ABC CARAVANINGU

4 miesiące temu  13.02.2018, ~ Rafał Dobrowolski   

Strona 1 z 8

Bez konieczności kilkukrotnego przepakowywania bagaży i sprzętu sportowego możesz być zawsze pierwszy na stoku.

Wystarczy też uruchomić silnik i ruszyć w drogę, by zmienić miejscówkę na… coraz to lepszą. Otóż zimowy caravaning ma to do siebie, że postój niebywale łatwo urządzić w ścisłym sąsiedztwie ośrodków narciarskich. Dwa tygodnie temu opublikowaliśmy pierwszy „zimowy poradnik” w formie „graficznej pigułki”. Czas rozwinąć temat. 

Czy to kamper czy przyczepa - podróż i pobyt na pokładzie domu na kołach to niedościgniona realizacja swobody i autonomii. Do pełnej niezależności zimową aurą wiedzie krótka droga. Wszak zdecydowana większość kamperów i przyczep kempingowych ogrzewanie postojowe posiada. Przysłowiowe „piecyki” są skądinąd bardzo wydajnym źródłem ciepła. Dowód? W tradycyjnym budownictwie mieszkaniowym na ogrzanie metra kw. przyjmuje się zapotrzebowanie ciepła rzędu 100 Wat, więc średniej mocy (3 KW) urządzenie zaprojektowane na potrzeby turystyki motorowej sprawdziłoby się w... kawalerce (ok. 30 m. kw.), a co dopiero piecyki dwukrotnie mocniejsze. 

Wielką zaletą takiego piecyka jest odprowadzanie produktów spalania poza zabudowę kempingową. Także powietrze do podtrzymania spalania czerpane jest z zewnątrz. Jest to istotne z tego względu, że nie marnujemy wytworzonego ciepła na niepotrzebne wietrzenie pokładu, czego nie można powiedzieć o pokusie wykorzystywania w celach grzewczych kuchenki gazowej. Taka pokusa jest nieracjonalna, a co dopiero mówić o bezpieczeństwie załogi.

Kuchenka gazowa, a też wszystkie inne urządzenia, które pobierają powietrze z wnętrza pomieszczenia (np. piekarnik gazowy) nie może być nigdy użyta do ogrzewania przyczepy czy kampera. W razie zignorowania tego zalecenia, zachodzić będzie zagrożenie życia dla pozostających na pokładzie, zwłaszcza podczas snu naszej załogi. Niedobór tlenu, a też ryzyko wydzielania się dwutlenku węgla – ten jest bezzapachowy – jest wystarczającą przestrogą.

Kamper? A może właśnie przyczepa

Zdrowy rozsądek podpowiada, że w zimowych warunkach turystykę motorową zdecydowanie łatwiej uprawiać na pokładzie kampera. Owszem. Holowanie przyczepy kempingowej wymaga większego pewnie doświadczenia, a w górzystym terenie – wszak z założenia caravaning sprzyja pasji „białego szaleństwa”, nie obejdzie się bez solidnego „konia pociągowego”. Napęd 4x4 to bardzo pożądany walor pojazdu. 

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 23

  • 12
    ZADOWOLONY
  • 1
    ZASKOCZONY
  • 5
    POINFORMOWANY
  • 1
    OBOJĘTNY
  • 2
    SMUTNY
  • 0
    WKURZONY
  • 2
    BRAK SŁÓW

Komentarze (0)

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz podać wynik
    Nie ma jeszcze komentarzy...
do góry strony