NASZ TEST

6 dni temu  13.04.2018, ~ Administrator   

Podświetlenie drona jest ważne zwłaszcza wtedy, gdy latamy po zmroku. Doskonale zorientujemy się, że zielone światła oznaczają jego przód, a czerwone – tył. Proste, ale jakże potrzebne

Podświetlenie drona jest ważne zwłaszcza wtedy, gdy latamy po zmroku. Doskonale zorientujemy się, że zielone światła oznaczają jego przód, a czerwone – tył. Proste, ale jakże potrzebne

Strona 1 z 2

Bez wątpienia drony dały nam zupełnie inny pogląd na to, co nas otacza. Pobyt w niezwykłym miejscu możemy pokazać z nowej perspektywy, możemy również zobaczyć coś, czego z ziemi po prostu nie widać. Nie dziwi więc, że w dobie kiedy te urządzenia tanieją, stają się jednocześnie coraz popularniejsze. Przy okazji wyjazdu na zlot Camp & Ski (relacjonujemy go w tym numerze) postanowiliśmy sprawdzić na własnej skórze, jak to jest „mieć drona w kamperze”. Dzięki uprzejmości firmy OMT Group, która jest oficjalnym dystrybutorem marki GoPro, do testów otrzymaliśmy GoPro Karmę z kamerą Hero6 na pokładzie. Taki zestaw musiał dać świetne ujęcia.

Tak naprawdę Karma to, według producenta, cały system stabilizacji wideo nagrywanego w powietrzu. Ale po kolei. Sprzęt otrzymaliśmy w specjalnym plecaku, który ma kilka zalet. Po pierwsze, jest wygodny. Sam dron do najmniejszych nie należy, ale jego transport wraz z akcesoriami jest bardzo łatwy. Plecak jest wytrzymały, nie straszne mu ewentualne wypadki, np. podczas zjazdu na nartach. Do jednego z ramiączek możemy przymocować uchwyt Karma Grip i w ten sposób nagrywać to, co dzieje się przed nami.

Po rozsunięciu zamka błyskawicznego naszym oczom ukazuje się cały system Karma. Największym elementem jest oczywiście sam dron, którego do lotu przygotujemy w mniej niż 10 sekund. Wystarczy rozłożyć skrzydła, dwie nóżki i już, gotowe. Obok ulokowano dwie baterie o pojemności 5100 mAh każda, kontroler do drona przypominający pad do gry, ładowarkę i kamerę Hero6.

Dla osób, dla których jest to pierwsze tego typu urządzenie, Karma ma ważną zaletę. Wspomniany kontroler możemy włączyć oddzielnie i uruchomić na nim samouczek bądź symulator lotu. Dzięki temu, bez narażania się na jakiekolwiek „straty sprzętowe”, możemy poćwiczyć operowanie dronem bez uruchamiania. Kolejną zaletą jest funkcja automatycznego startu i lądowania – przydatne dla początkujących operatorów. Cieszy też fakt, że w przypadku wyładowania akumulatorów bądź utraty zasięgu Karma wraca automatycznie do miejsca startu. Każda z tych funkcji jest przydatna na początku naszej przygody z lataniem.

A jak urządzenie sprawdza się w praktyce? Sterowanie jest bardzo proste, a kontroler wygodny. Jedna bateria (według producenta) pozwala na 20 minut lotu, nam nie udało się utrzymać drona w powietrzu dłużej niż 15 minut. W warunkach zimowych (mróz powyżej 10 stopni) czas pracy na baterii spadał do 10 minut. Na szczęście ładuje się je dość szybko – wystarczy godzina. Co warto podkreślić, za pomocą dołączonej ładowarki możemy ładować jednocześnie baterię od drona i kontroler.

GALERIA ZDJĘĆ

Ujęcia z drona pozwalają spojrzeć na naszą okolicę z zupełnie innej perspektywy. To z pewnością sprzęt, który przyda się podczas nie tylko wypraw caravaningowych na drugi koniec Europy, ale też na chociażby weekendowy wypad. Pamiętajmy jednak, że Karma to nie zabawka i w rękach niedoświadczonego operatora może narobić więcej szkód, niż dać korzyści
Ujęcia z drona pozwalają spojrzeć na naszą okolicę z zupełnie innej perspektywy. To z pewnością sprzęt, który przyda się podczas nie tylko wypraw caravaningowych na drugi koniec Europy, ale też na chociażby weekendowy wypad. Pamiętajmy jednak, że Karma to nie zabawka i w rękach niedoświadczonego operatora może narobić więcej szkód, niż dać korzyści
Ujęcia z drona pozwalają spojrzeć na naszą okolicę z zupełnie innej perspektywy. To z pewnością sprzęt, który przyda się podczas nie tylko wypraw caravaningowych na drugi koniec Europy, ale też na chociażby weekendowy wypad. Pamiętajmy jednak, że Karma to nie zabawka i w rękach niedoświadczonego operatora może narobić więcej szkód, niż dać korzyści
Ujęcia z drona pozwalają spojrzeć na naszą okolicę z zupełnie innej perspektywy. To z pewnością sprzęt, który przyda się podczas nie tylko wypraw caravaningowych na drugi koniec Europy, ale też na chociażby weekendowy wypad. Pamiętajmy jednak, że Karma to nie zabawka i w rękach niedoświadczonego operatora może narobić więcej szkód, niż dać korzyści
Kontroler jest bardzo wygodny w obsłudze, a ekran wyraźny, nawet podczas ostrego słońca. Dzięki niemu sterowanie jest nadzwyczaj wygodne
Zdjęcie baterii doskonale pokazuje, jak dużo trzeba jeszcze zrobić w tej materii. „Pojemnik” na prąd waży (subiektywnie) więcej, niż sam dron
Karma Grip to stabilizator, do którego możemy podłączyć kamerę GoPro Hero z drona. W ten sposób kupując jeden zestaw, otrzymujemy dwa różne urządzenia, bardzo przydatne w podróży
Dronem lataliśmy maksymalnie około 15 minut, bateria wyczerpuje się bardzo szybko. Na szczęście ładowanie jej trwa tylko około godziny.
Co ważne, ładowarka ma dwa wyjścia, więc energię dostarczymy i do akumulatora drona, i do kontrolera

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony