NASZ TEST

miesiąc temu  16.04.2018, ~ Administrator   

fot. Bartłomiej Ryś

Strona 1 z 5

Jaki musi być holownik do przyczepy kempingowej? Powinien być „dobry”, ale co to właściwie oznacza? Mocny silnik pod maską (najlepiej wysokoprężny), przestronny bagażnik, wygodne fotele, dużo przestrzeni na tylnej kanapie, napęd 4x4, systemy bezpieczeństwa i komfortu, które zagwarantują bezproblemową, długą podróż. Pod te wszystkie kryteria można „podciągnąć” nowego Renault Koleosa, którego mieliśmy okazję testować w iście zimowej scenerii. Niestety, w tej beczce miodu znalazła się również spora łyżka dziegciu.

Większy i nowszy

Nowy Renault Koleos ma się nijak do swojego poprzednika. Obecna generacja jest dostosowana do standardów francuskiego producenta zarówno pod względem wyposażenia, jak i samego wyglądu zewnętrznego. Przy tym ostatnim musimy się zatrzymać choćby na chwilę. Masywna bryła auta w połączeniu ze światłami do jazdy dziennej w kształcie litery „C”, duże nadkola, szeroki zderzak tylny połączony z dużym, podwójnym wydechem oraz bardzo ładne linie świateł z tyłu to świetny przepis na auto dostojne, wyraziste, ale z pewnością nie krzykliwe. Próżno było szukać na ulicy spojrzeń przechodniów. Dla niektórych może być to wadą, ale dla innych – zaletą. Z pewnością możemy stwierdzić, że ten pojazd będzie cieszył oko swojego właściciela, zwłaszcza ze świetnym metalizowanym lakierem, jakim była pokryta nasza „testówka”.

A skoro pojawiło się słowo „większy”, przejdźmy do przestrzeni we wnętrzu auta. Tutaj nawet 5-osobowa rodzina bez żadnych problemów zapakuje swoje bagaże i swobodnie usadowi dzieci na tylnej kanapie. Nowy koleos jest naprawdę olbrzymi – jego długość to 44 673 mm, a rozstaw osi aż 2705 mm. Przekłada się to w sposób oczywisty na komfort podróżowania. Wysoka osoba za kierownicą z fotelem odchylonym dość mocno do tyłu nie sprawia, że pasażer za jej plecami odczuwa jakikolwiek dyskomfort. To bardzo ważna zaleta koleosa w aspekcie dalekich, caravaningowych wypraw, podczas których pokonujemy setki (a niekiedy nawet tysiące) kilometrów.

Bagażnik, jak na tak dużego SUV-a, nie zaskakuje pojemnością. Jest to zaledwie 579 litrów, ale – dzięki płaskiej podłodze i dużej przestrzeni „w górę” – bez problemu zmieścimy tu wszystkie bagaże, które chcemy zabrać. Po złożeniu tylnych foteli auto śmiało może służyć jako wóz pomocniczy np. przy przeprowadzkach. Sprawdziliśmy to podczas naszego testu. Efekt był taki, że wszelkie niezbędne (i zbędne) kartony przewieźliśmy „na raz”. To kolejny plus koleosa. Warto również wspomnieć o systemie Easy Break. Dzięki niemu możliwe jest złożenie oparcia tylnej kanapy za pomocą dźwigni bocznej umieszczonej w oparciu lub... w bagażniku! Świetne, proste i niezwykle komfortowe rozwiązanie.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 0

  • 0
    ZADOWOLONY
  • 0
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony