
CARAVAN SALON co roku zamienia Düsseldorf w międzynarodową stolicę mobilnego wypoczynku. To tutaj w jednym miejscu można porównać kampery, przyczepy kempingowe, Kampervany, technologie zabudowy, akcesoria oraz wyposażenie. Skala wydarzenia pozostaje imponująca, ale tegoroczna edycja wyraźnie pokazuje zmianę nastrojów w branży.
Spis treści
W porównaniu z okresem sprzed trzech czy czterech lat nie widać już tak wielu spektakularnych premier. Producenci częściej stawiają na zachowawczy rozwój linii swoich pojazdów, dopracowanie układów wnętrz, odświeżone detale, nowe materiały, korekty i liftingi modeli, które rynek już zna. To nie oznacza braku nowości, ale ich charakter jest dziś bardziej praktyczny niż rewolucyjny.

Ekspozycja pozostaje ogromna - hale wypełniły kampery, przyczepy kempingowe, zabudowy, komponenty i akcesoria. Szczególnie techniczny charakter miały hale 13 i 14, gdzie dominowały rozwiązania z zakresu elektroniki, wyposażenia pokładowego oraz elementów do budowy i modernizacji pojazdów.


Z kolei hala 3 przyciągała ofertą sklepów z akcesoriami, przedsionkami do przyczep i praktycznym wyposażeniem kempingowym. Hala 3 od chwili otwarcia była dosłownie oblężona, przez co ciężko było się normalnie poruszać.
Wśród nowych obszarów organizatorzy wskazują strefę namiotów dachowych w hali 7a oraz strefę off-road w halach 16 i 17. To czytelny sygnał, że rynek szuka formatów bliższych krótszym, bardziej elastycznym wyjazdom, a także wyprawom poza klasyczne kempingi. Segment outdoorowy i wyprawowy zyskuje na znaczeniu, nawet jeśli główny nurt caravaningu koncentruje się dziś na stabilizacji oferty.
Choć tegoroczna edycja nie obfitowała w bardzo przełomowe premiery, to na stoiskach można było znaleźć kilka nowości, które zwróciły uwagę naszej ekipy redakcyjnej. Naturalnie, nie da się tu wspomnieć o wszystkich, zatem jest to tylko wybór najciekawszych propozycji.
Weinsberg CaraCompact EDITION [PEPPER] został pokazany jako jedna z istotnych nowości grupy Knaus Tabbert na Caravan Salon 2026, określaną jako „historia sukcesu napisana na nowo”. W praktyce oznacza to rozwinięcie popularnej koncepcji kompaktowego półintegrowanego kampera.

Zauważamy większy nacisk na funkcjonalność, korzystny stosunek ceny do wyposażenia i rozwiązania, które mają poprawić codzienny komfort podróżowania.

ID. California Cruise to pierwszy w pełni elektryczny przedstawiciel rodziny California, oparty na modelu ID. Buzz Pro i zapowiedziany jako początek nowej generacji elektrycznych kampervanów Volkswagena.

To propozycja bardziej weekendowa niż pełnowymiarowo wyprawowa, ale z miejscem do spania dla dwóch osób, prostym wyposażeniem kempingowym i możliwością wykorzystania akumulatora jako źródła energii na postoju.
Wavecamper z Palędzia zaprezentował w Düsseldorfie m.in. zabudowę kamperową na elektryczny Fordzie Custom.

Pierwszy elektryczny buscamper tej marki to ciekawy sygnał dla rynku. Pokazuje, że także mniejsi, wyspecjalizowani producenci zaczynają testować elektromobilność w tym segmencie.

W ofercie Affinity uwagę zwraca pojawienie się bardziej klasycznego kampervana, w tym pierwszej propozycji z otwieranym dachem namiotowym.

To ciekawy ruch, bo producent znany dotąd z odważnych, niestandardowych układów wnętrz wyraźnie sięga po rozwiązanie bliższe rynkowemu kanonowi i oczekiwaniom szerszej grupy klientów.

Carthago we współpracy z naszymi dealerami dołożyło do swojej oferty kampera z salonem w układzie face-to-face. Najnowszą Integrę można zamawiać z DMC nawet do 3,5.

Ten model pod „maską” ma jednostkę Mercedesa z automatyczna skrzynia biegów.

W nowych integrach Pilote najważniejszą zmianą są przeprojektowane, nieco bardziej wysunięte przody, które wyraźnie odświeżają wygląd pojazdów i nadają im bardziej zupełnie inny charakter.

Mam nieodparte wrażenie, że w tym przypadku czas zatacza koło, bowiem podobne przody w pojazdach kempingowych już zapisały się kiedyś w historii caravaningu. Producent zmienił również część rozwiązań technicznych. Pojawił się nowy luk z elektryką i akumulatorami, a także zmodyfikowany luk gazowy przystosowany do butli 6 kg.


Knaus Nordwind to nowa, wyżej pozycjonowana linia przyczep zaprojektowanych z myślą o podróżowaniu przez cały rok. Położono nacisk na komfort, jakość wykończenia i zimową funkcjonalność.

Na uwagę zasługują m.in. ogrzewanie ALDE wraz z ogrzewaniem podłogowym, oraz nowoczesny projekt nadwozia z panoramicznym oknem przednim, co wyraźnie odróżnia Nordwinda od bardziej klasycznych przyczep Knausa.


Dreamer D64 Select wyróżnia się w segmencie kampervanów centralnym łóżkiem, które ma zapewniać komfort snu znany raczej z większych kamperów.

Aby zmieścić taki układ w nadwoziu o długości 6,36 m, producent przeprojektował wnętrze, stawiając na panoramiczną część dzienną z wysuwanym stołem. Sporo opinii wskazuje na zmarnowanie miejsca, trudny dostęp do łóżka i stolik utrudniający wyjście z kampera.

W zamian otrzymujemy np. sporej wielkości łazienkę vario. Czas zweryfikuje jak pojazd z takim nietypowym układem przyjmie się na rynku.

Dethleffs rozwija ofertę w segmencie półintegr, stawiając na nieco prostsze i mniejsze pojazdy z praktycznymi układami.

Kampery z linii Just Van to nie pierwsza już propozycja rynku, która ma łączyć codzienną funkcjonalność z turystycznym komfortem, ale na pokładzie krótszego, węższego i niższego nadwozia.

KABE Imperial TRAQ to jedna z najmocniejszych technicznie premier targów. Pełna integra na bazie Mercedesa Sprintera, dostępna z opcjonalnym napędem na cztery koła. Szwedzki producent podkreśla przy tym całoroczny charakter pojazdu, co nie powinno dziwić. Do tego chwali się wysoką stabilnością jazdy, oraz dużymi możliwościami ciągnięcia ciężkich przyczep. Jest możliwość wyboru wersji Crown i Imperial TRAQ 830 w układach LGB i LQB.

Carado T335 przygotowano w jubileuszowym, 20 roku istnienia marki.

Wnętrze utrzymane jest w duchu prostoty, funkcjonalności i rozsądnej konfiguracji, do której producent zdążył nas przyzwyczaić.

To propozycja dla osób szukających kompaktowego, praktycznego kampera bez stałej sypialni, ale za to ze sporej wielkości łazienką i garderobą.

Etrusco V 6.8 SCF i SF to kompaktowe półintegry o szerokości 214 cm, które w nowej odsłonie zyskały opcjonalne, opuszczane łóżko nad salonem, dzięki czemu może w nich wygodnie przenocować nawet cztery osoby.

Modele zachowują popularne układy, łazienkę vario i bazę w postaci Forda Transita, stając się bardziej uniwersalną propozycją nie tylko dla par, ale też dla rodzin i osób podróżujących w większym gronie.

To największa i najbardziej rodzinna propozycja w rozwijanej gamie przyczep Summer Edition.

Dwuosiowa konstrukcja o długości blisko 9,5 m oferuje nawet osiem miejsc do spania, zatem może być ciekawą propozycją dla dużych rodzin.

Benimar Tessoro 443 zastępuje niedawno wycofany model 442, pozostając przy sprawdzonej koncepcji półintegry z poprzecznym łóżkiem z tyłu.

To układ znany i lubiany, bo pozwala zachować rozsądne gabaryty pojazdu, a jednocześnie oferuje wygodną sypialnię i bardzo praktyczne rozmieszczenie przestrzeni dziennej.

Duża łazienka i praktyczna kuchnia dopełniają całość i, tworząc ciekawy samochód. Nowość nie jest rewolucją, lecz kontynuacją dopracowanego pomysłu w odświeżonej odsłonie.

Chausson 777 Titanium Line dobrze wpisuje się w tegoroczny trend powrotu do sprawdzonych układów, które producenci odświeżają zamiast zastępować całkowicie nowymi konstrukcjami.

To kolejny przykład modelu znanego i lubianego, który wraca w nowszym wydaniu, z naciskiem na praktyczność i układ wnętrza dobrze rozpoznawalny przez klientów. Ten model można skonfigurować zarówno na Fiacie jak i Fordzie.


Ta nowość rodem z Włoch zaskoczyła nas bardzo pozytywnie, bowiem taki układ dostępny jest na rynku tylko w jednym kamperze zintegrowanym, ponadto niezbyt popularnym w Polsce. Natomiast Rimor Killig 73 Plus to nowa, bardzo rodzinna półintegra, która stawia przede wszystkim na liczbę miejsc i praktyczne wykorzystanie przestrzeni.

Tego typu układ z odrębną strefą dla dzieci dobrze wpisuje się w potrzeby podróżujących rodzin, bo ważniejsze od efektownych dodatków są tu funkcjonalność, wygodne spanie i codzienna użyteczność.


Kampery z chińską zabudową firmy HMT to jedna z ciekawszych i nieco egzotycznych obecności w Düsseldorfie, bo pokazały, że producenci z Azji coraz śmielej próbują pokazać europejskiemu segmentowi caravaningowemu, że też potrafią budować pojazdy kempingowe. Uwagę zwracała przede wszystkim odważna stylistyka, ale i łudzące podobieństwo do pojazdów marek europejskich producentów.

To były tylko prezentacje możliwości, bez podawania danych technicznych jak i cen. Z informacji, które udało nam się uzyskać od jednego z importerów, więcej prezentacji produktów z dalekiego wschodu zobaczymy w Düsseldorfie w 2027 roku, ale nie ma co oczekiwać, że ceny będą nas pozytywnie zaskakiwać.


Tegoroczny Caravan Salon nie sprawia wrażenia targów przełomu, ale raczej targów rozsądku. Branża porządkuje ofertę, ogranicza ryzyko i inwestuje w rozwiązania, które mają realnie wspierać sprzedaż: sprawdzone układy, dopracowane detale, lepsze wyposażenie i czytelniejsze pozycjonowanie modeli. Dla klientów może to być dobra wiadomość — mniej marketingowego hałasu oznacza więcej czasu na porównanie konkretnych rozwiązań i ocenę ich przydatności w praktyce.

Caravan Salon w Düsseldorfie pozostaje najważniejszym europejskim punktem odniesienia dla caravaningu. Widać jednak, że po latach dynamicznego wzrostu branża weszła w etap większej ostrożności. Zamiast spektakularnych premier dominuje dopracowywanie tego, co już działa. To może być mniej widowiskowe, ale z perspektywy użytkownika często bardziej wartościowe: liczy się funkcjonalność, trwałość i rozsądna odpowiedź na realne potrzeby podróżujących.