PODRÓŻE

2 miesiące temu  05.06.2019, ~ Zofia Sadowska   

Makarska Riwiera nocą

Makarska Riwiera nocą

Zaledwie kilka tygodni przed sezonem urlopowym, wielu z Was zastanawia się, gdzie w tym roku spędzić wymarzone wakacje. Gdzie pogoda na pewno dopisze? Gdzie woda jest czyściusieńka i gdzie plaże wolne od wszędobylskich parawanów? Gdzie w końcu wieczorami można delektować się wybornym winem i świeżymi owocami morza? Takim miejscem bez dwóch zdań jest Makarska Riwiera. Od lat Polacy chętnie spędzają tu urlop. My zabieramy Was dziś w podróż przez najpiękniejsze zakątki tej dalmackiej krainy. 

Przystanek pierwszy - Brela

Brela zyskała sławę za pośrednictwem amerykańskich czasopism ( min. Forbes), które mniej więcej co kilka lat ogłaszają tutejsze plaże „najbardziej zjawiskowymi” lub „najbardziej rajskimi”. Czy jest to prawda, najlepiej przekonać się osobiscie. Natomiast faktem jest, że plaże w Breli rzeczywiście charakteryzuje krystalicznie czysta woda, bajeczne widoki na skaliste góry Biokovo i malownicze zatoczki rodem z antycznych opowieści. Czyste, bezpieczne i piękne plaże co roku odwiedzają tłumy turystów. W sezonie lipiec-sierpień trudno znaleźć w Breli „prywatny” odcinek plaży. Dlatego jeśli macie okazję, Brelę najlepiej odwiedzić już w czerwcu lub później- we wrześniu.

W czasie pobytu koniecznie skosztujcie brelskich wiśni. Co prawda to owoc sezonowy, ale tu dostępny jest już od końca maja. Wiśnie z Breli to rarytas. Gatunek Maraska (szukajcie na targu odmiany Sokoluša) oceniany jest przez znawców za jeden z najsmaczniejszych na świecie.

Baška Voda pełna historii

Baska Voda nie od dziś przyciąga obcokrajowców. W czasach starożytnych przybywali tu kupcy z północnej Afryki, z basenu Morza Śródziemnego i Morza Czarnego. Osadę „odwiedzali” też najprawdziwsi piraci, a w XVII wieku Turcy. Historię tego miejsca ciekawie ilustrują znaleziska archeologiczne prezentowane w muzeum miejskim (godziny otwarcia: 9:30 – 12:00 & 18:00-21:30). Ale zapewne to nie starożytne monety i dzbany przyciągną Was do Baskiej Vody.

Baska Voda to raj dla spragnionych słońca. Obecnie jest jedną z najchętniej odwiedzanych miejscowości wypoczynkowych w całej Chorwacji. Hotele, restauracje, bary, lodziarnie, kawiarnie, centrum wellness i wypożyczalnie sprzętu sportowego – jest tu wszystko, czego zapragnąć może złakniony odpoczynku człowiek. Nie brakuje również miejsc do biwakowania. Camping Basko Polje poleca posterunki dla kamperów, nowoczesne domki mobilne i pole namiotowe (namioty również do wynajęcia). To świetna opcja z dala od centrum, które latem naprawdę tętni, a czasem nawet huczy, życiem.


Szlak górski w Pakru Biokovo

Królowa Makarska

Stolica riwiery. Położna pomiędzy dwiema potęgami turystycznymi: Splitem i Dubrownikiem. Region, w którym kempingów i noclegów na pewno wystarczy dla wszystkich. Jak choćby ukryty w orzeźwiającym cieniu lasu Camping Jure Makarska. Albo też Camp Riviera Makarska z 60 stanowiskami karawaningowymi i 60 miejscami kempingowymi dla namiotów. Makarska to mekka turystów z chłodniejszych części Europy. Cudowna pogoda już od kwietnia, doskonała i nowoczesna infrastruktura oraz wiele atrakcji dla dzieci zachęcają do pobytu. Włodarze miasta dbają o to, aby turyści chętnie wracali tu co roku. Festiwale rzemiosła, festyny kulinarne (min. miodu i wina), słynna Noc Kalelargi i liczne imprezy sportowe wypełniają kalendarz wydarzeń w Makarskiej.

Oczywiście do Makarskiej przyjeżdża się po słońce, ale dla poszukiwaczy wrażeń atrakcją, której nie wolno pominąć, jest wspinaczka szlakami górskimi w Parku Biokovo (bilet dzienny - 50 kun, dzieci poniżej 7 roku życia – wejście bezpłatne). Zasadą wycieczek szlakami jest: im wyżej tym lepiej. Znajduje się tu 5 niesamowitych punktów widokowych, z których Štrbina (1338 m) oraz Św. Jerzy (1762 m) oferują chyba najbardziej spektakularne widoki. Wybierając się w góry, pamiętajcie, że choć wydają się niskie, są to szlaki trudne i skaliste. O zdarte kolano nie trudno. Odpowiednie obuwie będzie koniecznością.

Z Makarskiej warto wybrać się również na jednodniowy rejs statkiem na wyspę Brać lub Hvar. Organizowane są nie tylko przewozy, ale i całodzienne wycieczki połączone z piknikiem lub degustacją regionalnych specjałów. Szukajcie wycieczek z wykwalifikowanym przewodnikiem, który rzeczywiście opowie Wam o zabytkach i historii obu wysp. Koszt wycieczki to około 200- 250 kun za osobę w sezonie 2019.


Plaża w Breli, Chorwacja

Tučepi – dłuuuugie plaże

3 kilometry plaży – to znak towarowy Tučepi. To mała miejscowość, mniej turystyczna od Makarskiej, co akurat jest jej plusem. W niespełna dwutysięcznym Tučepi znajdują się aż cztery historyczne kościoły, twierdza Bušelića oraz wiele barokowych zabudowań. Dzięki temu miasteczko zachowało indywidualności i nie utonęło wśród współczesnych zabudowaniach komercyjnych. Odpoczywa się tu spokojnie, na luzie i…smaczne. W Tučepi oczywiście znajdziecie wiele restauracji. My polecamy jednak Konobę Ranc, nieco oddaloną od plaży, ale warto się tu wybrać. Ogródek przy restauracji sam zachęca do wstąpienia. A jedzenie, szczególnie grillowane kalmary ….bajka.

Na koniec Podgora

Podgora to ostatni przystanek w naszej podróży przez Makarską Riwierę. Warto zatrzymać się tu na przemiłym kempingu Sutikla i korzystać z rajskiej przyrody tego miejsca. Bez fajerwerków, ale za to przy szumie fal i dźwiękach cykad. W Podgorze organizowane są corocznie tak zwane „rybackie noce”, podczas których skosztować można regionalnych przysmaków, zatańczyć ludowe tańce i porozmawiać z lokalnymi mieszkańcami. Zwyczaj ten rozprzestrzenił się z resztą na większość turystycznych miejscowości riwiery. To, co unikalne w Podgorze, to bliskość źródła leczniczego Klokun.

Czy wiecie już gdzie spędzicie tegoroczny urlop? Jeśli brakuje Wam pomysłu, być może to właśnie jedno z miasteczek Makarskiej Riwiery przypadnie Wam do gustu.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 5

  • 3
    ZADOWOLONY
  • 1
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 1
    BRAK SŁÓW

Komentarze (1)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
  • ~ zdzinek 1 2 miesiące temu Chorwacja to najgorszy kraj w Europie do turystyki kamperowej. Zapomnijcie o jakimś postoju na ''dziko'' nad brzegiem morza ,przeganiają kampery nawet z parkingów przed marketami i stacjami paliwowymi. Nigdzie w Europie nie zapłaciłem tak drogo jak właśnie w Chorwacji na campingu; 5 lat temu -72 Euro i jeszcze z zastrzeżeniem -tylko jedna noc bo nie mamy rezerwacji .
    oceń komentarz zgłoś do moderacji
do góry strony