
Wielu turystów caravaningowych podczas podróży w chłodniejszych miesiącach spotyka się z problemem „zamarzania” gazu w butli. Butle pokrywają się szronem, a pobór gazu staje się coraz trudniejszy, aż w końcu całkowicie niemożliwy. W tym artykule wyjaśniamy, skąd bierze się to zjawisko i jak skutecznie mu przeciwdziałać, by cieszyć się komfortem nawet podczas zimowych wypraw.
Spis treści
Potoczne określenie „zamarzania” gazu w butli jest nieco mylące, ponieważ sam gaz (najczęściej propan, butan lub ich mieszanka) w butli nie zamarza w dosłownym tego słowa znaczeniu. Zjawisko, które obserwujemy, to efekt fizyczny związany z parowaniem gazu i pobieraniem energii z otoczenia. W trakcie poboru gazu ze zbiornika, ciecz (skroplony gaz) odparowuje, czyli przechodzi w stan gazowy. Wszelakie sprzęty zasilane gazem w pojazdach kempingowych zasilane są właśnie tym paliwem we frakcji gazowej, zatem w tym czasie w butli musi zachodzić silne zjawisko termodynamiki kiedy propan lub mieszanki propan-butan w formie ciecz zmieniają stan skupienia na gaz. Ten nieunikniony proces wymagający pobrania energii cieplnej, którą gaz „zabiera” z otoczenia, w tym z powierzchni butli. Gdy pobór jest intensywny lub temperatura na zewnątrz niska, ściany butli mocno się wychładzają – do tego stopnia, że para wodna z powietrza osiada na nich i zamarza, tworząc warstwę szronu. Przy dłuższym, intensywnym poborze lub bardzo niskich temperaturach butla wychładza się jeszcze bardziej, co skutkuje obniżeniem ciśnienia gazu i spowolnieniem procesu parowania. W skrajnych przypadkach pobór gazu jest praktycznie niemożliwy. To właśnie dlatego mówi się potocznie, że „gaz w butli zamarzł”.
fot. Tomasz Skup
Choć sama przemiana z cieczy w gaz nie stanowi zagrożenia, wpływa ona na sposób działania butli. Szczególnie podatny na warunki atmosferyczne jest butan – już przy temperaturze poniżej 5°C uwalnianie się gazu może być utrudnione a nawet niemożliwe. W tej sytuacji użytkownik może błędnie uznać, że gaz w butli się skończył, przez co odłącza ją, być może nie zamykając dokładnie zaworu, co jest bardzo niebezpieczne. W takiej sytuacji konieczna jest wymiana butli na nową, zaś tę zaszronioną należy odstawić, pamiętając o dokładnym zakręceniu zaworu, ponieważ butla w dodatniej temperaturze „dojdzie do siebie” i zawór znów zacznie wypuszczać gaz.
Podróżując kamperem lub z przyczepą kempingową, często korzystamy z butli gazowych do ogrzewania, gotowania czy podgrzewania wody. W zimowych warunkach, gdy zapotrzebowanie na gaz jest większe, a temperatura spada poniżej zera, zjawisko szronienia i wychładzania butli nasila się. Dodatkowo, w zamkniętych, niewentylowanych przestrzeniach, para wodna łatwiej osadza się na chłodnej powierzchni butli. Dodatkowo nierzadką przypadłością jest oszronienie reduktora i wówczas również może pojawić się problem z jego działaniem aż do zaprzestania prawidłowego działania. Dlaczego tak się dzieje? Rozprężaniu ciśnienia towarzyszy tzw. efekt Joule'a-Thomsona, czyli gaz mocno schładza się, a w wąskim gardle reduktora temperatura może spaść poniżej punktu rosy. Powstały w ten sposób lód uniemożliwia przepływ gazu. Radą na to może być zastosowanie grzałki reduktora Caramatic TwoControl w przypadku reduktór GOK i EisEx dla systemów Truma. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule Jak grzałka reduktora Caramatic TwoControl chroni przed zamarzaniem?
W butlach wykorzystywanych w caravaningu najczęściej znajduje się:
Aktualnie butle z czystym propanem oferuje AmeriGas, znana turystom przede wszystkim z lekkich butli Nano oraz Dom Light zawierających odpowiednio 8 kg i 10 kg gazu. Te modele można znaleźć na stacjach benzynowych BP i Shell, jednak mimo szerokiej dostępności, przed wyruszeniem po nową butlę lepiej rozeznać np. telefoniczne, aby potwierdzić jej dostępność na wybranej stacji. Innym dostawcą jest GreenGas, który dystrybuuje kompozytowe butle z propanem w 11 oddziałach na terenie Polski. Czysty propan dostępny jest również w licznych rozlewniach gazu, gdzie jednak przeważają tradycyjne butle stalowe.

Jest kilka sprawdzonych sposobów, by ograniczyć szronienie butli i zapewnić ciągłość poboru gazu nawet w trudnych warunkach:
fot. Truma
Szronienie butli gazowej i utrudniony pobór gazu to powszechny problem w caravaningu, szczególnie zimą. Wiedząc, dlaczego tak się dzieje oraz stosując odpowiednie rozwiązania, można skutecznie zapobiec nieprzyjemnym niespodziankom podczas podróży. Kluczowe jest używanie butli z propanem, ograniczenie wychładzania butli oraz stosowanie sprawdzonych metod izolacji. Dzięki temu nawet zimą można cieszyć się komfortową i bezproblemową eksploatacją instalacji gazowej w kamperze czy przyczepie.