PODRÓŻE

miesiąc temu  15.09.2018, ~ Zofia Sadowska   

Kempingi włoskich Dolomitów mają wszystko – przekonaj się sam!

Czy wiecie jak nazywa się najwyższy masyw włoskich Dolomitów? To Marmolada. I choć słodki nie jest, to bezsprzecznie stanowi łakomy kąsek dla amatorów gór i dzikiej przyrody. Dziś zapraszamy Was na wycieczkę wśród kempingów prowincji Belluno, Trydent i Bolzano, czyli szlakiem włoskich Dolomitów.

Dlaczego Dolomity?

Po co wybrać się we włoskie Dolomity? Czy inne alpejskie krainy nie są do nich podobne? Otóż nie. Dolomity słyną z oryginalnych, a wręcz dramatycznych formacji skalnych. Są rozproszonym łańcuchem górskim o nietypowym ukształtowaniu. Dolomity przecinają strome przełęcze, ostre granie i skaliste grzbiety. Wyrzeźbione przez lodowiec turnie o praktycznie pionowych ścianach i głębokie urwiska robią wrażenie nawet wśród zahartowanych wspinaczy skałkowych. Dolomity to nadzwyczajne zjawisko geologiczne zamrożone w litej skale, które koniecznie trzeba zobaczyć. Dlatego też corocznie tak wielu amatorów caravaningu decyduje się na wyprawę właśnie w ten rejon Włoch.

Jedziemy do Cortiny

Z centralnej Polski dojazd do naszego pierwszego przystanku w prowincji Belluno- Cortiny d’Ampezzo to 13 godzin. Trasa jest spokojna i wygodna. Przekraczamy granicę polsko-czeską, kierując się po kolei na Ostrawę , Brno, dalej na Wiedeń, Graz aż trasą B100 na zachód w stronę granicy z Włochami i do celu podróży.

Cortina d’Ampezzo to bardzo popularne miejsce. I nie najtańsze. Zorganizowana tu w roku 1956 Zimowa Olimpiada przeobraziła oblicze tej niegdyś skromnej miejscowości wypoczynkowej w ekskluzywny alpejski kurort. To tutaj rozgrywa się Puchar Świata w narciarstwie alpejskim, który corocznie przyciąga rzesze wielbicieli białego szaleństwa. Wokół Cortiny znajdziemy kilka przyjemnych kempingów oferujących dogodne miejsca do biwakowania z ciepłą wodą, elektrycznością, jadalniami, pralniami oraz suszarniami. Kemping Dolomiti to zaledwie rzut kamieniem od centrum kurortu, a kemping Cortina połączony jest z miastem autobusem miejskim. Z obydwu kempingów warto wybrać się na około 4-5 godzinną wycieczkę nad Lago di Sorapiss. To prawdziwy cud przyrody – jezioro o niesamowitej turkusowej barwie wód. W zależności od tego, który szlak wybierzecie, trzeba pamiętać, że niektóre z nich mogą być wymagające i odpowiednie buty trekkingowe będą koniecznością.

Nieco o tyrolskiej kuchni

Jeśli sądzicie, że włoskie Dolomity to nadal kraina pizzy, to jesteście w błędzie. Region ten przez stulecia należał albo do książąt Tyrolu, władców Bawarii albo Imperium Habsburgów. Nic więc dziwnego, że w menu wielu tutejszych jadłodajni znajdziecie niemiecko brzmiące nazwy.

Kuchnia gmin położonych w Dolomitach, to nie jedzenie dla wstrzemięźliwych. To kraina dziczyzny, pasztetów i mięsa z królika. Popularnym daniem jest Piatto Del Frate Genuino, czyli gulasz wołowy z kapustą i kluseczkami serwatkowymi (brzmi znajomo?) lub świetnie znany z Austrii Wienerschnitze, czyli kotlet panierowany serwowany w żurawnie z zasmażanymi ziemniakami. A na deser? Może schwarzplenten-torte, czyli ciasto na bazie mąki gryczanej podawane z dżemem porzeczkowym. Uczta!

