
Mobilność? Nie jest dziś tylko funkcją transportową, ale także świadomie wybieranym elementem stylu życia. Dziś podróże i zwiedzanie zajmują już trzecie miejsce wśród najważniejszych marzeń Polaków, wyraźnie wyprzedzając takie aspiracje jak rozwój kariery czy własny biznes.
Doświadczenie drogi jako ważnej części dobrego życia, jest kluczowym wnioskiem raportu „Moja droga do celu", przygotowanego przez infuture.institute we współpracy z marką Audi. Badanie ilościowe zostało przeprowadzone w dniach 22–27 lutego 2026 r. na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków. Próba została zróżnicowana pod względem płci, wieku, miejsca zamieszkania i poziomu wykształcenia, tak aby odzwierciedlać strukturę populacji. Kwestionariusz obejmował zarówno pytania zamknięte, jak i pytania otwarte, umożliwiające zebranie bardziej pogłębionych opinii respondentów.
Co jeszcze wiemy z obszernej lektury (aż 46 stron) raportu? Niestabilność rynku pracy, rozwój pracy hybrydowej i projektowej, starzenie się społeczeństwa, rosnący udział jednoosobowych gospodarstw domowych oraz nowe modele życia rodzinnego sprawiają, że wzorce przemieszczania się stają się coraz bardziej zróżnicowane. W rezultacie mobilność jest oceniana nie tylko przez pryzmat sprawności organizacyjnej, ale także przez to, czy wspiera komfort funkcjonowania i dobrze wpisuje się w rytm życia. Dla dużej części badanych mobilność pozostaje przede wszystkim sposobem sprawnego zarządzania codziennością. Jednocześnie dla istotnej grupy użytkowników jej wartość wykracza poza funkcję transportową. Jest tak, gdy to właśnie podróż staje się przestrzenią regeneracji, komfortu, relacji i jakościowego czasu.
Oznacza to, że mobilność nie jest dziś oceniana wyłącznie przez pryzmat skuteczności, ale również przez jakość doświadczenia, jakie tworzy wokół codziennego życia. I faktycznie dla części ankietowanych, wartość mobilności wykracza poza samo dotarcie do celu. Podróż może być także przestrzenią odpoczynku, eksploracji realizowania aspiracji wykraczających poza codzienny rytm obowiązków. W badaniu 37% ankietowanych wskazuje podróż jako przestrzeń regeneracji, a 23% jako element stylu życia i pasji.Słownik języka polskiego definiuje mobilność dwojako: jako zdolność do przemieszczania się oraz jako zdolność do sprawnego, elastycznego działania. Dziś oba te znaczenia coraz wyraźniej się przenikają. Sposób, w jaki się przemieszczamy, wpływa nie tylko na logistykę codzienności, lecz także na to, jak organizujemy pracę, podtrzymujemy relacje i dysponujemy czasem – a wtedy mamy czas, by np. uprawiać caravaning. Jednocześnie to, jak dziś funkcjonujemy, pracujemy i żyjemy, coraz silniej wpływa na to, jakiej mobilności oczekujemy.
Mając na uwadze realizowanie nieskrępowanych podróży – najlepiej oczywiście kamperem lub z przyczepą kempingową – potrzeby mobilnościowe coraz częściej wiążą się z możliwością elastycznego zarządzania wydatkami oraz z jakością całego modelu użytkowania. Znaczenie ma nie tylko koszt wejścia w mobilność, lecz również to, na ile korzystanie z niej pozostaje stabilne, czytelne i użyteczne w dłuższym okresie. W praktyce oznacza to tyle, że coraz więcej osób jest świadomych, że nie trzeba posiadać na własność kampera lub przyczepy kempingowej, skoro korzystniej (finansowo) takie pojazdy po prostu wypożyczać.
Powyższe warto zestawić z wnioskiem sprzed kilku lat, jakie dostarczył Instytut Badań Opinii Publicznej (IfD Allensbach) na temat postrzegania caravaningu w Niemczech: nim nowi fani caravaningu wejdą w posiadanie własnych pojazdów kempingowych, już 40 procent spośród ankietowanych wynajmowało taki wcześniej.Wspominany raport potwierdza, że zmotoryzowani w Polsce chcą lepiej rozumieć nie tylko koszt wejścia w mobilność, ale także to, jak decyzja będzie działać w czasie i czy pozostanie możliwa do utrzymania w zmieniających się warunkach życia. Znaczenie mają więc: przejrzystość warunków, stabilność kosztów i łatwość planowania wydatków. A to kolejne argumenty za wyborem pojazdów kempingowych, których mobilność idzie w parze z relatywnie najtańszym realizowaniem np. funkcji noclegowych.
Polacy coraz większą wagę przywiązują do poczucia bezpieczeństwa decyzji, a nie wyłącznie na atrakcyjności samej oferty wejściowej – w tym przypadku oczywiście upatrzonego modelu pojazdu. Mając na uwadze strukturę demograficzną przebadanej populacji, grupa 45–54 lata osiąga najwyższy poziom oczekiwania spójności technologii ze stylem życia w całym badaniu (82%). Innymi słowy, technologia musi być wpisana w ich ustalone nawyki i rytm. Kryterium „czucia się komfortowo i u siebie” przy wyborze samochodu rośnie. Przykład? Nawigacja jest nadal dominującym zastosowaniem technologii, ale na znaczeniu zyskują technologie zwiększające bezpieczeństwo i komfort jazdy – a to oczywiście podnosi poziom atrakcyjności kamperów i holowników przyczep, które są najeżone systemami wspierania kierowców (ADAS).
Ale i tu uwaga, ciekawa dla producentów samochodów i wyposażających takie w funkcje komfortu - mając oczywiście na uwadze pojazdy kempingowe. Już 42% ankietowanych odczuwa przeciążenie nadmiarem technologii, a aż 65% preferuje rozwiązania działające w sposób intuicyjny i niewidoczny. To wyraźnie pokazuje kierunek rozwoju motoryzacji – technologia powinna wspierać doświadczenie, a nie je komplikować.
Podróże i zwiedzanie należą do ważnych marzeń Polek i Polaków! Podróże i zwiedzanie zajmują trzecie miejsce wśród najważniejszych marzeń ankietowanych (19,3%), wyraźnie wyprzedzając takie aspiracje jak rozwój kariery (7,1%) czy własny biznes (4,6%). Dla tej grupy wartość mobilności obejmuje więc również jakość czasu spędzanego w drodze. W tym kontekście samochód staje się przestrzenią, która powinna nie tylko umożliwiać dotarcie do celu, ale również wspierać jakość samej drogi – komfort, wyciszenie i możliwość „złapania oddechu" w ciągu dnia.
I znów, rola mobilności wyraźnie zmienia się też wraz z etapem życia. W młodszych grupach jest ona silniej związana z rytmem codziennych obowiązków. Wśród osób w wieku 25–34 lata najwyższy jest udział codziennych dojazdów (63%), regularnych krótkich wyjazdów (43%) oraz podróży związanych z pracą lub projektami (13%). W grupie 45–54 lata większą rolę zaczynają odgrywać podróże rodzinne (37%) oraz dłuższe wyjazdy związane z pasją, wypoczynkiem czy zainteresowaniami (27%). Z kolei w grupie 55+ codzienne dojazdy deklaruje 29% badanych, a wysoki pozostaje udział podróży rodzinnych (37%). Pokazuje to, że wraz z wiekiem zmienia się nie tylko intensywność mobilności, ale także jej znaczenie. Dla części użytkowników staje się ona w większym stopniu przestrzenią relacji, jakości życia i świadomie wybieranych doświadczeń.
Fot. CIVD