
Mosty w Stańczykach to jedna z ciekawych i zapadających z pamięć atrakcji Mazur, którą zdecydowanie warto obejrzeć.

Wyobraź sobie ogromne kamienne konstrukcje wznoszące się wysoko ponad zieloną doliną, otoczone dzikimi lasami północnych Mazur. Właśnie tak wygląda jedna z najbardziej niezwykłych atrakcji tej części Polski, czyli Mosty w Stańczykach. To miejsce, które potrafi zachwycić już przy pierwszym spojrzeniu i sprawia, że wielu turystów wraca tu ponownie.

Fot. Ireneusz Kutyła, Wiki Commons.
Wiadukty kolejowe znajdują się na skraju Puszczy Rominckiej. Stoją równolegle do siebie. Dla ułatwienia nazywa się je wiaduktem północnym i południowym. Są jednymi z najwyższych mostów kolejowych w Polsce, ustawionych nad doliną rzeki Błędzianki.

Fot. Lokalizacja mostów w Stańczykach, Google Maps.
Wysokość: 36,5 metrów
Długość każdego z wiaduktów: 180 metrów
Promień łuków: 15 metrów
Szerokość: 5,7 m
Od poziomu rzeki Błędzianki do szczytu łuku: 31,5 m
Pierwotne przeznaczenie: wiadukty kolejowe
Zaprojektowane przez: włoskich architektów w 1905 roku.
Przygotowanie do budowy: od 1910 roku

Mosty, widok z góry, fot. G. Adamczyk, Wiki Commons.

Mosty – konstrukcja, widok z boku. Fot. G. Adamczyk, Wiki Commons.
Jan Biliszczuk i Marco Teichgraeber w „Inżynierii i budownictwie” opisali historię mostów następująco:
W latach 1912–1918, z przerwami, trwała budowa linii kolejowej łączącej Gołdap z Żytkiejmami. Ówcześnie były to tereny Prus Wschodnich, a obecnie jest to teren województwa warmińsko-mazurskiego. Linia docelowo miała być dwutorowa i stanowić część szlaku komunikacyjnego na obecną Litwę.
Jak wiadomo w 1918 roku nastąpiła zmiana granic Polski. Z tego powodu: „budowa pierwotnie zakładanej magistrali nie miała już ekonomicznie większego sensu, dlatego w latach dwudziestych linię dokończono jako lokalną, jednotorową, łączącą Botkuny z Żytkiejmami. Tor ułożono tylko na jednym z dwóch (północnym) istniejących mostów. Pierwszy (południowy) powstał w 1917 roku, a drugi (północny) w 1918. Są to dwie bliźniacze, równoległe, łukowe betonowe konstrukcje pięcioprzęsłowe o całkowitej rozpiętości 180 m i wysokości dochodzącej do 36,5 m".

Przez pewien czas po moście północnym kursowały pociągi. Woziły towary z okolicznych lasów (drewno i kamienie) oraz pasażerów.

1927 rok, przejazd pociągu przez most. FotoPolska. Domena Publiczna.

Pociąg na moście. Fot. Archiwalna, pierwodruk: „Jeszcze o mostach w Stańczykach” goldap.org.pl
Najprawdopodobniej ostatni pociąg przejechał tędy w 1943 roku. Po II wojnie linia straciła znaczenie. Wycofująca się z tych terenów armia radziecka w 1945 roku rozebrała tory kolejowe.
Torów nigdy nie odbudowano. Mosty kolejowe nie były więcej używane i zaczęły popadać w ruinę.

Lata '50. Mosty popadają w ruinę. Fot. FotoPolska, domena publiczna.
Serwis Parku Krajobrazowego Puszczy Romińskiej opisuje mosty w Stańczykach następująco:
Najwyższe w Polsce – wysokość 36,5 m, długość 190 m. Ze względu na swą architekturę zwane „Akweduktami Północy”. Każdy most ma pięć przęseł o 15-metrowych łukach oraz smukłe filary zdobione przez lekko wysunięte balkony. Całość konstrukcji wykonana z żelbetonu. Most północny, wzniesiony w latach 1912-1914, obsługiwał ruch kolejowy do 1944 roku. Most południowy, budowany w latach 1923-1926, nie był użytkowany.

Nieczynne mosty pozostały pamiątką po dawnej infrastrukturze kolejowej.
Robią ogromne wrażenie na turystach. Przypominają rzymskie akwedukty z uwagi na smukłe filary i eleganckie łuki. Dlatego doczekały się nazwy „Akwedukty Puszczy Romińskiej”, choć oczywiście nigdy nie pełniły roli analogicznej jak akwedukty w Starożytnym Rzymie.

Mosty w Stańczykach są uznawane za jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc na Mazurach. Widok z góry robi wrażenie. Żeby poczuć skalę tej budowli, warto wejść pod spód i obejrzeć mosty z poziomu gruntu.

Z mostów sezonowo odbywają się skoki na bungee. Warto udać się na pobliską wieżę widokową Stańczyki (przy szlaku rowerowym), z której można obejrzeć mosty z zupełnie innej perspektywy.
Mosty można zwiedzać codziennie od rana do zmierzchu. Atrakcja jest czynna przez cały rok, nie tylko sezonowo.
Cytat za: Jan Biliszczuk, Marco Teichgraeber, The second life of railway bridges, Inżynieria i Budownictwo LXXX (3):174-178, September 2024. W artykule wykorzystano zdjęcia z zasobów Wiki Commons i domeny publicznej oraz archiwalną fotografię należącą do domemy publicznej. Mapa mostów za: Jan Biliszczuk, Marco Teichgraeber, The second life of railway bridges.