artykuły

fordFord
ReklamaBilbord caravanssalon mtp ZLOT 06.07-23.10 Sebastian
Elektryczny E-Transit i tylko czekać pierwszych kamperów?

Elektryczny E-Transit i tylko czekać pierwszych kamperów?

E-Transit, w pełni elektryczny samochód dostawczy Forda, już wkrótce znajdzie się w rękach pierwszych polskich klientów. W Polsce dostępne są 22 warianty samochodu. Ten może być zabudowany w niemal identycznym stopniu, jak jego spalinowy odpowiednik.

Ford przyjmuje już zamówienia na nowego, w pełni elektrycznego Forda E-Transita. Sprzedaż oraz usługi posprzedażne i serwisowe zapewnia liczna sieć wyspecjalizowanych dilerów.

Ford Transit reprezentuje segment pojazdów dostawczych, w którym marka jest znaczącym graczem - zarówno w USA, Europie, jak i Polsce.

- Biorąc pod uwagę naszą strategię elektryfikacji, oczywistym jest, że w naszym portfolio musiał pojawić się także całkowicie elektryczny samochód dostawczy. E-Transit oferuje klientom nie tylko niższe koszty operacyjne, ale także innowacyjne technologie, dzięki którym będą oni mogli zwiększyć wydajność swojego biznesu. Dodając do tego uniwersalność, możliwości zabudów oraz ładowność porównywalną ze spalinowym Transitem nie mamy wątpliwości, że samochód odniesie rynkowy sukces - powiedział Piotr Pawlak, prezes i dyrektor zarządzający Ford Polska.

Ponadczasowa elegancja w elektrycznym wydaniu

Ford E-Transit jest elektryczną wersją jednego z najlepiej sprzedających się vanów na świecie. Podobnie jak w przypadku spalinowej odmiany samochodu, E-Transit oferuje bardzo bogate wyposażenie już w standardzie. Znajduje się w nim klimatyzacja automatyczna EATC, 12-calowy ekran systemu informacyjno-rozrywkowego SYNC 4, elektryczny hamulec ręczny z funkcją AutoHold, uruchamianie samochodu za pomocą przycisku czy E-Shifter, rotacyjny selektor zmiany przełożeń. Funkcjonalności bazowej wersji dopełnia winylowa podłoga przedziału ładunkowego. Opcjonalnie dostępny jest natomiast Pro Power OnBoard, a więc system, przez który samochód może zmienić się w źródło prądu. Dostarcza maksymalnie 2,3 kW mocy, dzięki czemu można używać np. elektronarzędzi bez stacjonarnego źródła prądu.

ReklamaŚródtekstowy Dethleffs 21.09-02.10 Sebastian
Co uległo zmianie?

Co niezwykle ważne, baterie samochodu umieszczono pod podłogą, dzięki czemu w żaden sposób nie ucierpiała przestrzeń ładunkowa, której maksymalna pojemność wynosi 15,1 m3. Wszystkie są wyposażone w umieszczone pod podłogą akumulatory o pojemności użytkowej na poziomie 67 kWh. Zmiany dotknęły natomiast zawieszenie, które zostało ulepszone – resory ze spalinowej wersji Transita zostały zastąpione wielowahaczowym zawieszeniem tylnym.

Samochód może być ładowany prądem zmiennym (do 11,3 kW) oraz prądem stałym. Czas ładowania samochodu od 0 do 100% prądem zmiennym o mocy 11,3 kW wynosi 8,2 h, podczas gdy naładowanie go prądem stałym o mocy 115 kW od 15 do 80% trwa 34 minuty.

Samochód jest dostępny w trzech rodzajach nadwozia – van, van brygadowy oraz podwozie z pojedynczą kabiną. Każda wersja jest dostępna w dwóch wersjach silnikowych o mocy 184 KM albo 269 KM. W obu przypadkach maksymalny moment obrotowy wynosi 430 Nm, a napęd przekazywany jest na tylne koła.

Podstawową różnicą z punktu widzenia zabudowy jest jedynie konfiguracja instalacji elektrycznej, jednak ta kwestia nie wpływa na użytkowanie pojazdu. Do zasilania zabudowy służy bowiem akumulator lub akumulatory pomocnicze znajdujące się pod fotelem kierowcy. Oznacza to, że akumulator wysokonapięciowy pojazdu nie jest obciążony tymi działaniami i zabudowa nie ma bezpośredniego wpływu na zasięg pojazdu.

Możliwość zabudowy niczym w samochodzie spalinowym

ReklamaŚródtekstowy 2 Prenumerata 21.09-02.10
Nowy całkowicie elektryczny E-Transit został zaprojektowany w taki sposób, który pozwala na jego konwersję podobnie do pojazdów z silnikiem spalinowym. Oznacza to, że możliwości zabudowy są niemal identyczne jak dla klasycznego Transita – dopuszczalne jest bowiem wykonanie każdego rodzaju typowej zabudowy. Nie ma tym samym konieczności projektowania i produkcji elementów specyficznych dla wersji elektrycznej, a tym samym cena zabudów będzie zbliżona do tych z samochodów spalinowych. Dodatkowo dotychczasowi użytkownicy Transitów w nadwoziu Van przesiadający się do wersji całkowicie elektrycznej, w większości przypadków będą mogli przełożyć zabudowę z obecnie użytkowanego pojazdu.

Standardowa gwarancja na samochód wynosi 2 lata bez limitu przebiegu. Natomiast gwarancja na komponenty wysokonapięciowe trwa 8 lat lub do przebiegu 160 000 km. Komponenty te obejmują m.in. zespół napędu elektrycznego, urządzenie ładowania akumulatora wysokonapięciowego (bez wspornika), inwerter DC/DC, moduł sterujący inwertera przekładni.

Cennik

Jako van samochód dostępny jest w dwóch seriach – 350 (dopuszczalna masa całkowita pojazdu 3 500 kg) i 425 (dopuszczalna masa całkowita pojazdu 4 250 kg). Do wyboru są również dwie wysokości dachu: H2 (średni) oraz H3 (wysoki), a także trzy możliwości rozstawu osi: L2 (średni), L3 (długi) oraz L4 (długi – wydłużone nadwozie). Ładowność samochodu wynosi od 720 kg w wersji 350 L3H2 aż do 1 630 kg w wersji 425 L3H2.

Ceny modelu rozpoczynają się od 226 770zł (cena detaliczna bez VAT) za wersję E-Transita podwozie z kabiną serii 350 L3 i silnikiem elektrycznym o mocy 184 KM. Cennik vana rozpoczyna się od 233 775 zł, a brygadowego vana od 245 660 zł. To niezwykle konkurencyjna oferta w tym segmencie, szczególnie analizując osiągi, możliwości oraz wyposażenie standardowe pojazdu. Samochód w wersjach z serii 350 (kategoria pojazdu N1) kwalifikuje się do otrzymania dopłat z programu „Mój Elektryk”. Dofinansowanie może wynieść nawet 70 000 zł.

Fot. Ford


Rafał Dobrowolski24.03.20220 zdjęć 1