
Także w Kraju Kwitnącej Wiśni pamiętna pandemia w niebywały sposób spopularyzowała modę na caravaning – pod koniec minionego roku padł rekord 165 tys. zarejestrowanych kamperów. Wcześniej, bo w czerwcu 2025 roku Japońskie Stowarzyszenie Pojazdów Rekreacyjnych podpisało porozumienie z rządem, by upowszechnić wykorzystanie domów na kołach pojazdów na wypadek klęsk żywiołowych.
Według Japońskiego Stowarzyszenia Pojazdów Rekreacyjnych (Japan Recreational Vehicle Association), najpopularniejszym zastosowaniem japońskich kamperów są wycieczki krajoznawcze, kąpiele w gorących źródłach i delektowanie się lokalną kuchnią. W czasie pandemii Covid-19 wiele osób pracowało zdalnie, co w połączeniu z rozwojem cyfrowych narzędzi zatarło różnicę między życiem zawodowym a prywatnym i w sposób nienotowany wcześniej spopularyzowało caravaning.
Co się zmieniło? O ile jeszcze kilka lat temu około 80% użytkowników kamperów stanowiły tu osoby w wieku 50 i 60 lat, to współczesny fan caravaningu jest po prostu dużo młodszy. Generalnie wzrosło zapotrzebowanie na miejsca pracy i spędzania czasu bez interakcji z innymi, co oczywiście nie pozostało bez wpływu na popyt i rejestracje kolejnych pojazdów – ich liczba w Japonii potroiła się w ciągu ostatnich dwóch dekad (w 2005 roku było ich zaledwie ok. 50 000).
To samo branżowe stowarzyszenie szacuje, że do 2030 roku liczba pojazdów kempingowych wzrośnie do 300 000 egzemplarzy. W ślad za tym idzie rozwój infrastruktury. Według JRVA pod koniec 2025 roku działało w Japonii 580 kempingów i dedykowanych miejsc postojowych, a już w 2027 roku ma być ich równo 1000.
Co nie bez znaczenia, kraj ten jest bardzo ważnym producentem samochodów, ale rynek krajowy w coraz mniejszym stopniu jest w stanie wchłonąć propozycje przemysłu – z jednym wyjątkiem. Otóż , na fali caravaningu wcale nie tak odosobnionym przypadkiem jest, że statystyczne gospodarstwo domowe rezygnuje z posiadania dwóch aut, np. miejskiego i dużego rodzinnego. Tak jest i taniej i rozsądniej, gdy wejść w posiadanie sprytnego, bo do użytku codziennego, jak i rekreacyjnego! I tu dochodzimy do popularności mikro-kamperów symbolizowanych przez pojazdy klasy kei.Kei (keijidōsha, w wolnym tłumaczeniu: lekki samochód) są od dekad ucieleśnieniem mobilności w zatłoczonych miastach Japonii, a teraz mogą odegrać kluczową rolę w promocji caravaningu. Ich przewaga tkwi w ograniczonych wymiarach - maksymalnej długości 3400 milimetrów, szerokości 1480 milimetrów, wysokości 2000 milimetrów. Wiele miast wyłączyło kei z obowiązku wykazania się przez właściciela miejscem parkingowym. W ślad za obniżeniem kosztów eksploatacji, idą kolejne ulgi, jak np. niższe opłaty za autostrady i polisy ubezpieczeniowe.
Już dawno temu producenci kamperów dostrzegli potencjał pokładów ograniczony pionowymi liniami ścian. Bez przeszkód mogą służyć nawet 4-osobowej załodze, gdy doposażyć je w sypialnię także w uchylanym dachu. A niewiele większe mogą skrywać pełen program domu na kołach. Całkiem niedawno stowarzyszenie JRVA udowodniło, że kampery mogą okazać się nie do przecenienia podczas działań pomocowych w przypadku klęsk żywiołowych. Mowa o trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,6 jakie 1 stycznia 2024 roku nawiedziło półwysep Noto w prefekturze Ishikawa w Japonii. To wtedy, na prośbę gmin 60 takich pojazdów udostępnili lokalni dilerzy jako jako tymczasowe zakwaterowanie (do 28 stycznia) dla ponad 200 członków zespołów reagowania kryzysowego.
Można tylko przypuszczać, że na fali bezinteresownej reakcji dilerów, strona rządowa i wspomniane stowarzyszenie rozpoczęły dyskusje: w jaki sposób skorzystać z domów na kołach na wypadek kolejnych klęsk żywiołowych. Wiadomo natomiast, że w czerwcu 2025 roku japoński rząd uruchomił w bazie danych D-TRACE (ang. Disaster Response Automobile Control System) system rejestracji i zarządzania kamperami, ale także np. food truckami. Ów system koordynuje działa służb ratowniczych podczas katastrof naturalnych (trzęsienia ziemi, tsunami) z punktu widzenia lokalizacji i dostępności interesujących nas tu pojazdów.
JRVA przyklasnęła pomysłowi, bo też wszystkie pojazdy kempingowe, które mają być wysyłane do obszarów dotkniętych katastrofą, objęte są konkretnym wsparciem dla użyczających - rząd centralny pokrywa do 90% kosztów eksploatacji ponoszonych przez samorządy lokalne. „Japońskie Stowarzyszenie Pojazdów Rekreacyjnych będzie nadal wspierać działania naprawcze i odbudowę miejsc dotkniętych katastrofami, promując korzystanie z kamperów, które są przydatne nie tylko w celach rekreacyjnych, ale także w roli mobilnych punktów medycznych lub centrów dowodzenia. Wyposażone w niezależne akumulatory i wiele cennych zdobyczy, mogą okazać się nieocenione w najmniej oczekiwanym momencie” - potwierdza komunikat organizacji.
Fot. JRVA