DOBRZE WIEDZIEĆ

OBLICZA CARAVANINGU

17 dni temu  16.11.2020, ~ Bartłomiej Ryś   

„Blaszak” kontra samochód osobowy. Bezpieczeństwo kampera [VIDEO]

fot. ADAC

Jeśli uznamy, że temat przeważenia samochodów kempingowych co i rusz wraca na wokandę, tak praktycznie nikt nie mówi o ich bezpieczeństwie, szczególnie podczas wypadków. W Internecie zyskał ostatnio popularność kolejny filmik, w którym doprowadzono do kontrolowanego zderzenia dwóch pojazdów: kamper-vana zbudowanego na Fiacie Ducato oraz Citroena C5. Testy przeprowadził niemiecki ADAC i wysnuł na ich podstawie nieciekawe wnioski.

Założenia testu były klarowne. Prędkość obu pojazdów: 56 kilometrów na godzinę. Po jednej stronie: kamper-van, w pełni załadowany, zważony, o masie 3,5 tony. Po drugiej: samochód osobowy Citroen C5 w wersji kombi ważący 1700 kilogramów. Gdzie mogłoby dojść do takiego zdarzenia? Choćby podczas manewru wyprzedzania gdzieś na wiejskiej drodze. ADAC w ten sposób chciało sprawdzić jak przekształcenie samochodu dostawczego na kampera wpływa na bezpieczeństwo pasażerów.

Przednia część samochodu osobowego jest mocno zdeformowana. Drzwi kierowcy są zakleszczone, ich otwarcie bez użycia ciężkiego sprzętu jest niemożliwe. To zła informacja dla służb ratunkowych, które mają zaledwie kilka minut na dotarcie do poszkodowanego. A co stało się z kamperem? Zapadła się kabina pasażerska, kierownica przebiła przestrzeń na nogi, podłoga jest wygięta a siedzenie kierowcy odchylone do tyłu. Jak zaznaczają eksperci ADAC, „przestrzeń „życiowa” dla kierowcy zostałą znacznie zmniejszona”. 

Podobnie jak w przypadku „osobówki”, w kamperze też drzwi kierowcy można otworzyć tylko za pomocą ciężkiego sprzętu. Nieco lepiej sytuacja się klaruje przy drzwiach pasażera, ale, by je otworzyć, należy użyć dużo siły. Tylne drzwi przesuwne w ogóle się nie otwierają. Te tylne - „lekko się uchylają”.

Co ważne, w tym teście kamper-van nie przewrócił się. Gdyby tak się stało, ratownicy mieliby jeszcze większy problem.

Dotarcie do poszkodowanych byłoby jeszcze bardziej kłopotliwe a dodatkowo pasażerowie mogliby zostać zranieni przez latające przedmioty - tłumaczy Andreas Ratzek, kierownik projektu ADAC.

Jak widać na powyższej grafice, kierowca kampera jest szczególnie narażony na obrażenia w okolicy głowy, klatki piersiowej, nóg i stóp. Podobnie wygląda sytuacja z pasażerem, ale dla niego ryzyko jest o wiele mniejsze głównie ze względu na fakt, że kabina pasażerska praktycznie nie odkształca się po jego stronie. Łączna ocena manekina kierowcy określana jest jako „poważne obrażenia”, które mogą, w najgorszym przypadku, doprowadzić do zagrażających życiu sytuacji.

Pasażerowie podróżujący na tylnej ławce również są narażeni na poważne obrażenia. Oparcie siedzenia kierowcy cofa się w nietypowy sposób a konsola tylnego pochyla się bardzo do przodu. Efekt? Głowy pasażerów niebezpiecznie zbliżają się do przedniego siedzenia i są narażone na poważne obrażenia.

Jest to spowodowane również drewnianą konstrukcją pod siedziskiem, która w trakcie zdarzenia zapada się. Twarda, rurowa rama jest odsłonięta a cofająca się głowa manekina trafia prosto w nią. ADAC zaznacza, że może to doprowadzić do poważnych obrażeń wewnętrznych i krwawienia. Pas bezpieczeństwa w tej sytuacji praktycznie się nie rusza. 

Co ciekawe, fotelik dziecięcy znacznie poprawia ochronę i zapobiega pogorszeniu się sytuacji najmłodszego towarzysza podróży. 

Jak testowano?

ADAC zdecydował się na test kamper vana ze względu na rosnącą liczbę rejestracji tych pojazdów w Niemczech. 

Te pojazdy miały w ostatnim czasie 41-procentowy udział nowych rejestracji - tłumaczy ekspert ds. kamperów w firmie ADAC Martin Zöllner. I dodaje: - Są one szczególnie popularne wśród młodych rodzin. 

Zdecydowano się też na podwozie Fiata bo nadal to właśnie ono jest najpopularniejsze na rodzimym rynku ADAC. Wcześniej przetestowano już kampery w pełni i półzintegrowane. Kamper vanów do tej pory nie sprawdzano.

Kuchnia nie wytrzymała

ADAC zwrócił uwagę na fakt, że blok kuchenny całkowicie odłączył się od podwozia podczas zderzenia. Szafki, wraz z zawartością, przeleciały przez wnętrze. Były połączone ze sobą ledwie kilkoma śrubami, bez mocowania do ścian lub podłogi pojazdu. Z drugiej strony dwa podwójne łóżka, łazienka, szafki z tylu i zaczepy do mocowania bagażu z tyłu wytrzymały obciążenie. Sprawdziło się również zabezpieczenie systemu gazowego, które odcięło dopływ gazu w momencie zderzenia.

Zalecenia ADAC 

Najpoważniejszym zarzutem skierowanym do producentów jest zbyt mała strefa zgniotu. ADAC uważa, że przód musi być tak zaprojektowany by mógł pochłonąć energię uderzenia. Dzięki temu kabina pasażerska byłaby bardziej stabilna i chroniłaby pasażerów o wiele lepiej.

Testerzy pilnie zalecają producentom prace nad stabilnością elementów we wnętrzu.

W bagażniku szafki są mocno połączone z ramą pojazdu, ale od frontu kuchni po prostu się je przykręca Podpory są tylko przyklejone do podłogi - relacjonuje kierownik projektu.Gdyby producenci mocowali na przykład podpity do słupka B pasami, mogłyby one wytrzymać większe obciążenia.

ADAC zaleca również zmianę konstrukcję tylnej ławki. Musi być ona bardziej wytrzymała i nie może się zapadać. Testerzy sugerują np. zainstalowanie wsporczej konstrukcji stalowej. 

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 12

  • 3
    ZADOWOLONY
  • 5
    ZASKOCZONY
  • 1
    POINFORMOWANY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 1
    SMUTNY
  • 1
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony