Reklama
Bilbord - PKO bezplatna [2] 21.06-27.06 Kasia

ABC CARAVANINGU

KOBIECYM OKIEM

miesiąc temu  23.05.2021, ~ Bartłomiej Ryś   

Caravaning z dziećmi. O czym warto pamiętać?

Fot. Hobby

Zbliżający się okres wakacyjny to dla wielu moment wyjazdów rodzinnych. Rodzice nie mogą się doczekać urlopu a dzieci - swobodnego wypoczynku na kempingach pełnych atrakcji. Wyjazdy z użyciem przyczep kempingowych szybko przypadną do gustu najmłodszym pod warunkiem, że zadbamy o kilka prostych rzeczy.

Świadomie we wstępie zwróciliśmy uwagę na przyczepy kempingowe a nie kampery. To właśnie te pierwsze są najczęściej wykorzystywane przez rodziny z dziećmi. Dlaczego? Przede wszystkim pobyt z najmłodszymi jest głównie stacjonarny. Pokonujemy określoną trasę na kemping po to, by być na nim przynajmniej przez kilkanaście dni. Objazdówki i zwiedzanie polegające na częstej zmianie miejsca będzie na dłuższą metę wyczerpujące zarówno dla rodziców jak i dziec. Po drugie, do dyspozycji otrzymujemy gotowy do trasy samochód, którym możemy zwiedzić okolicę kempingu. Po trzecie wreszcie - przyczepa kempingowa jest zdecydowanie lepiej dostosowana do rodzin pod kątem ilości dostępnych łóżek czy przestrzeni, której próżno szukać w kamperach. 

Jedno jest jednak pewne: dzieci pokochają caravaning bardzo szybko. Wypoczynek na świeżym powietrzu, możliwość beztroskiego spędzania czasu w świetnej lokalizacji (morze, jezioro, góry), dodatkowe atrakcje na kempingu i oczywiście towarzystwo innych dzieci. Tego ostatniego nasze pociechy bardzo mocno potrzebują po blisko roku zajęć zdalnych i spędzania czasu głównie w domu. 

Przyczepa daje dzieciom ich własną przestrzeń, ułożoną i przygotowaną według ich reguł, charakteryzującą się stałością, niezmiennością. To zupełnie inaczej niż w przypadku hotelowych pokoi. To kolejny argument „za” wyruszeniem na wakacje z własnym „domem na kołach”.

W Internecie dostępnych jest dużo poradników na temat podróżowania z przyczepą kempingową. Poruszana tematyka tyczy się odpowiedniego zabezpieczenia „domu na kołach” czy odpowiedniego zaczepienia przyczepy na hak co ma gigantyczny wpływ na bezpieczeństwo nasze i innych. Tym razem chcemy zwrócić uwagę na odpowiednie przygotowanie wyjazdu pod kątem podróżowania z dziećmi zwłaszcza, kiedy robicie to po raz pierwszy. Odpowiedni plan zorganizowany wcześniej pozwoli na bezproblemowy wypoczynek zarówno pod kątem trasy jak i pobytu na kempingu.

1. Dobierz odpowiednią przyczepę kempingową

Głównie chodzi o układ podłogowy dopasowany do naszej rodziny. To właśnie przyczepy kempingowe dają możliwość ułożenia np. trójki pociech w osobnych łóżkach tak, by każde miało zapewniony bezpieczny, spokojny sen. Duże jednostki mogą być również wyposażone w osobne saloniki dziecięce, w których nasze pociechy mogą swobodnie spędzić czas w swoim gronie podczas chociażby deszczu. Na etapie poszukiwania przyczepy warto zwrócić uwagę na takie, które oferują stałe łóżka dla dzieci, bez potrzeby ich rozkładania i tym samym rezygnacji z miejsca do siedzenia. Nie bez znaczenia pozostają kwestie bezpieczeństwa: czy górne łóżka posiadają siatki zabezpieczające przed wypadnięciem? Czy wejście i zejście z łóżek jest łatwe? 

2. Wybierz kemping rodzinny

Caravaning „na dziko” odpada przy rodzinnych wyjazdach zwłaszcza, kiedy podróżujecie z małymi dziećmi. Kemping daje nie tylko dodatkowe atrakcje, ale także gwarantuje bezpieczeństwo naszego pobytu. Jest też wygodny. Na parcelach znajdziemy podłączenie do wody, prądu i kanalizacji więc nie przejmujemy się chociażby przepełnionymi zbiornikami czy brakiem energii elektrycznej. Sanitariaty natomiast to wygoda dla każdego - duże, przestronne kabiny prysznicowe i pełnowymiarowe toalety to coś, co doceni zarówno dorosły jak i dziecko. Warto zwrócić uwagę na dodatki: łazienki rodzinne, dostosowane do dzieci (głównie na polach zagranicznych, w Polsce takich nie widzieliśmy), dostępność przewijaków dla niemowląt. 

Kempingi to również atrakcje dla dzieci. Plac zabaw to podstawa, ale warto dopytać o odpowiednie certyfikaty. Duże pola kempingowe inwestują mnóstwo pieniędzy w bezpieczeństwo swojej infrastruktury. Przebywając na takim obiekcie możemy być niemal pewni, że naszemu dziecku nic się nie stanie podczas korzystania z przykładowej zjeżdżalni czy huśtawki. Dedykowane najmłodszym sale zabaw mają też odpowiednio zabezpieczone ściany i narożniki. Pójdźmy nawet o krok dalej - porządny kemping inwestuje też w atestowane szyby, które nie zranią dziecka kiedy ono z impetem w nie wpadnie. A doskonale wiemy, że takie sytuacje mogą się wydarzyć.

W kontekście kempingów warto też pamiętać o rezerwacji miejsca. To niby niezgodne z duchem caravaningu, ale każdy podróżujący z najmłodszymi przyzna, że najgorsze to na miejscu, po wielogodzinnej trasie usłyszeć: brak miejsc. 

3. Nie przeładuj!

Nie, nie musisz brać wyposażenia całego domu do przyczepy kempingowej. Po pierwsze: z większości zabawek/dodatków nie skorzystasz ani Ty ani Twoje dzieci. Po drugie: ładowność, która jest znacznie ograniczona w przyczepach kempingowych. Dom na kołach przeważyć łatwo co odbije się na trasie, spalaniu i bezpieczeństwie. Jak więc przekonać najmłodszych, że muszą zabrać tylko to, co niezbędne? Pozwólmy dziecku zagospodarować jeden schowek. Może do niego spakować swoje ulubione zabawki, pluszaki. To będzie jego/jej przestrzeń. To, co się nie zmieści w schowku pozostaje w domu.

4. Dokumenty dziecka

To oczywistość, ale często zdarza się nam o tym zapomnieć. Dzieci muszą posiadać dokumenty identyfikacyjne zwłaszcza przy przekraczaniu granic. W obecnej sytuacji warto też sprawdzić, na jakich zasadach dziecko może wjechać do danego państwa. Czy jest wymagany test? Jeżeli tak, to jaki?

5. Ciężka trasa

Najszybciej tekst „a kiedy będziemy” pojawił się na ustach naszego 6-latka mniej więcej po około 15 minutach od wyjazdu z domu. W perspektywie pokonania niekiedy 1000 (i więcej) kilometrów doskonale rozumiemy złość, irytację i bezsilność (albo wszystko na raz) rodziców. Co zrobić? Sposobów jest wiele. Przede wszystkim długą trasę należy zaplanować etapami. Może warto po drodze do miejsca docelowego zatrzymać się np. przy dodatkowych atrakcjach? Duże miasta, parki wodne, parki rozrywki to tylko podstawowe propozycje. Jeżeli czujemy się na siłach to nocny tranzyt jest bardzo dobrym pomysłem pod warunkiem, że dzieci rzeczywiście śpią (nasza 9-latka w żadnym wypadku nie zaśnie w samochodzie niezależenie od długości trasy). Zamiast ekranów (którymi też się ratujemy w sytuacjach kryzysowych) często uruchamiamy audiobooki lub gramy we wspólne gry („to, co widzę jest…”, zgadywanie kolorów, marek samochodów). 

Nie zapominajmy też o przerwach. Średnio co trzy godzinny powinniśmy się zatrzymać by rozprostować przysłowiowe kości. Pamiętajmy, że w przyczepie kempingowej podczas takiej przerwy możemy w kilkanaście minut przygotować pożywny, zdrowy posiłek. Wykorzystujmy obecność na haku „domu na kołach”.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 15

  • 13
    ZADOWOLONY
  • 1
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony