Reklama
Bilbord - Maista 01.04 - 30.04 Sebastian_Marko podstrony (przedłużony na maj)
ReklamaA1 - katalog ACSI

PODRÓŻE

2 miesiące temu  27.03.2020, ~ Bartłomiej Ryś   

Setki kamperów nie mogą wyjechać z Maroka. „Nie wiemy, co dalej”

fot. Andy McKettrick via AP

Setki kamperów, samochodów i przyczep kempingowych gromadzą się na granicy hiszpańsko-marokańskiej. Transport morski został wstrzymany, podobnie jak lotniczy. Turyści nie mają jak dostać się do Europy i wrócić do domów. 

Caravaningowy utknęli przed hiszpańską enklawą Ceuta. To miasto położone na afrykańskim cyplu tworzącym Cieśninę Gibraltarską, niemal naprzeciw Gibraltaru. Marokańskie słońce przyciąga tych, którzy chcą przetrwać w zimę w ciepłych warunkach zwłaszcza, że prom kursujący z Algeciras w Hiszpanii do enklawy Ceuta płynie zaledwie 40 minut. W gigantycznym korku utknęli przede wszystkim turyści z Niemiec, ale też z Austrii, Szwajcarii czy Francji. 

Wszystko rozpoczęło się 20 marca kiedy to marokańskie władze wprowadziły stan wyjątkowy i długą godzinę policyjną. Ustał cały ruch lotniczy, jest zakaz podróżowania pomiędzy miastami, wymagane jest zezwolenie na przemieszczanie się samochodem. Co ważne, przepisy tyczą się wszystkich: zarówno turystów jak i samych mieszkańców.

Już wcześniej caravaningowy podjęli decyzję o powrocie do domów kamperami i przyczepami kempingowymi. Jednak nagle, bez wcześniejszych informacji, hiszpańskie władze zamknęły przejścia graniczne w enklawach Ceuty i Melilli. Zablokowano przestrzeń powietrzną i zakończono ruch promów. Granica lądowa z Algierą jest zamknięta. Praktycznie wjazd i wyjazd z Maroka jest niemożliwy. Setki caravaningowców utknęło w gigantycznym korku. W samym porcie w Ceucie stoi około 70 przyczep. 

Kiedy turyści będą mogli wrócić do domów? Nie wiadomo. Rząd w Madrycie mówi, że kierowcy samochodów kempingowych nie będą mogli wjechać nawet, jeśli są obywatelami UE. Swoboda przemieszczania została również ograniczona w Maroku. Więc dokąd jechać? 

Nie wiemy, czy w obecnej sytuacji mamy stać w korku i czekać na możliwość przeprawy promowej czy cofnąć się na parking. Obawiam się jednego: że na tym parkingu zostaniemy zapomnieni na kilka dni, tygodni lub nawet miesięcy - tłumaczy Lena i Matthis z Monachium, którzy utknęli przy próbie wyjazdu z Maroka.

Na szczęście, w Ceucie można zaopatrzyć się w niezbędną żywność i wodę pitną. Niemieckie ambasady wzywają caravaningowców do poszukiwania camper-parków, na których można znaleźć podłączenie do prądu oraz wody. Tam mają stanąć, przeczekać sytuację i czekać na możliwość powrotu do domów.

Nie jest to jednak jednak rozwiązanie idealne. Ci, którzy się na nie zdecydowali, ostrzegają innych.

Skierowano nas na taki parking, ale nie poinformowano, że nasza swoboda zostanie drastycznie ograniczona z chwili na chwilę. Nie możemy opuścić placu, nie możemy wyjść z kampera. Jesteśmy tu uwięzieni - mówi podróżnik z Berna. 

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 123

  • 14
    ZADOWOLONY
  • 15
    ZASKOCZONY
  • 8
    POINFORMOWANY
  • 21
    OBOJĘTNY
  • 23
    SMUTNY
  • 29
    WKURZONY
  • 13
    BRAK SŁÓW

