższego weekendu. Jednocześnie hotele, pensjonaty i inne obiekty świadczące usługi krótkoterminowego noclegu pozostają zamknięte. Jedyną, oficjalnie legalną możliwością pobytu w górskich miejscowościach pozostają kampery oraz przyczepy kempingowe, ale po raz pierwszy przewagę mają te pierwsze.

Właściciele stoków narciarskich mówią „dość” i zapowiadają ich otwarcie już w najbliższy weekend. Po m.in. „Szwajcarii Bałtowskiej”, w której mieliśmy przyjemność być, oficjalny komunikat podał chociażby Zieleniec Ski Arena, jeden z największych resortów narciarskich w Polsce. Zasady szusowania wszędzie są podobne. W momencie wykupywania karnetu podpisujemy oświadczenie, że uczestniczymy w zajęciach edukacyjnych na snowboardzie lub nartach. I tyle.

Właściciele wszystkich ośrodków wyraźnie zaznaczają, że będą przestrzegać reżimu sanitarnego. Zasłanianie ust i nosa jest nadal obowiązkowe, ale akurat z tym na stokach problemu nie ma. Podobnie jak z noszeniem rękawiczek czy zachowaniem odpowiedniego dystansu. W małej „Szwajcarii Bałtowskiej” wszystkie zasady były generalnie respektowane.

A co z noclegami? Niestety, hotele, pensjonaty i kwatery nadal pozostają zamknięte. Rozwiązaniem są kampery i przyczepy kempingowe. Możemy je ustawić praktycznie pod samym stokiem. Na piedestał wysuwają się jednak kampery ze względu na większe możliwości pozostania pojazdami niezależnymi. Większy zbiornik na wodę to jedna z zalet. Niestety, nadal infrastruktura kempingowa kuleje jeżeli chodzi o górskie resorty pomimo, że na ich parkingach w weekendy potrafi stać nawet kilkadziesiąt jednostek. Miejmy nadzieję, że ta sytuacja zmieni się w przyszłych latach o co od dłuższego czasu apelujemy.

Spokojnie jednak - przyczepy też dają radę. Bezproblemowo możemy w nich zainstalować większy zbiornik na wodę lub znaleźć źródło już na miejscu. Problemy z zapasami prądu można rozwiązać za pomocą przenośnego generatora na benzynę. Komunikacja z sąsiadem, który „pruka” może przekształcić się nie tylko w świeżą dostawę prądu, ale także w nową przyjaźń. Pamiętajmy tylko o oponach zimowych i łańcuchach - bez nich ani rusz!

Analizując nową sytuację rozpoczęliśmy cykl „Kamper niezależny”. Będzie to seria artykułów pokazująca, jak możemy przystosować nasz „dom na kołach” do bytowania przez wiele dni bez podłączenia do zewnętrznego źródła prądu i/lub wody. Pierwsza publikacja już w najbliższą sobotę o godzinie 7:00 rano. Zapraszamy!

PS. Pamiętajcie, że czekamy na Wasze zdjęcia z hashtagiem #ZimowyPC. Pokażmy moc caravaningowych, zimowych wojaży!


Bartłomiej Ryś29.01.20210

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 13

  • 8
    Czuje się - ZADOWOLONY
    ZADOWOLONY
  • 1
    Czuje się - ZASKOCZONY
    ZASKOCZONY
  • 1
    Czuje się - POINFORMOWANY
    POINFORMOWANY
  • 0
    Czuje się - OBOJĘTNY
    OBOJĘTNY
  • 0
    Czuje się - SMUTNY
    SMUTNY
  • 0
    Czuje się - WKURZONY
    WKURZONY
  • 3
    Czuje się - BRAK SŁÓW
    BRAK SŁÓW