Jeśli chcecie spróbować tych frykasów, proponujemy zatrzymać się choć na kilka dni na jednym z wielu położonych blisko Bolzano kempingów. Na przykład maleńki, ale bardzo dobrze przygotowany pod względem infrastruktury kemping Moosbauer to coś więcej niż pole namiotowe. To także świetna restauracja specjalizująca się właśnie w oryginalnych daniach kuchni tyrolskiej. Nowoczesnym i bardzo zadbanym jest też kemping Naturcaravanpark Tisens z dużym ogrzewanym basenem w bajecznej scenografii wysokich gór.

Via Ferrata dla odważnych

Większość odwiedzających włoskie Dolomity robi to ze względu na przepiękne trasy górskie. Wiele szlaków jest dostosowanych do potrzeb i umiejętności dzieci i nie są bardzo wymagające fizycznie. Natomiast dla ambitnych i bardziej wysportowanych, Dolomity proponują żelazne drogi, czyli słynne Vias Ferratas. Są to te trasy, które posiadają żelazne elementy typu drabinki, poręcze i łańcuchy ułatwiające przebycie co niebezpieczniejszych fragmentów trasy. Należy pamiętać, że materiał skalny dolomitów łatwo ulega erozji , a same wapienie są dość kruche, dlatego spadające kamienie wcale nie są w Dolomitach czymś rzadkim. Na szczęście turyści zachowują zdrowy rozsądek i raczej nie spotkamy tu na szlaku urlopowicza w klapkach, jak to ma miejsce w naszych rodzimych Tatrach.

Jeśli poszukujecie szlaków o różnym stopniu trudności, to te w Parku Krajobrazowym Schlern Rosengarten zapewne spełnią Wasze oczekiwania. Rozbić obóz można tu na przykład na kempingu Seiser Alm komfortowym i bardzo nowoczesnym kompleksie. Z tarasu widokowego kempingu każdy może o zmierzchu cieszyć się fenomenalnym widokiem czerwonych wierzchołków skał. Legenda głosi, że barwa ta pochodzi z ogrodu różanego króla karłów, który przed wiekami zamieszkiwał Dolomity. Czerwień magicznych „ogrodów” można ujrzeć jedynie o zachodzie słońca.

Rozbijamy kemping pod Trydentem

Ostatnim przystankiem w naszej podróży przez włoskie Dolomity jest Trydent i jego okolice. Po wysokogórskich wycieczkach warto odpocząć w jednej z trydenckich kawiarni i zwiedzić to historyczne miasto. Tu w kościele Santa Maria Maggiore rozpoczęła się w 1545 roku kontrreformacja. Same rewolucyjne postanowienia Soboru Trydenckiego ogłoszono natomiast w Katedrze św. Wigiliusza, przed którą dziś spokojnie przechadzają się turyści . Przepiękny jest także Zamek Buonconsiglio o grubych murach i bogatych freskach i zdobieniach naściennych.

Aby zobaczyć to miasto, można skorzystać z pola kempingowego Laghi Lamar. Położony jedynie 15 km od Trydentu, otoczony gęstym lasem kemping ten oferuje wypożyczenie rowerów, którymi łatwo dostaniemy się do miasta. Od zachodu natomiast znajduje się kemping San Cristoforo -idealny na rodzinne wakacje na świeżym powietrzu, z namiotem lub samochodem kempingowym. Oba kempingi cieszą się sąsiedztwem jezior i posiadają baseny kąpielowe.

Żegnamy Dolomity

Mamy nadzieję , że ta krótka przejażdżka przez włoskie Dolomity zachęci Was do podróży do tej skalnej krainy. Tak dramatycznych i ciekawych skalistych gór nie znajdziecie nigdzie indziej w Alpach. Kempingi w Dolomitach są jednymi z lepszych w całych Włoszech, a ich różnorodność i dodatkowa oferta sprawiają, że wakacje w tym zakątku Europy będą czystą przyjemnością. Dolomity czekają – Wy nie czekajcie!

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 11

  • 5
    ZADOWOLONY
  • 3
    ZASKOCZONY
  • 3
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (1)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~ rybitwa 1 27 dni temu Nie przbyliśmy z mężem całej tej trasy ale byliśmy na kempingu Moosbauer - wszystko sie zgadza ,przemiłe miejsce -polecamy.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
do góry strony