
Według najnowszych danych Eurostatu liczba noclegów spędzonych w 2025 r. na kempingach i kamperparkach w UE sięgnęła 413 milionów. Tego typu obiekty odpowiadały za 13,4% wszystkich noclegów w turystycznych obiektach noclegowych, ale ich znaczenie systematycznie rośnie. W porównaniu do roku 2015 liczba noclegów w segmencie kempingowo-caravaningowym wzrosła o 28,5%. Dla kontrastu: ilość noclegów w hotelach i innych krótkoterminowych miejscach zakwaterowania wzrosła w tym samym czasie o 23,4%. Innymi słowy – „noc pod chmurką” zdobywa rynek szybciej niż tradycyjna baza.

Eurostat zwraca uwagę na wyraźną koncentrację popytu na caravaning właśnie w okresie wakacyjnym: w 2025 r. 67,0% noclegów (czyli 277 milionów) przypadło na miesiące letnie – od czerwca do sierpnia. To, co cieszy to fakt, że ruch zaczyna wyraźnie rosnąć już w marcu, a kulminacja wypada w sierpniu, kiedy odnotowano 118 milionów noclegów. Potem następuje spadek: 40 milionów we wrześniu i 15 milionów w październiku, by zakończyć rok na poziomie niemal 5 milionów noclegów w grudniu.

Największym beneficjentem popularności kempingu i caravaningu jest Francja: w 2025 r. spędzono tam 154 milionów noclegów na kempingach i kamperparkach, co stanowi 37,2% wszystkich noclegów tego typu w UE. Wysokie wyniki notowały także: Hiszpania (49,8 milionów), Włochy (49,1 milionów) oraz Niemcy (45,0 milionów). W pozostałych krajach z pierwszej dziesiątki skala wahała się od 26,8 milionów noclegów w Niderlandach do 7,1 milionów w Portugalii.
Dla polskich caravaningowców najważniejszy jest tu nie sam rozmiar rynku (liderzy mają ogromną bazę campingów), ale trend. Europa coraz częściej wybiera podróże kamperem i wypoczynek „bliżej natury”. To oznacza większą presję na miejsca postojowe i infrastrukturę w szczycie sezonu, ale też coraz lepszy moment na wyjazdy wiosną i po wakacjach. Planując wakacje, warto zadbać o wcześniejszą rezerwację – skoro aż dwie trzecie wszystkich noclegów przypada na okres od czerwca do sierpnia, w najbardziej popularnych regionach miejsca mogą być zarezerwowane znacznie szybciej niż przed laty. Jeśli tylko jest możliwość, warto rozważyć wyjazd poza głównym szczytem – późną wiosną lub wczesną jesienią. To doskonała okazja, by cieszyć się większym spokojem i komfortem na kempingach.
Dla zarządów kempingów, marin, ośrodków wypoczynkowych oraz, a może przede wszystkim samorządów trend może oznaczać potrzebę inwestycji w infrastrukturę, czyli elementy, których najbardziej brakuje. Wiele gmin wciąż traktuje dostępność prądu, wody oraz punktów serwisowych dla kamperów jako coś nietypowego lub zbędnego, nie do końca rozumiejąc potrzeby caravaningowców. Warto też myśleć o ofercie poza szczytem (marzec–maj, wrzesień), bo to tam najłatwiej „rozciągnąć” sezon i budować powtarzalny ruch, który w obecnej chwili jest jeszcze zbyt mały, aby w wielu miejscach opłacalne było utrzymywanie kempingu w gotowości w niskim sezonie.
413 milionów noclegów w 2025 r. pokazuje, że caravaning nie jest już niszą, lecz stałym elementem europejskiej turystyki. Wzrost szybszy niż w hotelach oraz silna koncentracja w miesiącach letnich podpowiadają jedno: planowanie wyjazdów kamperem lub z przyczepą będzie coraz bardziej przypominać planowanie „wysokiego sezonu” – tyle że z dodatkowymi korzyściami natury i niezależności.Źródło: Eurostat – artykuł informacyjny „Nature calling: interest in camping & caravanning grows” (2.04.2026), na podstawie zestawu danych: tour_occ_nim.