Komentarze (14)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~ Zbigniew Gotkiewicz 14 8 dni temu Miros. Nic nie pisałem o pisiorach. Pisałem o pracy urzędników państwowych będących na służbie. Czyli komentowałem pracę służących. Poza tym skąd wiesz kiedy wyjechałem z kraju? Tak chcesz się tylko przyjebać bo anonomowość ci to umożliwia żeby pokazać wszystkie swoje najgorsze cechy?
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Miros Buchczyr 13 11 dni temu Zbigniew Gotkiewicz to skrajna nieodpowiedzialność wyjechać tam w czasie pandemii a teraz pretensje do Pisiorów
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Zbigniew Gotkiewicz 12 miesiąc temu Jesteśmy w trójkę dwoma autami koło Tiznitu. Nie ma żadnych informacji o możliwości powrotu autem do kraju. Nie ma żadnego zainteresowania że strony konsulatu czy mamy środki na przedłużony pobyt. Już miesiąc czekamy na możliwość wyjazdu do Europy.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ ADVENTURERDOG 11 miesiąc temu Jakby ktos z Polski byl na miejscu i chcial zlapac kontakt to moj lokalny numer kom 212 652 599 663 .. Jestem w Oued Driss
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ AdventurerDog 10 miesiąc temu Ja jestem na Saharze z Psem... utknołem tak jakby. Moja izolacja ma 200km kwadratowych powierzchni wiec nie jest zle ...
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Zbigniew Gotkiewicz 9 miesiąc temu Coś się ruszyło na granicy? Ambasada w Maroku zbiera dane żeby wystawić przepustki na dotarcie do lotnisk i promów, ale nie wiem kiedy otworzą granice. Maroko podobno ma otworzyć 20 kwietnia.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Skoli 8 2 miesiące temuocena: 67%  Buba nie wszyscy jeżdżą na 2 tyg. Mogli jechać już w listopadzie do Maroka.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Hebo 7 2 miesiące temuocena: 100%  Maroko wprowadzilo ostre zasady nie czekajac az zaraza dojdzie do takich liczb jak w innych kraja h dlatego teraz maja ograniczenia ale znacznie mała liczbe chorych... To sie chwali
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Buba 6 2 miesiące temuocena: 0%  Decyzja o wyjeździe w momencie kiedy korona już szalał, nie była jak widać i jak można było podejrzewać mądra. Teraz trzeba grzecznie zapłacić za swoje wybory i poczekać pewnie z dobry miesiąc na rozwiązanie. Współczuję, ale mam jednak wrażenie, że na własną prośbę.
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ Michal Gorywoda 5 2 miesiące temuocena: 50%  My jesteśmy po drugiej stronie, w Saharze Zachodniej. Tutaj też restrykcje ruchu się zaostrzają, nie możemy pływać na Kajcie ale możemy wychodzić na plażę. Od dzisiaj nie możemy jeździć sami po zakupy do miasta. @_jakos_to_bedzie_ w naszym story relacje z dzisiaj w Maroko A na moim wallu fb dokładnie opisuje kilka ostatnich dni, już po wprowadzeniu stanu wyjątkowego.
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ Michal Gorywoda 4 2 miesiące temuocena: 0%  My jesteśmy po drugiej stronie, w Saharze Zachodniej. Tutaj też restrykcje ruchu się zaostrzają, nie możemy pływać na Kajcie ale możemy wychodzić na plażę. Od dzisiaj nie możemy jeździć sami po zakupy do miasta. @_jakos_to_bedzie_ w naszym story relacje z dzisiaj w Maroko A na moim wallu fb dokładnie opisuje kilka ostatnich dni, już po wprowadzeniu stanu wyjątkowego.
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
  • ~ Miro i Zbycho 3 2 miesiące temuocena: 67%  A ja się pytam co oni robili 20 marca w Maroko? Wtedy juz wirus szalał na dobre i prognozy były dalekie od optymistycznych, więc wszyscy Europejczycy poza kamikadze powinni byc co najmniej na europejskiej ziemi a najlepiej to w swoim domu. Podróżowanie podróżowaniem ale w tak niebezpiecznym czasie bym jednak wycieczki odłożył. Jeszcze przyjdzie na to czas. Jeśli byli wyznawcami teorii spiskowej że koronawirus to medialna ściema to właśnie zostali w Maroko jak Himilsbach z angielskim...
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ kpdo 2 2 miesiące temuocena: 67%  Hiszpania wcześniej zamknęła połączenia wodne i lotnicze, mówiąc o tym głośno, jeszcze kilka dni przed "lockdownem". Nie było nigdzie powiedziane, że ruch Hiszpania-Hiszpania miałby być traktowany inaczej, prom to prom.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ gość 1 2 miesiące temuocena: 25%  mogą spróbować dojechać lądem do portu w Tunisie i promem do marsylii / Palermo / civitavecchia / genui
    oceń komentarz komentarz zgłoszony do moderacji
do góry strony