Reklama
Bilbord - Elcamp 03.11-03.12 Sebastian

OBLICZA CARAVANINGU

ponad rok temu  25.07.2017, ~ Administrator   

Pies pozostawiony w kamperze - tak czy nie?

fot. hellocamping

Wszystko zaczęło się od zdjęcia oraz podpisu pod nie, które przysłała nam nasza Czytelniczka za pośrednictwem profilu na Facebooku. W niezmienionej formie wrzuciliśmy je na nasz profil i… zaczęło się. W kilka godzin pod postem pojawiło się przeszło 100 komentarzy a samo zdjęcie dotarło do prawie 20 tys. osób. Niektórzy komentujący w dość agresywny sposób atakowali nie tylko redakcję Polskiego Caravaningu, ale również pozostałych komentujących. Postanowiliśmy zająć się tematem.

Pani Halina przysłała do nas zdjęcie psa zamkniętego (jak sama twierdziła) w kamperze. Dopiero wieczorem wyjaśniła, że pojazd nie miał otwartych okien, temperatura była wysoka a samo zwierzę głośno piszczało co w efekcie przełożyło się na „interwencję osób postronnych”. 

Powstała dyskusja: czy kamper nagrzewa się tak samo, jak auto osobowe? Czy osoby postronne widząc taką sytuację, mają prawo wybić szybę i wezwać Straż Miejską lub Policję? Czy w ogóle można zostawić zwierzę w kamperze i opuścić „dom na kółkach” na kilka godzin? Jeżeli pozostawiamy włączoną klimatyzację postojową, to czy warto na szybie przyczepić stosowną notatkę, że to „kamper, a nie zwykły samochód osobowy i w środku działa klimatyzacja”? To pytania niezwykle ważne z punktu widzenia „zwykłych” osób, niezwiązanych z karawaningiem, które mogłyby być świadkami takiej lub podobnej sytuacji.

Niestety, wśród wielu opinii pojawiły się osoby, które wręcz atakowały naszą redakcję pisząc, że „próbujemy zniechęcić ludzi do karawaningu”, zarzucając nam niekompetencję i przedwczesną ocenę całej sytuacji (nawet gdy sama autorka zdjęcia wyjaśniła szczegóły zdarzenia). 

Postanowiliśmy odnieść się do tych zarzutów, ale w „nieco” inny sposób. Jesteśmy na etapie tworzenia specjalnej publikacji, w której poruszymy problem pozostawiania (i „między wierszami” przewozu) zwierząt w kamperze lub przyczepy. W tym celu wysłaliśmy zapytania m.in. do rzecznika prasowego policji, skontaktowaliśmy się z hodowcą psów, który jest również zapalonym maniakiem karawaningu a także autorką bloga, którą już mogliśmy poznać na naszych łamach (wraz ze swoim psem podróżuje praktycznie po całej Europie). To nie wszystko - na zaprzyjaźnionym forum CamperTeam zapytaliśmy samych karawaningowców o to, czy zdecydowaliby się zostawić zwierzaka samego w kamperze lub przyczepie. Jeżeli tak, to jakie warunki (według nich) trzeba spełnić? Próbujemy również skontaktować się z kilkoma lekarzami weterynarii, którzy opowiedzą nam, jak rozpoznać zachowanie psa, który rzeczywiście jest zamknięty w pojeździe i potrzebuje pomocy. 

Wszystkie wypowiedzi ekspertów postaramy zgromadzić się w jednej, dużej publikacji, którą opublikujemy na naszym portalu tak szybko, jak to tylko będzie możliwe.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 10

  • 5
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 2
    POINFORMOWANY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 2
    BRAK SŁÓW

Komentarze (6)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~ Szymon 6 ponad rok temu Dodam jedną rzecz, o której nie wszyscy wiedzą. Temperatura dla psa nie jest jedynym i nie jest nawet najważniejszym problemem. Psy mają dużo niższą niż człowiek tolerancję na obniżoną zawartość tlenu w powietrzu. W samochodzie osobowym, o małej kubaturze, bez otwartych szyb / wentylacji, pies zużywając tlen, po pewnym czasie zacznie się po prostu dusić - dużo szybciej niż człowiek. Na to trzeba też zwracać uwagę zamykając obieg by klimatyzacja działała wydajniej. W kamperze, z racji jego wielkości, tlenu jest więcej. Przy włączonej klimatyzacji, działającej w zamkniętym obiegu, warto zostawić uchylony np. szyberdach jeśli zostawiamy psiaka w środku na dłużej.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Valdes. 5 ponad rok temuocena: 100%  Jeździmy z psem odkąd mamy kampera, czyli od roku czasu. Pies rasy rottweiler. Auto nie posiada klimatyzacji. Na wstępie taka nazwijmy to ciekawostka - bo nie wszyscy o tym wiedzą - jeśli kamper ma typową zabudowę (nie blaszak) , jest w miarę jasnego koloru (najlepiej biały) to przy zasłoniętych oknach, wszystkich oknach, również przednich najlepiej wbudowanymi żaluzjami srebrnymi temperatura wewnątrz auta jest niższa niż na zewnątrz albo co najwyżej taka sama. Mam termometry zewnętrzne i wewnętrzne i z pełną odpowiedzialnością to potwierdzam. Zresztą pies, zwierzę bądź co bądź samo z własnej, nie przymuszonej woli na postoju woli wejść do kampera gdzie jest mu chłodniej niż siedzieć na słońcu. Tak jest np teraz, w tym momencie, - jestem w Chorwacji, na zewnątrz 33.6 stopni w cieniu, w kamperze 28 stopni. Tak jak napisał ktoś wyżej - wszystko z głową, - nie pochwalam natomiast zostawiania psa w rozgrzanym aucie, również w nie zabezpieczonym jak wyżej kamperze.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ mur 4 ponad rok temu Mój pies zachowuje się jak pies Arana. Często zostawiam psa w kamperze jak idę do muzeum, czy basen albo zwiedzać miasto . jeżeli to trwa dłużej i jest gorąco to zaglądam do niego co godzine .W kamperze ma wode w misce. Czasami wydaje jakieś dżwieki szczególnie jak "miłośnicy psów" pukają do okna widząc psa leżącego na przednim siedzeniu.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Aran-70 3 ponad rok temuocena: 100%  Nie wiem czy mi uwierzycie, ale mój pies tylko czeka na taką okazję jak na przedstawionym zdjęciu. Ta bardzo spodobało mu się kamperowanie, że po powrocie z weekendu lub dłuższego wyjazdu nocuje właśnie w kamperze. Ma taką przewagę nad innymi, że schodzi sobie do garażu po schodach i wsiada do kampera. Potrafi tam przesiedzieć poł dnia, aż zglodnieje i nikt ani nic to stamtąd nie wyciągnie. Takie zostawianie mojego psa jak na zdjeciu to standard i to nie w zlego tego slowa znaczeniu, po prostu nasz pies kocha wyjazdy kamperowe.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ jerryturbo 2 ponad rok temu Uważam , że rozpętacie wojnę po przez zapytania w różnych instytucjach na ten temat a to z pewnością nam zaszkodzi a nie pomoże. Znajdą się wielcy obrońcy zwierząt ( jak np. ta nie świadoma Pani która umieściła tą fotkę ) mówiący innym zdaniem ,i czas się skończy przewożenia piesków w samochodach campingowych a my campingowcy będziemy regularnie kontrolowani i karani mandatami a nawet może spotkamy się z wybitą szybą w naszych samochodach. Myślę , że powinniśmy uciąć ten temat i zostawić w rękach samym właścicieli campingów ponieważ ludzie karawaningu są odpowiedzialni za los swojego pieska jak i za swój los. W śród tego pokroju ludzi nikt nie zrobi żle dla swojego pupilka z którym to podróżuje całe swoje życie np. tak jak Ja. Pozdrawiam.
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
  • ~ Andy 1 ponad rok temu Słuszna decyzja ... pozdrawiam
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
do góry strony