NASZ TEST

PREZENTACJE POJAZDÓW

27 dni temu  23.05.2018, ~ Rafał Dobrowolski   

Fot. R. Dobrowolski

Strona 1 z 2

Nie będzie w tym cienia przesady – bezkompromisowo dostępne niutonometry nie uprzykrzą wyprzedzania kolumny samochodów nawet na miejskiej obwodnicy. Napęd ze zmiennymi fazami rozrządu po prostu połyka kolejne kilometry w takim stylu jakby miał za nic fakt, że jest z gatunki 125-tek na prawo jazdy kat B. 

NMAX 125 zdaje się mieć za nic ograniczenie narzucone przez projektujących przepisy dla pojemności skokowej silnika dedykowanej deklarującym się prawej jazdy kat. B. Czy ruszać spod świateł czy odkręcać manetkę poza miastem – skuter nawet z pasażerem dzielnie wdrapuje się na wzniesienia i nie będzie absolutnie zawalidrogą. To nie deklaracja. To wyniki naszego tygodniowego obcowania ze sprzętem, który okazał się być dzielnym towarzyszem wypraw na czas majówkowych wypadów. Wydajność pracy silnika przy niskiej jak i wysokiej prędkości obrotowej stawia testowaną przez nas Yamahę w czołówce bardzo ciekawych propozycji.

Automatyczna skrzynia biegów

To, co wyróżnia silnik Yamahy NMAX na tle innych jednostek napędowych, to układ zmiennych faz rozrządu (VVA). Moc transmitowana jest pasem klinowym, a układ zmiennych faz rozrządu gwarantuje doskonałe przyspieszenie. 

Czy taki sprzęt sprawdziłby się na pokładzie kampera? Wyobraźmy sobie osłupienie kawalkady kamperów, którą NMAX 125 wyprzedza na drodze krajowej nr 1. Największe zdumienie nasz NMAX wywołać musiał, gdy przyszło mu na wzniesieniach w okolicach Jury Krakowsko-Częstochowskiej wdrapywać się ze startu zatrzymanego, by krótko potem zostawić daleko w tyle innych zmotoryzowanych i odtąd niewzruszenie mknąć z prędkością przelotową 90-100km/h. Nam udało się chwilami odczytać ze wskaźnika: 121 km/h. 

Werdykt może być tylko jeden – skuter Yamahy znacznie przekracza wyobrażenia o 125-tkach. A przy tym zapewnia komfort jazdy zarówno wysokim, jak i niskim jeźdźcom. I co najważniejsze, nadaje się do turystyki motorowej! Czy to dryblas o wzroście ponad 190cm czy ktoś niskiej postury – ergonomia siedziska gwarantuje bardzo komfortowe wyciągnięcie stóp do przodu. Pomimo zwartych gabarytów Yamaha po prostu cieszy ilością miejsca na nogi dla kierowcy i pasażera.

4 razy tak!

Najwięcej miejsca poświęcimy źródłowi owej nieskrępowanej mobilności, bo jest wiele powodów, by 4-suwowy silnik, z 4-zaworową głowicą, z pojemności kapkę więcej niż 4 uncje (125ml), a przy tym spełniający normę EU4 potrafi utrzeć nosa wiele większym jednośladom. Skądinąd bardzo „zielony” silnik w technologii Blue Core (emisja CO2 to tylko 52 g/km) dowiezie dwójkę fanów caravaningu wszędzie tam, gdzie dawno postawiono ograniczenia dla pokusy wjazdu do najbardziej cieszących oczy miast w Europie milionom pojazdów z silnikiem Diesla. 

GALERIA ZDJĘĆ

NMAX 125 - testujemy skuter Yamahy
NMAX 125 - testujemy skuter Yamahy
NMAX 125 - testujemy skuter Yamahy
NMAX 125 - testujemy skuter Yamahy
NMAX 125 - testujemy skuter Yamahy
NMAX 125 - testujemy skuter Yamahy

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 6

  • 4
    ZADOWOLONY
  • 1
    ZASKOCZONY
  • 1
    POINFORMOWANY
  • 0
    OBOJĘTNY
  • 0
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 0
    BRAK SŁÓW

Komentarze (4)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
do góry strony