Reklama
Bilbord - bookingcamper

DOBRZE WIEDZIEĆ

miesiąc temu  16.12.2020, ~ Szymon Kwiatkowski   

Planszówki - zimówki

Grudniowe szaleństwo prezentowe krąży pomiędzy wszystkimi dziedzinami naszego życia. W rozrywkowej sferze oznacza najczęściej spełnianie marzeń, dużo radości i kryje się pod postacią zabawki.

Znakomitymi prezentami, który jednocześnie mogą okazać się zabawą dla całej rodziny są gry planszowe, które z roku na rok stają się bardziej popularne. Nie muszą zresztą wypełniać jedynie miejsca pod choinką. To przecież rewelacyjny sposób na wolny czas urlopowy! Niemniej, najwyższa pora aby Mikołaj zakasał rękawy!

Producenci Rebel, Egmont i Alexander, czyli magnaci polskiej areny towarzyskich rozgrywek przygotowali dla nas kilka ciekawych propozycji, które będą mogły znaleźć się w szafce kampera, ale tez pod choinką, w bagażu spakowanym na ferie, czy po prostu zasilić domową bazę gier rodzinnych.

 

Pierwszą z nich – prosto od Rebela - są Eksplodujące kotki, gra dostępna zarówno w wersji do zabawy z młodszymi podróżnikami, jak i „późno-wieczornej” edycji tylko dla dorosłych. Przyjrzymy się oczywiście tej pikantnej wersji. To nic innego, jak koncepcyjna wersja rosyjskiej ruletki. Podczas rozgrywek gracze co turę dobierają po jednej karcie, aż do momentu, gdy któryś trafi na puchatą bombę. Ów nieszczęśnik rozlatuje się na tysiąc kawałeczków i wypada z gry. Pozostałe karty służą do unikania eksplodujących kotków lub łagodzenia ich wybuchowego temperamentu. W trakcie rozgrywki gracze napotykają mnóstwo negatywnych interakcji i złośliwych zagrywek, w wersji dla dorosłych towarzyszy im czarny humor i masa brudnych żartów!

 

 

Drugą polecaną propozycją, również od tego producenta jest Dixit. Autorem gry jest Jean Louis Roubira, lekarz pracujący w szpitalu w Poitiers z młodymi pacjentami przeżywającymi trudności w środowisku szkolnym i poza nim. Po kilku rozgrywkach w Dixit zaobserwowano u nich znaczną poprawę formułowanych wypowiedzi oraz relacji z innymi ludźmi. Gra może służyć również jako narzędzie pedagogiczne i terapeutyczne. Każdy gracz w swojej turze staje się bajarzem. Wybiera spośród swoich 6 obrazków jeden i wymyśla do niego skojarzenie. Zdanie może być pojedynczym słowem, dźwiękiem, cytatem - nie ma tu ograniczeń, można nawet coś zaśpiewać! Następnie pozostali gracze wybierają spośród swoich kart taką, która ich zdaniem najlepiej pasuje do hasła bajarza i kładą zakrytą na stole. Bajarz przetasowuje wszystkie te karty, łącznie ze swoją i układa je na stole, odkrywając. Gracze (poza bajarzem) w tajemnicy głosują, która karta jest tą kartą, do której bajarz wymyślał skojarzenie. Kiedy wszyscy dokonają wyboru, rozpoczyna się przyznawanie punktów. Gra ma charakter skojarzeniowy, a jednym z celi jest zmylenie innych graczy w celu otrzymania większej ilości punktów.

 

 

Listę Rebela zamykają Odjechane jednorożce, o których piszemy również w najnowszej, papierowej edycji Polskiego Caravaningu… tylko że w wersji „niegrzecznej”. Podstawowa odmiana kieruje się tymi samycmi zasadami co gra dla dorosłych, ale zamiast „świńskich” komentarzy znajdujemy w elementach gry bardziej stonowane frazy. Gra określana jest jako strategiczna w której celem jest zbudowanie unikalnej armii dorosłych jednorożców - zbuduj armię tak szybko, jak to możliwe, albo zgiń z ręki Twoich tak zwanych przyjaciół. Możesz być pewien, że wykorzystają każdą okazję, aby Cię zniszczyć. Sam też możesz to robić, podrzucając im do stajni specjalne karty kar z nieprzyjemnymi efektami.

 

 

Jakie gry proponuje nam Egmont? Pierwsza z nich to Pędzące żółwie. Swoją drogą, czy widzieliście kiedyś żółwia w galopie? Właściwa odpowiedź na pewno będzie w związku z typem zastosowanej używki, ale tego akurat nie polecamy. Zdecydowanie lepiej spróbować doprowadzić na planszy swojego żółwia do grządki sałaty. Gracze mają do dyspozycji specjalne karty, za pomocą których żółwie przemieszczane są po trasie wyścigu. Podczas rozgrywki gracze często zmuszeni są przemieszczać żółwie należące do innych uczestników zabawy. Żaden z graczy nie wie jednak, jakiego koloru żółwie należą do przeciwników, co gwarantuje wyśmienitą zabawę i wielkie emocje! Gra ma dwa warianty - prosty dla maluchów, polegający na jak najszybszym dotarciu do celu, oraz trudniejszy dla rodziców, gdzie trzeba wykazać się strategicznym myśleniem.

 

 

Druga propozycja to Papua. Każdy gracz otrzymuje plansze zadania z egzotycznymi wyspami. Trzeba je jak najszybciej połączyć mostami! Gracze mają do dyspozycji fragmenty konstrukcji o różnych kształtach i długości. Można budować mosty i kombinować z róznycmi ich ustawieniami. Uważaj na wulkany! Kto najszybciej rozwiąże swoją łamigłówkę, zdobywa szacunek miejscowych Papuasów i punkty zwycięstwa. Trzy poziomy trudności pozwolą dostosować grę do wieku i umiejętności graczy.

 

 

 

 

A ile nóg ma stonoga? Prawdę powiedziawszy nie wiemy jak to policzyć, ale pomoże nam w tym trzecia propozycja od Egmont. Główną bohaterką tej sympatycznej gry jest stonoga. I to właśnie ona pomoże małym graczom opanować trudną sztukę podstawowego liczenia oraz naukę kolorów. Nogi stonogi to gra przeznaczona dla dzieci od 4 lat. Rzucając kolorowymi kostkami gracze starają się zdobyć jak najwięcej butów dla swoich stonóg. Urocza, przyjazna oprawa graficzna i wciągająca fabuła sprawiają, że dziecko nawet nie zauważa, że uczy się dodawania i odejmowania dobrze się przy tym bawiąc! Elementy gry wykonane są z grubego kartonu, dzięki czemu gra jest odporna na działanie małych, zwinnych dziecięcych rączek.

 

 

Ofertę producenta Alexander otwiera gra Quartis, która łączy logiczne myślenie oraz rywalizację. Wybieramy kartę ze wzorem, który chcemy ułożyć. Zmieniamy tylko jeden kafelek w jednym ruchu tak, aby nowo powstała figura pasowała do tej na karcie. Kafelek można odwrócić, przesunąć lub przesunąć i odwrócić. Wydaje się to proste, jednak w rzeczywistości gra potrafi być naprawdę wymagającą łamigłówką.

 

 

Czy gra w kartofla jest tym samym co gra w ziemniaka? Można się o tym przekonać sięgając po Gorącego ziemniaka. Jedna z najpopularniejszych gier w Polsce, którą pokochały setki tysięcy rodzin. Wszyscy gracze odpowiadają na to samo pytanie tak długo jak długo trwa odmierzenia czasu. Na pytanie odpowiada ten, kto akurat trzyma w ręku Gorącego Ziemniaka, a po udzieleniu odpowiedzi przekazuje go kolejnemu graczowi. Pozornie proste pytania pod presją czasu i towarzyszącym rozgrywce emocjom, przestają być tak oczywiste. Gra jest łatwa do zabrania w podróż. Wystarczy zabrać ze sobą talię kart z pytaniami, pluszowego ziemniaka, a czas odmierzać a pomocą specjalnej aplikacji, którą łatwo pobrać na telefon.

 

 

Naszą listę propozycji od firmy Alexander zamykają Szalone Balony. Jest to prosta do opanowania, niezwykle przyjemna i wciągająca gra, która zapewni całym rodzinom wspaniałą rozrywkę. Bez względu na to, w jakim jesteście wieku, będziecie się świetnie bawić śledząc zmiany układu kart i uważając, by złapać właściwy żeton. Zadanie polega na tym, by w ferworze wykładanych kart po pojawieniu się karty funkcyjnej złapać jak najszybciej żeton w kolorze tych balonów, których na kartach będzie najwięcej lub najmniej. Niby nic trudnego, ale czy nie zmyli cię ciągle zmieniający się układ kart? Małe, poręczne pudełko łatwo zmieści się w każdej walizce.

 

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 4

  • 3
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 1
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony